* * * * * * O tu-czytam

środa, 9 grudnia 2020

Ralf Butschkow: Mam przyjaciela... trenera piłki nożnej

Media Rodzina, Poznań 2020.

Sport

Mądra Mysz to seria znakomita i wiedzą o tym z pewnością kolejni rodzice zbierający niepozorne zeszyty z ulubionymi zagadnieniami swoich pociech. Mam przyjaciela to podcykl umożliwiający dzieciom poznawanie specyfiki różnych zawodów. Zasada konstrukcyjna jest prosta: mali bohaterowie - mogą być za każdym razem inni, różnicowani imionami, płcią albo wyglądem - i tak zlewają się w końcu w jednego dzieciaka - kontaktują się z kimś dorosłym, kogo znają. Sąsiadem, znajomym, albo znajomym rodziców. Zyskują zaproszenie do poznawania miejsca pracy. A następnie udają się w konkretne miejsce i pozwalają oprowadzać. W przypadku tomu Ralfa Butschkowa "Mam przyjaciela trenera piłki nożnej" sytuacja jest o tyle inna, że Stach po prostu ga w drużynie i nie musi obserwować niczego z zewnątrz. Przydaje się jednak jego umiejętność prowadzenia obserwacji: dziecko, które uczestniczy w treningach, jest bardziej przekonujące niż przybysz, który zajmowałby się analizowaniem czegoś nowego. Stach przygotowuje się do ważnego meczu, a przy okazji opowiada, jak wygląda praca jego trenera. I tak zabiera małych odbiorców do szatni, gdzie wyjaśnia, kiedy koniecznie należy mieć korki (zależy to od rodzaju podłoża, na którym będzie się grać w piłkę). Następnie proponuje prezentację rozgrzewki i spotkanie z trenerem w salce klubowej. Dzięki temu dzieci wiedzą, jak wyglądają treningi, czego można się nauczyć od trenera, na jakie aspekty działań boiskowych zwraca on uwagę - i po co wspólnie ogląda się mecze drużyny przeciwnej. Do tego trochę przyjemności: trener daje dzieciom i ich rodzicom bilety na prawdziwy mecz, tak więc mali fani futbolu mogą zamienić się w kibiców. Stach opisuje również rolę trenera podczas meczu - i zachowania po wygranej potyczce. Przedstawia na marginesie innych członków klubu, żeby wszystko wypadało jak najbardziej profesjonalnie. Oczywiście w rozgrywkach przydadzą się wskazówki, jakie trener dawał swoim zawodnikom podczas treningu.

Ralf Butschkow występuje tym razem w podwójnej roli, autora i ilustratora. Wybiera temat, który z pewnością przyciągnie spore grono odbiorców: dzieci zafascynowane sportem i szukające w nim miejsca dla siebie mogą być zainteresowane taką opowieścią, z innej niż zwykle perspektywy: tym razem w centrum uwagi nie znajduje się sam mecz, a postawa trenera, jego rola i zadania do przygotowania podczas treningów. Autor trochę ułatwia sobie sprawę, nie musi wszystkiego opisywać w tekście, część wiadomości poda dzięki ilustracjom - tak na przykład rezygnuje z prezentowania po kolei ćwiczeń wykonywanych przez dzieci na boisku: sporo rysuje i maluchy będą mogły potrenować umiejętność prowadzenia narracji dzięki takiemu rozwiązaniu. Opowieść rozgrywa się bardzo szybko - ledwo bohater trafi w jakieś miejsce, już podąża do następnego, bo w piłce nożnej bardzo dużo się dzieje. "Mam przyjaciela trenera piłki nożnej" to zatem relacja przeznaczona i dla małych sportowców, i dla kibiców - dzieci przekonają się, jaka jest rola tego, który opiekuje się drużyną i przygotowuje do meczu, co robi trener i kiedy należy go słuchać. Ralf Butschkow uzupełnia tym samym obszerną listę prezentowanych w serii zawodów - umożliwia dzieciom zastanowienie się nad kolejnym zadaniem ze świata dorosłych i rozszerza ich wyobraźnię. Sugeruje, co będzie się robić, kiedy wybierze się taki zawód, wykorzystując szansę na poznanie od kulis specyfiki atmosfery meczowej. Zwraca się zwłaszcza do dzieci żywo zainteresowanych sportem - to one będą chciały się przekonać, co robi trener i czym różni się od piłkarzy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com