* * * * * * O tu-czytam

poniedziałek, 14 września 2020

Stanlee Phelps, Nancy Austin: Kobieta asertywna

Rebis, Poznań 2020.

Jak się zachowywać

Od premiery tej książki minęło już kilka dekad, ale ponieważ tytuł cieszy się wielkim powodzeniem, co pewien czas pojawia się na rynku. Drugie (zmienione) wydanie w polskiej wersji ukazuje się rok po premierze, co tylko świadczy o zapotrzebowaniu na tego typu poradniki. „Kobieta asertywna” to krótki kurs dla nieśmiałych, niepewnych siebie, zahukanych lub pochodzących z konserwatywnych domów pań – ale także dla wojujących feministek, które odstraszają swoim sposobem bycia. Stanlee Phelps i Nancy Austin wybierają sobie cztery typy bohaterek: jedna bez przerwy i za wszystko przeprasza, druga reaguje agresją, trzecia jest kwintesencją fałszywości, dopiero czwarta spełnia założenia dobrej asertywności. Nie – idealnej, bo coś takiego nie istnieje i autorki mocno przekonują do tego faktu czytelniczki. Ostatnia z bohaterek pokazuje jednak, jak się zachować w niewygodnych sytuacjach i jak poprowadzić rozmowę, żeby dotrzeć do sedna i żeby zachować twarz w każdych okolicznościach. Asertywność może dotyczyć relacji intymnych, kontaktów w pracy lub z przyjaciółmi – nie ma znaczenia, co chce się osiągnąć i z jakimi ludźmi – ważne, by wiedzieć, jak postępować, żeby nie tylko nie dać się wmanewrować w niechciane zadania, ale też – umiejętnie komunikować innym własne potrzeby i liczyć na to, że przynajmniej częściowo zostaną one zaspokojone. Kobieta asertywna nie może być zawsze delikatna i wrażliwa, musi umieć postawić na swoim i sprzeciwiać się, kiedy coś idzie nie po jej myśli. Stanlee Phelps i Nancy Austin analizują kolejne przykłady z życia, tłumacząc czytelniczkom, jak wyglądały założenia wyjściowe bohaterek i jakie drogi każda z nich wybrała do osiągnięcia celu. Co ciekawe, chociaż portrety są przerysowane jak zawsze w podobnych wypadkach, w wielu z nich odbiorczynie odkryją ślady własnych doświadczeń – autorki mocno trzymają się realiów i wiedzą, jakie błędy najczęściej popełniają kobiety, gdy nie są w stanie wprost zakomunikować, o co im chodzi. Dzięki wyrazistym przykładom udaje im się trafić do czytelniczek i przynajmniej zasugerować zmiany w zachowaniu czy w języku – to wymagać będzie wielu ćwiczeń, ale właśnie dlatego przydają się te dobre wzorce, na których można się opierać w razie potrzeby. Fakt, że ostatnia z bohaterek funkcjonuje w wyidealizowanej (jednak!) rzeczywistości i spotyka się z reakcjami, z jakimi chciałaby się spotykać – co niekoniecznie będzie miało przełożenie na realia odbiorczyń – ale liczy się przynajmniej próba zmiany mentalności, a to „Kobieta asertywna” zapewnia.

Jest ta książka przypomnieniem, że nie wszystkim trzeba się chcieć przypodobać, ale nie warto popadać w skrajności i zrażać do siebie innych. Stanlee Phelps i Nancy Austin uczą, jak radzić sobie w stresujących sytuacjach i jak postępować, by nie do końca dać się ponieść emocjom. Bez wątpienia ich wskazówki mogą poprawić relacje międzyludzkie i sprawią, że odbiorczynie odczują poprawę – jeżeli tylko będą chciały popracować nad własnymi niedoskonałościami i wybiorą odpowiednią drogę. „Kobieta asertywna” to poradnik, który warto wcielić w życie – nic dziwnego, że powraca na rynek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com