* * * * * * O tu-czytam

piątek, 20 września 2013

Richard Elwes: Matematyka i już!

PWN, Warszawa 2013. Matematyka w życiu

Są ludzie, którzy oddychają z ulgą na myśl, że po skończeniu szkoły nie będą wracać do matematyki w jej czystej postaci. Na szczęście są i tacy, dla których matematyka to prawdziwa pasja, zestaw ciekawostek, a nie tylko nudnych równań do rozwiązania. Dla nich co pewien czas pojawiają się na rynku publikacje poszerzające wiedzę ze szkoły średniej, a do tego zawierające najsłynniejsze matematyczne problemy. Do tego zbioru dołącza Richard Elwes tomem „Matematyka i już!”.

Elwes próbuje zmierzyć się z twierdzeniem o królowej nauk i pokazuje obszary, w których bez matematyki nie da się obejść. Staje się przewodnikiem po praktycznej stronie tej dziedziny nauki, a swoją książkę tworzy z krótkich esejów jak najbardziej zbliżających się do zwykłego życia. Odkrywa przed czytelnikami powiązania różnych dziedzin z matematyką. Dużo mniejszy nacisk kładzie na obliczenia, wzory i sposoby ich wyprowadzania. Jeśli coś da się ująć w bardzo prostym równaniu, wzór pojawia się w tekście. Jeśli jednak obliczenia wymagałyby bardziej obszernych wyjaśnień, autor rezygnuje z nich, w trosce o zaangażowanie lekturowe odbiorców. Jego książki nie da się zatem traktować jak podręcznika czy sposobu na pogłębianie matematycznych zdolności. Zresztą już we wstępie Elwes mówi, że zamierza prześlizgiwać się po wielu obszarach nauki, by wskazać trzydzieści pięć zastosowań matematyki w dzisiejszym świecie. Liczba tematów do przedstawienia, a także ich rozrzut, wykluczają szczegółowe analizy. To może do lektury przekonać zwykłych odbiorców, złaknionych ciekawostek.

„Matematyka i już!” to próba uchwycenia zastosowań wzorów, odkryć i twierdzeń w codziennym życiu, często od strony psychologicznej. Nie mogło na przykład zabraknąć opowieści o prawdopodobieństwie w kontekście gier losowych – ale zamiast wyliczać szanse wygranej, Elwes pokazuje, jaki rodzaj gier chętniej wybierają ludzie – ich decyzje konfrontuje dopiero z wynikami obliczeń. Matematyka w tomie powraca przy okazji tłumaczenia podstaw informatyki i astronomii i podboju kosmosu. Pojawia się oczywiście przy tematyce rynków. Pojawia się w chemii, sztuce, fotografii cyfrowej, w systemie GPS. Elwes wykorzystuje matematykę do tłumaczenia, jak rozprzestrzeniają się choroby i jak działają wyszukiwarki internetowe. Zaprzęga wiedzę matematyczną do ułatwień przy pracy nad harmonogramami, sugeruje jej przydatność w tworzeniu sztucznych inteligencji. Czasem są to więc pomysły życiowe i zaczerpnięte z codzienności odbiorców, czasem – dość futurystyczne i niedostępne przeciętnemu czytelnikowi.

Podczas lektury tomu widać dobrze, że autora interesuje teraźniejszość i praktyczne zastosowania matematyki, nie historia twierdzeń i odkryć. W związku z tym Elwes oddala się tematycznie od standardowych publikacji o matematyce dla dorosłych odbiorców: nie powtarza wielu informacji, za to zwraca uwagę na kwestie, które nie miały szansy zaistnieć w typowych popularnonaukowych książkach z tej dziedziny. Tom „Matematyka i już!” ma nakreślać i wyznaczać ewentualne obszary zainteresowań czytelników, nie wyczerpuje tematów i nie uczy matematyki, nie koncentruje się na podstawach. Można tę książkę potraktować jak zestaw wykładów, na tyle upraszczanych, by poszerzać krąg odbiorców, ale też na tyle skomplikowanych, by nie była to poppublikacja dobra dla każdego. Warto zapoznać się z tomem choćby ze względu na zbiór ciekawostek z wielu dziedzin, w których matematyka jest niezbędna. Richard Elwes zajmuje się wskazywaniem innych niż szkolne pomysłów na matematykę – co już samo w sobie zabrzmieć może obiecująco, szczególnie dla tych, którzy nie łączą z tą dziedziną wiedzy przykrych wspomnień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com