Albatros, Warszawa 2020.
Poświęcenie
Tą książką R. J. Palacio na rynek literatury dziecięcej wkroczyła z hukiem. "Cudowny chłopiec" był publikacją, która natychmiast wywołała wielki oddźwięk. "Cudowna książka" to połączenie w jednym tomie dwóch powieści - rozsławionego "Cudownego chłopca" i jego wymuszonej prawami rynku kontynuacji, tylko dla fanów i dla tych, którzy chcieliby się przekonać, dlaczego warto uwierzyć autorom zarzekającym się, że nie będą już prowadzić relacji o wybranych postaciach. "Cudowna książka" może zafunkcjonować w takiej formie ze względu na pomysł autorki na samą narrację. Palacio bardzo chętnie przenosi się między różnymi bohaterami, pozwala wypowiedzieć się nie tylko sprawcy wszystkich wydarzeń, ale i osobom z jego najbliższego kręgu (ale nie dorosłym, interesujące są wyłącznie wyznania rówieśników bohatera albo o kilka lat starszych dzieci).
Rzeczywistość ze swojego punktu widzenia przedstawia Auggie. Chłopiec, który urodził się z okropnie zdeformowaną twarzą. Genetyczna choroba - niezwykle rzadka - nie pozwala mu na prowadzenie zwyczajnego życia. Auggie nie tylko straszy otoczenie wyglądem, ale również większość czasu spędza w szpitalach na kolejnych operacjach plastycznych - które niewiele poprawiają w fizjonomii, za to pozwalają lepiej funkcjonować. I teraz Auggie, od którego dorośli nie potrafią oderwać wzroku, a na którego widok dzieci krzyczą, ma po raz pierwszy w życiu iść do prawdziwej szkoły, do piątej klasy. Dla jego rozwoju będzie ważne towarzystwo rówieśników, poza tym mama nie jest w stanie uczyć go dłużej. Auggie tylko wygląda inaczej niż wszyscy - to dziecko inteligentne i oczytane. Wprawnie posługuje się ironią i nie potrzebuje pomocy. To najlepszy moment, żeby wejść w środowisko szkolne. W piątej klasie August zyskuje przewodnika: jeden z trojga uczniów, których dyrektor poprosił o specjalną opiekę nad nowym, Jack Will, okazuje się świetnym kumplem, a nawet przyjacielem. Jack Will ma swoje powody, żeby zająć się Auggiem, ale gdy odkrywa jego poczucie humoru i umiejętności - przekonuje się, że sam znalazł bratnią duszę. Auggiego nie odsuwa też Summer, dziewczynka, która przysiada się do bohatera w szkolnej stołówce i rozśmiesza niezwykłymi pomysłami. Inne dzieci bywają okrutne lub złe, Palacio nie idealizuje nastolatków, pokazuje czytelnikom, jak wiele krzywdy może sprawić bezmyślność - tłumaczy niektórych wrogów Augusta, pokazując rodziny i deklaracje ze strony dorosłych - ale to nie ułatwia sytuacji bohatera. Poza szkolnymi kolegami R. J. Palacio przedstawia między innymi postawę siostry Auggiego, która do tej pory ustępowała we wszystkim bratu i godziła się z tym, że rodzice poświęcają mu więcej czasu - ale teraz chciałaby żyć jak normalna nastolatka i nie musieć tłumaczyć się znajomym z choroby brata. "Cudowna książka" jest złożona z przeskoków między kolejnymi postaciami z otoczenia Auggiego - każdy pozwala zrozumieć sytuację i konkretne wydarzenia. Bo też R. J. Palacio stawia na dość dynamiczną akcję, wymyśla sporo wydarzeń nadających rytm książce. Nie chce zatrzymywać się na poziomie zderzenia chorego chłopca ze zwyczajnie wyglądającymi rówieśnikami - pozwala Auggiemu wejść w zwyczajność. "Cudowna książka" to powieść atrakcyjna w pierwszej części - w drugiej raczej wymuszona i niezbyt frapująca. Palacio proponuje opowieść o wielkiej przyjaźni i nawet jeśli wzrusza, to nie odstrasza tym czytelników. Umożliwia im za to zrozumienie, że nie warto oceniać po pozorach.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą R. J. Palacio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą R. J. Palacio. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 28 grudnia 2020
środa, 14 lutego 2018
R. J. Palacio: Cudowny chłopak. Wszyscy jesteśmy wyjątkowi
Albatros, Warszawa 2018.
Zrozumieć
Ta historia w wersji powieści dla dorosłych i młodzieży szybko stała się bestsellerem, bo bez względu na skłonność do odrzucania tego, co inne, społeczeństwa uwielbiają „wrażliwe” narracje o ludzkiej krzywdzie i odrzuceniu. Nie znaczy to wprawdzie, że zmieniają schematy myślenia i rezygnują z ostracyzmu jako formy wyrażania poglądów – ale w lekturze zyskują nadzieję na poprawę losu. „Cudowny chłopak” jest inny – ma zniekształconą twarz, co wystarcza, żeby pozostałe dzieci od niego stroniły. W powieści R. J. Palacio pokazuje, jak maluch o nietypowym i budzącym grozę wyglądzie znajduje mimo wszystko przyjaciół – i jakie znaczenie ma to dla niego. Historyjka obrazkowa kierowana do ostatniej grupy odbiorców to uproszczenie do maksimum przekazu. Właściwie stworzona jest od nowa, bo chodzi o to, by wyeksponować przesłanie, a nie budować całą fabułę. Na akcję klasyczną nie ma tu miejsca – w picture booku na strony trafiają tylko pojedyncze zdania, bez szans na rozwinięcie. Wszystko rozgrywać się musi w warstwie emocji – i tu dopiero widać związek z bestsellerową powieścią. Palacio wywołuje maksymalnie silne uczucia odbiorców, porusza ich wrażliwość i zmusza do zastanowienia się nad sytuacją „innego” – małego chłopca, który przecież czuje, myśli i słyszy okrutne uwagi wygłaszane pod swoim adresem. Sytuacja bohatera byłaby niełatwa dla wielu dorosłych, a przecież „cudowny chłopak” ma na razie kilka lat. Niezależnie od tego, jak bardzo chroniliby go rodzice, chłopiec musi wyjść do ludzi i stawić czoła problemom.
Kiedy drwiny stają się nie do zniesienia, mały bohater zakłada kask astronauty, by choć trochę osłonić się przed nienawistnymi spojrzeniami. Taki sam kask ma dla swojego psa, jedynego powiernika zmartwień. W kasku ucieka w świat wyobraźni – na inną planetę. Tu wszyscy są „inni”, więc odmienność nikogo nie dziwi ani nie prowokuje. Z daleka od Ziemi łatwiej pojąć to, co dziecku powtarzają rodzice: że każdy jest cudem. Cudowny chłopak próbuje nauczyć akceptacji i wzajemnego szacunku: co z tego, że nie wygląda jak inne dzieci, skoro i te „inne dzieci” zawsze czymś się wyróżniają: kolorem skóry, włosów, okularami… Palacio pokazuje to na prostych ilustracjach. Przekaz jest tu oczywisty, mali odbiorcy nie będą długo się zastanawiać nad przesłaniami dla siebie. Za to po takiej lekturze powinni długo pamiętać, jak łatwo skrzywdzić rugą osobę. Na pewno jedna książka nie wyeliminuje problemu – za to przyda się jako wsparcie w procesie wychowawczym. „Cudowny chłopak. Wszyscy jesteśmy wyjątkowi” to tomik opierający się na symbolach (bohater na rysunkach nie ma twarzy, tylko jedno oko – ale nie budzi tym odrazy i nie straszy odbiorców podczas lektury), uczący empatii i wrażliwości. Warto podsunąć go dzieciom – zwłaszcza że to kilkulatki bywają najbardziej okrutne w stosunku do swoich kolegów wyróżniających się z tłumu. Taki tomik może też pomóc w zainicjowaniu rozmowy z pociechą. Uczy otwartości i pokazuje, że fizyczna odmienność nie chroni przed krzywdą. „Cudowny chłopak: jako dodatek do dorosłej wersji książki sprawdza się idealnie. I w tej formie R. J. Palacio będzie wzruszać.
