* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

czwartek, 12 lutego 2026

Susan Napier: Miyazaki. Świat w animacji

bo.wiem, Kraków 2026.

Wyobraźnia

Wszyscy ci, którzy z wyższością podchodzą do anime, powinni sprawdzić, ile ta sztuka oferuje i jakie możliwości daje twórcom. Susan Napier przygląda się temu, co wyszło z wyobraźni najsłynniejszego artysty anime – Miyazakiego Hayao. Cały tom „Miyazaki. Świat w animacji” to książka będąca analizą dorobku – komentowaniem kolejnych produkcji i rozwiązań w zestawieniu ze znaczeniami oraz przesłaniami. Autorka tylko we wstępach do rozdziałów pozwala sobie na osobiste wstawki – powiązania z tą twórczością i zasadami odbioru – później przechodzi do rozczytywania kolejnych dzieł i do relacjonowania fabuł oraz przełomowych rozwiązań. Susan Napier koncentruje się na twórczości i całkowicie odrzuca opowiadanie o twórcy – Miyazaki funkcjonuje tu jako artysta i wizjoner, ale przemawia wyłącznie przez dokonania anime. I dzięki temu odbiorcy mogą uniknąć biografizowania w odczytywaniu filmowych odkryć.

Autorka stara się zaprezentować nie tylko przebieg fabuły, ale też cały zestaw informacji, które pomagają przy odbiorze i pozwalają właściwie ocenić przełomowość w dziedzinie anime. Kieruje się wprawdzie do odbiorców świadomych, do tych, którzy twórczość Miyazakiego znają, ale nie zaszkodzi przypomnieć im, jaki jest przebieg wydarzeń w kolejnych utworach. Analizie poddaje zwłaszcza charakterystyki bohaterek – chociaż zajmuje się również rolą wyobraźniowych wytworów i ich miejscem w kulturze popularnej oraz w tradycjach i wierzeniach. Miyazaki czerpie bowiem nie tylko ze społecznych dążeń, a Susan Napier skrupulatnie to odnotowuje. Pozwala dzięki temu czytelnikom na lepsze rozeznanie w tej twórczości, a do tego – bardziej świadomy odbiór i w konsekwencji docenienie kunsztu. Co ciekawe, nie czyta Miyazakiego przez pryzmat nagród i osiągnięć – jedyne osiągnięcia w tej narracji wiążą się z pomysłami na sztukę i na wykorzystywanie kolejnych motywów o pogłębionych znaczeniach. I niby takie przechodzenie od filmu do filmu mogłoby wypadać nieatrakcyjnie, ale autorka książki jest w stanie budować sieć nawiązań i niejako przy okazji wspominać o rozmaitych przesłaniach czy pomysłach zakodowanych w poszczególnych charakterach i scenach. I w ten sposób nie tyko przypomina czytelnikom najciekawsze i najbardziej wartościowe fragmenty dorobku bohatera tomu, ale też uwrażliwia ich na odzwierciedlane zagadnienia społeczne czy problemy środowiskowe. To, co aktualne, miesza się oczywiście z wytworami fantazji – sposobami na nieoczywiste prezentowanie poglądów i znaczeń – Susan Napier podkreśla w tomie „Świat w animacji” szeroki wachlarz możliwości wyrazu, artystycznych wyborów, które zaowocowały niezwykłymi filmami. Dokonuje dekonstrukcji dzieł po to, żeby odkryć przepis na sukces – i zaznaczyć specyfikę oglądu świata.

Ta praca – która jest popularyzatorską opowieścią – stanowi sposób na zaprezentowanie szerokiemu gronu odbiorców dorobku artysty niezwykle ważnego w rozwoju historii anime – Susan Napier chce, żeby czytelnicy wiedzieli o tym, jak kształtowała się wrażliwość twórcy, jak odzwierciedlały się w jego dziełach ważne kwestie okołospołeczne i jakie rozwiązania trafiły do anime dzięki Miyazakiemu. Starannie odnotowuje kolejne zagadnienia i tworzy strukturę pozwalającą na wygodne i pełne odczytywanie przesłań oraz znaczeń – a do tego nie zagłębia się w motywy osobiste czy relacje poza sztuką – tak, żeby nic nie przysłaniało treści przedstawianych w filmach animowanych. Kadry ze scen, które przeszły do historii, ozdabiają tę opowieść, ale są tylko drobnym dodatkiem do prezentowania wyobraźni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz