Strona główna || O autorce || O tu-czytam || Bajki || Bajkowe portfolio                       

poniedziałek, 17 czerwca 2019

Haruki Murakami: Śmierć Komandora 2. Metafora się zmienia

Muza SA, Warszawa 2019.

Poszukiwania z metaforą

Sześćdziesięciocentymetrowy Komandor jest uosobieniem filozoficznej mądrości, ale też czasami radości życia. Jako czysta idea radzi sobie z każdym problemem, jaki trapi ziemskich bohaterów. Nie zawsze może powiedzieć wprost, jak rozwiązać dany kłopot – ale zawsze może zasugerować kierunek rozwoju akcji, a nawet spowodować określone działania, chociaż nie narzuca swojej woli. Komandor – postać z obrazu „Śmierć Komandora” – przynosi zestaw refleksji, uczy stoicyzmu w podejściu do rzeczywistości i zmienia wagę wydarzeń, sprawia, że powieść „Śmierć Komandora 2. Metafora się zmienia”, chociaż oparta na scenariuszu kryminalno-sensacyjnym, zyskuje nową wartość. Haruki Murakami unika prostych schematów, woli swoim odbiorcom fundować głębokie przemyślenia pod pozorami zabawy. Nieprzypadkowo przecież główny bohater manifestuje afirmację życia, cieszenie się każdą chwilą i szukanie małych przyjemności w każdej sferze egzystencji. Uczy tego odbiorców – przez przykład i działanie. W tomie „Śmierć Komandora 2” akcję napędza zniknięcie trzynastoletniej Marie – dziewczynka, wyjątkowo bystra jak na swój wiek, przepada bez śladu – nie odnajdzie drogi do domu bez wsparcia dorosłych. Z kolei nawet najbardziej przenikliwym umysłem nie można objąć jej losów – tu przyda się wsparcie siły wyższej pod postacią Komandora. Katalizator akcji sprawia, że trzeba będzie zwrócić większą uwagę na świat metafor, językowych tropów i pułapek. I to odróżni powieść od typowych publikacji rozrywkowych – przeniesie ją w sferę literackich wyżyn, które nie wykluczają odbiorcy masowego jako docelowego czytelnika. „Śmierć Komandora 2” to historia, która rozgrywa się w dwóch równorzędnych płaszczyznach, realnej i onirycznej – czy też poetyckiej. W metafizyce upatruje autor możliwości przemycania życiowych filozofii –albo oderwania się od konsumpcjonizmu. W sferze „realnej” wybiera natomiast zabawy formą i gatunkami – eksperymentuje ze scenariuszem, szuka dróg rozwoju dla bohaterów – daje się prowadzić regułom genologicznym. To motyw znany w literaturze masowej, ale nierealizowany w takim stopniu profesjonalizmu. Tutaj zniknięcie małej Marie to pretekst do snucia różnych opowieści – ale też nadawanie rytmu historii. Bohater prowadzący tę opowieść zajmować się będzie w dużej mierze sobą samym – uciechami życia i przyjemnościami cielesnymi. Zdaje między innymi relację z seksualnych podbojów, jakby zwrot w stronę cielesności stanowił rodzaj wyrównania duchowości lub autotematyzmu z książki. A przecież w tym wszystkim Haruki Murakami pozostaje autorem poczytnym i popularnym, nie jest hermetyczny, zachwyci szerokie grono czytelników. Spora w tym zasługa literackiego wyczucia, umiejętności opowiadania z pozoru zwyczajnej historii tak, by otworzyła się ona na kolejne interpretacje. Bohaterowie z tej powieści nigdy do końca nie będą wiedzieć, co jest najbardziej prawdziwe i prawdopodobne – zmuszeni do udziału w wydarzeniach, jakich się nie spodziewali, otwierają się na rzadko spotykane doznania. „Śmierć Komandora 2” to powieść, która przynosi sporo estetycznych przyjemności, ale też refleksję nad przywiązywaniem się człowieka do ziemskich spraw.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com