* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

poniedziałek, 9 marca 2026

Magda Skubisz: Nóż i piołun. Saga rodu Tyszkowskich

Media Rodzina, Poznań 2026.

Zielnik

To jest coś fantastycznego, jak Magda Skubisz prowadzi opowieść zawężaną do kilku osób już piąty tom – i jak w dalszym ciągu cieszy. „Nóż i piołun”, piąta część Sagi rodu Tyszkowskich, to prawdziwy popis humoru tej autorki – i książka, która łatwo może przekonać do lektury całości. Katja – zielarka, która potrafi wyleczyć każdą chorobę siłami natury – próbuje odzyskać zeszyt z przepisami odziedziczony po Batce. Ów zeszyt znajduje się teraz w posiadaniu zadufanego w sobie lekarza, tego, który gardzi medycyną ludową, ale w razie potrzeby mógłby skorzystać z kuracji, byle potajemnie i bez pomocy innych. Dla Katji to jedyna szansa na ocalenie rodzinnej pamiątki – jednej z dwóch po Batce. Ale do utraty drugiej, noża do ścinania ziół, przyczynia się matka zakochanego w niej Antoniego Tyszkowskiego.

Karuzela westchnień trwa: Katja przekonuje się boleśnie, że Sepek nie będzie nigdy dla niej partnerem w miłości. Cierpiący na depresję po stracie ukochanej (z ludu), próbuje na różne sposoby popełnić samobójstwo – chyba że znajdzie powód, żeby żyć. Antoni normalnie spędzałby czas na zbytkach, ale nie może, bo stale musi ratować Katję z kolejnych opresji. W końcu podkochuje się w niej od tak dawna, że służenie kobiecie z niższych sfer pomocą weszło mu już w nałóg. Ale trzeba będzie w końcu połączyć siły, skoro wszyscy potrzebują się nawzajem i to z różnych powodów. Dobrze przynajmniej, że dzieci są daleko i bezpieczne, można skoncentrować się na własnych potrzebach.

Magda Skubisz znowu wysyła bohaterów na kolejne misje i naraża na wielkie niebezpieczeństwa, każe uczestniczyć w brawurowych pogoniach i przeżywać ogromne emocjonalne wstrząsy. Ale posługuje się na ogromną skalę humorem na różnych płaszczyznach. Przede wszystkim lekko drwi sobie z Antoniego – wyraźnie ociepla jego wizerunek i sprawia, że jeśli do tej pory ktoś nie był do bohatera przekonany, teraz go polubi (chociaż Antoniego jako czarnej owcy w rodzinie nie dało się nie lubić od początku). Antoniemu w budowaniu grona wiernych fanów bardzo pomaga też sprytny koń, Asmodeusz, bohater wielu zabawnych wybryków. Do tego autorka bawi się jeszcze motywami z tła, między innymi romansem matki Sepa i Antoniego, a także… grą pozorów z balu wyższych sfer. Tu nie można się nudzić ani przez moment. Autorka sięga po całe zestawy słownych przepychanek i ironię ociekającą wręcz z komentarzy bohaterów, szlifuje riposty i pozwala na ujawnianie większego poczucia humoru niż pozwalałyby na to konwenanse. Do tego dodaje mnóstwo humoru sytuacyjnego, scenki, które znaczą zupełnie co innego niż mogłoby się wydawać. I tak uzbrojonych bohaterów wypuszcza po raz kolejny do czytelników. „Nóż i piołun” to jak do tej pory najlepsza książka w serii, widać wyraźnie, że chociaż moda na opowieści z kręgu zielarek przeminęła, to Magda Skubisz nie musi żałować takiego wyboru – radzi sobie świetnie z tematem i ma czym przyciągnąć czytelników do całego cyklu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz