Strona główna || O autorce || O tu-czytam || Bajki || Bajkowe portfolio                       

czwartek, 28 listopada 2013

Will Hill: Departament 19. Powrót

Nasza Księgarnia, Warszawa 2013.

Dojrzewanie wampirów

I rozwinął się na szczęście Will Hill twórczo, literacko, a także psychologicznie – co sprawi, że drugą częścią „Departamentu 19” zainteresować by mógł znacznie szerszą grupę odbiorców. Owszem, dalej zwraca się przede wszystkim do miłośników horrorów, którzy krew traktują jak czerwoną farbę. Ale scen walk jest w „Powrocie” zdecydowanie mniej, a chodzi w nich nie tylko o „banalne” potyczki na śmierć i życie. Wszystkie doświadczenia z placu boju będą miały swoje konsekwencje w niedalekiej przyszłości, w kształtowaniu relacji między bohaterami. Przemoc dla samej przemocy (lub dla zaprezentowania wrogiego świata wampirów) przestaje tu mieć rację bytu. Will Hill trochę łagodzi ton – jeśli chodzi o isje tajnych agentów, a jednocześnie wprowadza to, czego wcześniej nie było, czyli ewolucję psychologiczną postaci.

Jamie stanął na czele grupy zwalczającej wampiry. Jego podwładnymi są dwie nastolatki, Kate i Larissa. Ta druga zresztą sama należy do wampirzego świata, podobnie jak przemieniona mama Jamiego, zamknięta w celi najbardziej tajnego z departamentów. Chłopiec kontynuuje dzieło swojego ojca i dziadka, a do tego musi odnaleźć się w roli dowódcy. Do tej pory wystarczała przyjaźń łącząca trójkę nastolatków – ale uczucia i tajemnice skutecznie osłabiły tę więź. Teraz Jamie musi na nowo wypracować sobie autorytet u dziewczyn. Will Hill przechodzi z thrillera lekko w kierunku powieści sensacyjnej, bohater zna już niebezpieczeństwa, którym musi stawić czoło i nie zostanie zaskoczony przez nieznane istoty. Może zatem skupić się na swoim otoczeniu: w pierwszym tomie mocno samotny, teraz na nowo uczy się, jak postępować z drugą osobą.

Will Hill sięga również do tradycji wampirzej. Wskrzesza Drakulę i… Frankensteina, tworzy skomplikowane hierarchiczne struktury wśród upiorów – a wszystko po to, by podsycić strach nimi. Portretuje świat przeniknięty złem, groźny i śmiertelnie niebezpieczny. Wykorzystuje do tego już istniejące w kulturze i wyobraźni masowej postacie, zmuszając je do nowego działania i nowych warunków. Tu wojna jest bezwzględna i niemal zawsze przypomina komputerowe strzelanki. Na wątpliwości i refleksje przychodzi czas z dala od miejsca rzezi lub bitwy. Hill lubuje się w krwawych jatkach, to upodobanie mu nie minęło, ale teraz zostało rozrzedzone przez różne tematy poruszane w powieści. Autor bawi się wątkami intertekstualnymi i próbuje ocalić tradycję wampiryczną przed romansami pop: jego krwawe walki mają być odpowiedzią na westchnienia w kierunku bladych i eterycznych młodzieńców z kłami. W każdym razie ci odbiorcy, którzy o wampirach wiedzą coś, co stało w sprzeczności ze „Zmierzchem”, chętnie będą przyglądać się rozwiązaniom stosowanym teraz przez Hilla.

Ten natomiast pozwala na oczach czytelników dojrzewać swoim bohaterom. To już nie dojrzewanie wymuszone przez obecność na miejscu strasznej rzezi, a próby przepracowania w sobie pytań o przyczynę kryzysów w interpersonalnych relacjach. Jamie, który wypada jak superbohater w walce z najgroźniejszymi wampirami, staje się bezradny w obliczu dwóch miłych dziewczyn. Do tego na nowo poznaje znaczenie honoru i odwagi czy zaufania, klasycznych pojęć, na których budowana była literatura przygodowa dla nastolatków. Will Hill pod przykrywką horroru próbuje przypomnieć młodym odbiorcom o wielowymiarowości doświadczeń i uczuć. „Departament 19. Powrót” to nie tylko krwawa strzelanka – na gruncie poza walką światów zaczyna się dziać sporo interesujących dla czytelników spraw.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com