* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

poniedziałek, 16 lutego 2026

Krystyna Rożnowska: Można oszaleć. Opowieść o szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie

Mando, Kraków 2026.

Ochrona

Choroby psychiczne to delikatny temat, ale obecnie szerzy się świadomość z nimi związana, a sami korzystający z opieki medycznej psychiatrów nie są już wyrzucani poza nawias społeczeństwa. Jednak jeszcze sto lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej i Krystyna Rożnowska w swoim reportażu stara się to czytelnikom uświadomić. „Można oszaleć. Opowieść o szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie” to potężna książka, która przeprowadza od dawnych czasów, w których „Kobierzyn” był synonimem miejsca odosobnienia dla umysłowo chorych po czasy obecne – po remoncie i reorganizacji struktur oraz samego procesu leczenia. I najciekawsze są właśnie metamorfozy, które autorka odnotowuje. Kilka dekad wcześniej nie zderza się z koniecznością chronienia prywatności chorych, może z nimi rozmawiać, dowiadywać się o ich chorobach i problemach, funkcjonuje jako dziennikarka wpuszczona do szpitala – obecnie musi bardziej uważać, nie ze wszystkimi da radę porozmawiać i nie wszędzie dotrze. Ale zgromadzone wiadomości przekuwa na silną pod względem emocji opowieść. Rozmawia między innymi z pielęgniarkami, które pamiętają czasy wojny, z lekarzami, którzy muszą borykać się z chorymi zsyłanymi do nich – lub ludźmi z marginesu spychanymi do Kobierzyna z braku lepszych pomysłów. Są tu oddziały dla tych, którzy kogoś w amoku zabili, i powracający regularnie alkoholicy, są artyści i ludzie pogrążeni w depresji, schizofrenicy i ci, którzy nie zyskali zrozumienia najbliższych. W całej historii Kobierzyna czasami pojawiają się ludzie z chorobami niewyjaśnionymi – ale przecież trzeba znaleźć dla nich miejsce i wypróbować sposoby leczenia, jakoś pomóc, choćby tylko na chwilę. Krystyna Rożnowska rozmawia i z personelem medycznym, i z pacjentami, wysłuchuje historii, które wydają się czasami nieprawdopodobne, a czasami – dopracowane w najdrobniejszych szczegółach, tak starannie, że sama nie potrafi odróżnić prawdy od majaków chorych ludzi: wtedy przytacza po prostu opowieści bez większych komentarzy. Oddaje głos tym, którzy zwykle nie przebijają się do powszechnej świadomości, pokazuje szpital dla psychicznie chorych jako miejsce rozmaitych terapii – tu obok klasycznych leków czy metod, które odeszły do lamusa, pojawiają się sposoby na odwrócenie uwagi od schorzeń czy zaburzeń i próby wykorzystania energii rozpierającej niektórych pacjentów. Zdarzają się mroczne strony – niektórzy pacjenci wywołują z przeszłości sytuacje mrożące krew w żyłach – ale ani autorka, ani lekarze nie są w stanie do końca zweryfikować podawanych przez pacjentów rewelacji, należy zatem wziąć poprawkę na konfabulacje i przesadę.

Chorzy i personel medyczny są tu najważniejsi. Dopiero w drugiej kolejności autorka zajmuje się budynkami i malowniczym otoczeniem – zabytkowe dzisiaj zabudowania dostarczają estetycznych wrażeń i ułatwiają rekonwalescencję. W ramach tej narracji zmienia się postrzeganie miejsca – to już nie pogardzane przez ogół miejsce – to szpital z prawdziwego zdarzenia, umożliwiający ratunek w najbardziej delikatnych i nie do końca rozpoznanych chorobach.

Czytelnicy otrzymują tu lekturę wyjątkową, mocno zaangażowaną i wypełnioną zestawem ciekawostek, z narracją poprowadzoną fachowo i jednocześnie – z wyczuleniem na drugiego człowieka. Krystyna Rożnowska materiał do swoich reportaży zbiera przez lata, dzięki czemu może naprawdę kompleksowo potraktować temat – a także ocalać wspomnienia, które inaczej uległyby zatarciu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz