Mando, WAM, Kraków 2026.
Ratowanie ludzi
Yanek, czyli Janek Świtała nie pierwszy raz zabiera głos, żeby uświadamiać społeczeństwo w kwestiach związanych ze służbą zdrowia – ale odnosi się nie tylko do wad systemu i przeciążenia publicznej opieki zdrowotnej, lecz również do zachowań samych pacjentów, którzy w pewnej części mogą ponosić odpowiedzialność za to, co się dzieje. „Pędzę do ciebie na sygnale. Polska przez szybę karetki” to lektura bezkompromisowa, pisana kolokwialnym językiem (bawi ostrzeżenie przed wulgaryzmami na okładce – ten zabieg przyjmuje się w publikacjach young adult, ale w książkach dla dorosłych nie wydaje się potrzebny: autor nie traktuje wulgaryzmów jak przecinków, ale czasami musi dać upust frustracji, albo dotrzeć do wybitnie opornych potencjalnych pacjentów i trudniej o lepszy pomysł). Na początku autor trochę oswaja czytelników z przejściami, jakie zaraz staną się ich pośrednim udziałem. Przedstawia swoich kolegów po fachu, z którymi połączyły go wyjątkowo trudne przeżycia. Bo za chwilę zacznie opowiadać o tym, czego przeciętni odbiorcy nie mają szansy poznać. Wymienia wyzwania i trudne przypadki, sytuacje, które przerastają: kiedy musi robić coś, czego nigdy wcześniej nie robił, albo kiedy nie ma czasu na wybieranie najlepszych działań, bo pacjent może zaraz umrzeć – i uruchamia się skomplikowane albo przynajmniej przerażające dla postronnych, a ratujące życie procedury. Ale im dalej w las, tym więcej problemów z samymi pacjentami albo ich roszczeniowymi bliskimi – i tu można się tylko cieszyć, że ludzie tacy jak Janek Świtała, praktycy w zawodzie ratownika medycznego, zabierają głos i naświetlają złe czy niewłaściwe reakcje. Wzywanie karetki bez powodu nie jest już tak częstym zjawiskiem jak dawniej, ale wzywanie karetki do pijanych zdarza się notorycznie – i blokuje sprzęt rzeczywiście cierpiącym. Autor stawia na wyraziste tematy – pijakom poświęca cały rozdział – ale nawet jeśli będzie powtarzał to, z czego wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, do bezpośrednio zainteresowanych nie dotrze. Podobnie jak z rozdziałem dotyczącym rodzin patologicznych. Inaczej rzecz się ma z rodzicami dzieci potrzebujących pomocy czy nieuleczalnie chorych – tu każdy wyjazd to wielkie emocje, a do tego konieczność reagowania na nieznane. Ważny temat poruszany przez Świtałę dotyczy męskiej depresji – a zwłaszcza jej konsekwencji, jeśli ktoś w porę nie zorientuje się, że potrzebna jest pomoc medyczna. Żeby nie tylko narzekać, ale dać czytelnikom znać, że coś od nich zależy, Janek Świtała tworzy rozdział poświęcony krwi – przekonuje, dlaczego grupy krwi nie warto sobie tatuować i odnotowuje, jakich procedur brak, żeby szybciej i skuteczniej ratować życie. Jest świadomy, jakie wady ma system i pod koniec książki zatrzymuje się właśnie na tym, co wymaga naprawy w służbie zdrowia – tu solidaryzuje się w pewnym sensie z czytelnikami, ale dopiero po tym, jak pokaże im cały szereg ich niedociągnięć. Ta książka może funkcjonować jako zwykła rozrywka – będzie wtedy pokazywać dalekie od serialowych sytuacje szarpiące nerwy i wymagające olbrzymiej wytrzymałości, ale znacznie lepsza okaże się, jeśli da odbiorcom do myślenia i pozwoli na właściwe reagowanie na polecenia i zachowania zespołów ratownictwa medycznego. Świtała uświadamia czytelnikom, że i oni – nawet jeśli pozornie nie mają sobie nic do zarzucenia – mogą coś poprawić i usprawnić działania w kryzysowej sytuacji.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz