* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Bradshaw. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Bradshaw. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 kwietnia 2023

Dr John Bradshaw: Psy. Zrozumieć najlepszego przyjaciela

To tamto, Warszawa 2023.

Merdanie

W książce o psach John Bradshaw nie stara się wyjaśnić absolutnie wszystkiego, co wiąże się z posiadaniem czworonoga. Skupia się na kilku podstawowych zagadnieniach, a część wplata jako ciekawostki dalszoplanowe, tak, żeby zasugerować odbiorcom, że w tym temacie jest jeszcze całkiem sporo do odkrycia. "Psy. Zrozumieć najlepszego przyjaciela" to książka kierowana do dzieci (ale przyda się też dorosłym, warto zatem czytać ją razem na przykład przed snem) i pokazująca najważniejsze zachowania psów. Analizy komunikatów wysyłanych przez czworonogi oraz informacje na temat psich zwyczajów to motywy, które mogą zachwycić dzieci i przekonać je do traktowania swoich pupili (lub znajomych psów) z większą uwagą. John Bradshaw zajmuje się między innymi omawianiem tematu komunikowania się psów. Dlaczego zwierzę musi obsikać niemal każdą napotkaną latarnię i dlaczego każdą wącha w olbrzymim skupieniu - to coś, co przyciągnie dzieci i pozwoli im poznać lepiej świat czworonożnych przyjaciół, w dodatku ma też dodatkowy czynnik humorystyczny. Odwołania do brzydkich zapachów jako czegoś, co psy nieodmiennie zachwyca, powinno rozśmieszyć dzieci. Autor znajduje całkiem sporo sytuacji, które warto skomentować, a które obracają się wokół tematu odbierania i poznawania świata węchem. Dzieci przekonają się, że dla psów to narzędzie zupełnie inne niż dla ludzi i nawet jeśli ktoś wykona ćwiczenie, jakie proponuje przewrotnie autor - nie zrozumie do końca zasad rządzących psim światem. Sporo miejsca poświęca John Bradshaw tematowi przyzwyczajania do nowego miejsca psów ze schroniska. Omawia charakterystyczne zachowania i tłumaczy, co robią przestraszone psy. Podsuwa pomysły, jak doprowadzić do oduczenia psiaka złych lub niepożądanych nawyków i wyjaśnia też, jakie zachowania człowieka nie doprowadzą do międzygatunkowego porozumienia: pokazuje scenki, które mogą co najwyżej zdezorientować pupila. To oczywiście wskazówki kierowane raczej do dorosłych odbiorców, dlatego dobrze, żeby towarzyszyli oni swoim pociechom podczas lektury - będą mogli też się czegoś dowiedzieć i uniknąć rozmaitych problemów. John Bradshaw odwołuje się też między innymi do motywu psów rasowych (i do kwestii ich chorób), tłumaczy, jaka postawa świadczy o tym, że pies jest wystraszony, a jaka pokazuje, że chce się bawić. Znajdzie się w książce miejsce na skrótowe zaznaczenie pochodzenia psów (od wilków) i na zasygnalizowanie, dlaczego psy nie przepadają za psimi hotelami. Przypomni autor o istnieniu schronisk dla zwierząt i o tym, jak zachowywać się podczas spacerów (nie wszyscy lubią psy, niektórzy się ich boją). Wybiera John Bradshaw tylko kilka zagadnień, ale omawia je atrakcyjnie dla odbiorców, tak, żeby łatwiej było je sobie przyswoić: to lektura, która zostaje z odbiorcami, uświadamia im, jak postępować z psami. "Psy. Zrozumieć najlepszego przyjaciela" to książka drobna, ale wypełniona ciekawymi wiadomościami i przygotowana tak, by dobrze się ją czytało nie tylko jako źródło informacji, ale również jako źródło rozrywki. To coś w sam raz dla odbiorców, którzy chcą się lepiej przygotować do posiadania psa, albo dla tych, którzy o psie marzą i chcieliby się zastanowić, czy mogą jakiegoś przygarnąć.

niedziela, 9 kwietnia 2023

Dr John Bradshaw: Koty. Zrozumieć wąsatego przyjaciela

To tamto, Warszawa 2023.

Instrukcja obsługi kota

Jest to tomik kierowany do dzieci i objaśniający charakterystyczne zachowania domowych pupili. Co ciekawe, skorzystać z niego mogą również rodzice czytający swoim pociechom - ci, którzy pod wpływem namów najmłodszych zdecydowali się na poszerzenie rodziny o czworonożnego towarzysza. "Koty. Zrozumieć wąsatego przyjaciela" to książka bardzo dobrze przemyślana i przygotowana tak, by wszyscy mieli z niej pożytek - ci, którzy potrzebują porad i wskazówek oraz ci, którzy szukają przyjemniej lektury związanej z zachowaniami kotów. Dr John Bradshaw przedstawia tutaj obserwacje związane z codziennością kotki Libby. Towarzyszy jej i omawia kolejne sytuacje, jakich jest świadkiem (albo jakie stają się udziałem Libby, niekoniecznie w towarzystwie człowieka). Pokazuje młodym czytelnikom, dlaczego koty coś robią, co to oznacza albo - w jaki sposób przekonać je, żeby zrobiły coś innego. Prezentacja Libby oraz kobiet, z którymi mieszka, to przyjemna i rozrywkowa lektura, ale nasycona ciekawymi informacjami. Dzięki tej książce rzeczywiście można zrozumieć kota. Autor zachęca do obserwowania zwierząt i do interpretowania ich zachowań w oparciu o zdobyte wiadomości. Dzieci dowiedzą się, kiedy Libby jest zadowolona, jakie rodzaje głaskania polubi, a jakich niekoniecznie, co ją relaksuje i co przeraża, jak przyzwyczaić ją do nowego miejsca albo do nowego elementu wyposażenia. Poznają zabawki, które Libby ceni, nauczą się też, co trzeba zapewnić zwierzęciu, żeby nie niszczyło mebli albo żeby nie zgubiło się po przeprowadzce. John Bradshaw przygląda się na przykład kotu, który zawiera nową znajomość - analizuje detale w jego zachowaniu i objaśnia je odbiorcom. Przekazuje wiadomości na temat zapachów pozostawianych przez koty i lekcji korzystania z kuwety, przygląda się też rodzajom porozumienia z człowiekiem: opowiada o miauczeniu i mruczeniu. Dlaczego wibrysy pomagają przy ocenianiu rozmiaru przejścia albo co z tą kocimiętką - autor wykorzystuje mnóstwo wiadomości. Odpowiada na niezadawane pytania, próbuje wypełnić książkę informacjami tak, żeby nikt nie był zaskoczony tym, co chciałby zakomunikować mu jego kot. A jednocześnie jest tom "Koty" lekturą bardzo ciekawą i atrakcyjną z uwagi na rodzaj narracji. Libby przeprowadza czytelników przez tajemnice kotów, dzieli się swoją codziennością i zapewnia rozrywkę. To atrakcyjna do zwyczajnego czytania lektura - nie trzeba zachwycać się kotami, żeby czerpać przyjemność ze śledzenia opowieści. John Bradshaw wie, jak przekuć informacje na wartką opowieść, udaje się ta sztuka, bo książka ani przez chwilę nie będzie nudzić. Fakt, że z największym zaangażowaniem będą ją czytać świeżo upieczeni właściciele kotów nie zmienia rozrywki dla szerokiego grona odbiorców. To tomik, który może również przygotowywać najmłodszych na pojawienie się zwierzęcia w domu - można wyłuskać z lektury wiele wskazówek dotyczących zachowań wobec kota. Libby nie wszystko lubi i nie na wszystko będzie reagować z cierpliwością. Trzeba pamiętać o tym, kiedy podchodzi się do zwierzęcia, zwłaszcza takiego mniej znanego. Libby jest świetnym przewodnikiem po świecie kotów - tutaj znalazło się mnóstwo podpowiedzi i wskazówek dotyczących traktowania kotów. To naprawdę dobrze przygotowana publikacja, po którą sięgnąć powinni wszyscy spędzający czas z kotami.

poniedziałek, 21 lipca 2014

John Bradshaw: Zrozumieć kota. Na tropie miauczącej zagadki

Czarna Owca, Warszawa 2014.

Kocie drogi

Tym, którym proste gazetowe porady dotyczące opieki nad kotami nie wystarczają – oraz tym, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej o tajemniczych zwierzętach, John Bradshaw zapewnia lekturę na długie wieczory. Tom „Zrozumieć kota. Na tropie miauczącej zagadki” nie ma charakteru poradnikowego, ale wiadomości w nim zawarte pozwalają lepiej poznać potrzeby domowych pupili, co może też przyczynić się do zażegnania konfliktów czy kryzysów. Dla Bradshawa liczy się bowiem nie tylko zwykłe zachowanie kotów trzymanych w domach, ale i całe stulecia prób udomowienia tych zwierząt, instynkty i pamięć gatunkowa przyczyniające się do dzisiejszych przyzwyczajeń.

Żeby dobrze zrozumieć kota, autor sięga w daleką przeszłość. Śledzi procesy adaptacyjne i ewolucję samego pomysłu o traktowaniu kotów jako zwierząt domowych. W ciekawej podróży po dziejach obowiązkowo zahacza o Egipt – ale pokazuje, jak kształtowały się relacje z kotami w zależności od miejsca oraz uwarunkowań kulturowych. Poza tym rozwiewa między innymi mity dotyczące na przykład kolorów sierści. Przez całą książkę nie zajmuje się kotami rasowymi – ze względu na modyfikowanie cech gatunku. Zresztą i tak znacznie ciekawsze okazują się opowieści o dachowcach. Bradshaw stopniowo przechodzi w książce od motywu wzajemnych kocio-ludzkich oczekiwań, tłumaczy dlaczego koty polują i jak traktują podsuwane im zabawki, przeprowadza obserwacje zachowań okolicznych bezpańskich kotów i dzieli się ich wynikami. Wyraźnie oddziela naukę od przypuszczeń czy twierdzeń niepopartych badaniami – ale nie rezygnuje z przytaczania własnych uwag, wiedząc, że mogą okazać się przydatne części odbiorców. Opowiada o zjawiskach, które nie są zwykle szerzej komentowane – na przykład o opuszczaniu właścicieli przez koty poszukujące lepszych domów. Stara się skonfrontować potrzeby zwierząt z oczekiwaniami ludzi – i w takim zestawieniu najlepiej wybrzmiewają jego wywody.

John Bradshaw unika oczywistości i jednoznacznych wytycznych. Nie zamierza uczyć odbiorców, jak postępować z kotem, chociaż bez wątpienia jego publikacja przyda się miłośnikom tych zwierząt (sporo miejsca poświęca na przykład autor tematowi wychowywania kota oraz zagadnieniu oswajania dotychczas jedynego pupila z innym kotem). Autor odnosi się do kwestii powszechnie znanych, jeśli chce je obudować nauką lub rzeczowymi wyjaśnieniami – tak zaspokoi ciekawość co bardziej dociekliwych czytelników. Zatrzymuje się też nad sprawami trudnymi do pojęcia dla właścicieli kotów. Cel jego pracy dobrze zawarty został w tytule – ta książka rzeczywiście pozwala zrozumieć kota. Bradshaw nie skupia się na jednostkowych przypadkach i nie odwołuje się do osobistych opowieści kociarzy. Ceni sobie konkret, nie tropi anegdot, a jeśli dzieli się własnymi obserwacjami, to tylko dla potwierdzenia przedstawianych badań lub analiz. Nie rezygnuje jednak i z prywatności – na rysunkach przeniesionych ze zdjęć pojawiają się bowiem jego koty, przedstawiane imionami.

Potężny tom „Zrozumieć kota” przyniesie odpowiedzi na wiele pytań i stanowi miłą przeciwwagę dla publikacji pop, w których wszystko podawane jest w formie skrótowych podpowiedzi. Bradshaw stroni od łatwych rozwiązań i też zdaje sobie sprawę z tego, że nie da się przygotować jasnej instrukcji obsługi kota, uniwersalnej i przydatnej w każdej sytuacji. Jego książka będzie jednak najlepszym uzupełnieniem dla tych wszystkich, którzy chcieliby mądrze i rozsądnie opiekować się kotem. Dla kociarzy ten tom to oczywiście lektura obowiązkowa – ale nie traci się nad nią czasu, wprost przeciwnie – można z ciekawością zgłębiać tajemnice pięknych zwierząt.