Zrozumieć
Ta historia w wersji powieści dla dorosłych i młodzieży szybko stała się bestsellerem, bo bez względu na skłonność do odrzucania tego, co inne, społeczeństwa uwielbiają „wrażliwe” narracje o ludzkiej krzywdzie i odrzuceniu. Nie znaczy to wprawdzie, że zmieniają schematy myślenia i rezygnują z ostracyzmu jako formy wyrażania poglądów – ale w lekturze zyskują nadzieję na poprawę losu. „Cudowny chłopak” jest inny – ma zniekształconą twarz, co wystarcza, żeby pozostałe dzieci od niego stroniły. W powieści R. J. Palacio pokazuje, jak maluch o nietypowym i budzącym grozę wyglądzie znajduje mimo wszystko przyjaciół – i jakie znaczenie ma to dla niego. Historyjka obrazkowa kierowana do ostatniej grupy odbiorców to uproszczenie do maksimum przekazu. Właściwie stworzona jest od nowa, bo chodzi o to, by wyeksponować przesłanie, a nie budować całą fabułę. Na akcję klasyczną nie ma tu miejsca – w picture booku na strony trafiają tylko pojedyncze zdania, bez szans na rozwinięcie. Wszystko rozgrywać się musi w warstwie emocji – i tu dopiero widać związek z bestsellerową powieścią. Palacio wywołuje maksymalnie silne uczucia odbiorców, porusza ich wrażliwość i zmusza do zastanowienia się nad sytuacją „innego” – małego chłopca, który przecież czuje, myśli i słyszy okrutne uwagi wygłaszane pod swoim adresem. Sytuacja bohatera byłaby niełatwa dla wielu dorosłych, a przecież „cudowny chłopak” ma na razie kilka lat. Niezależnie od tego, jak bardzo chroniliby go rodzice, chłopiec musi wyjść do ludzi i stawić czoła problemom.
Kiedy drwiny stają się nie do zniesienia, mały bohater zakłada kask astronauty, by choć trochę osłonić się przed nienawistnymi spojrzeniami. Taki sam kask ma dla swojego psa, jedynego powiernika zmartwień. W kasku ucieka w świat wyobraźni – na inną planetę. Tu wszyscy są „inni”, więc odmienność nikogo nie dziwi ani nie prowokuje. Z daleka od Ziemi łatwiej pojąć to, co dziecku powtarzają rodzice: że każdy jest cudem. Cudowny chłopak próbuje nauczyć akceptacji i wzajemnego szacunku: co z tego, że nie wygląda jak inne dzieci, skoro i te „inne dzieci” zawsze czymś się wyróżniają: kolorem skóry, włosów, okularami… Palacio pokazuje to na prostych ilustracjach. Przekaz jest tu oczywisty, mali odbiorcy nie będą długo się zastanawiać nad przesłaniami dla siebie. Za to po takiej lekturze powinni długo pamiętać, jak łatwo skrzywdzić rugą osobę. Na pewno jedna książka nie wyeliminuje problemu – za to przyda się jako wsparcie w procesie wychowawczym. „Cudowny chłopak. Wszyscy jesteśmy wyjątkowi” to tomik opierający się na symbolach (bohater na rysunkach nie ma twarzy, tylko jedno oko – ale nie budzi tym odrazy i nie straszy odbiorców podczas lektury), uczący empatii i wrażliwości. Warto podsunąć go dzieciom – zwłaszcza że to kilkulatki bywają najbardziej okrutne w stosunku do swoich kolegów wyróżniających się z tłumu. Taki tomik może też pomóc w zainicjowaniu rozmowy z pociechą. Uczy otwartości i pokazuje, że fizyczna odmienność nie chroni przed krzywdą. „Cudowny chłopak: jako dodatek do dorosłej wersji książki sprawdza się idealnie. I w tej formie R. J. Palacio będzie wzruszać.
środa, 25 czerwca 2014
R. J. Palacio: Cud chłopak
Albatros, Warszawa 2014.
Ukryć twarz
Cud chłopak ma okropnie zdeformowaną twarz – nie może przez to nigdy zniknąć w tłumie. Mimo kalectwa bohater ma pójść do szkoły (od razu do piątej klasy), by nauczyć się funkcjonować w społeczeństwie. Nie wie jeszcze, jakie okrutne potrafią być dzieci wobec tych, którzy się wyróżniają. Zabawa w „trąd”, która polega na niedotykaniu nowego kolegi, to jedna z najłagodniejszych form odrzucenia. Co ciekawe, również część dorosłych stroni od Augusta. „Cud chłopak”, relacja z pierwszego roku w szkole, jest więc opowieścią o trudnej lekcji dojrzewania i zderzeniem poprawności politycznej z przykrą codziennością.
R. J. Palacio sięgnęła po działający na wyobraźnię temat, ale także po całą serię prostych chwytów, które mają wywoływać łatwe i silne wzruszenia. Objawia się to zwłaszcza w finałowej scenie książki – ale też w paru mało istotnych dla fabuły punktach. Autorka czerpie z motywów „obowiązkowych” w tego typu historiach – obok Augusta przedstawia jego przyjaciela, Jacka, który nie umie poradzić sobie z presją rówieśników i dopuszcza się zdrady, ale też Summer, miłą dziewczynkę, która w Auguście widzi dowcipnego chłopaka, nie zdeformowaną twarz. W orbicie chłopca znajduje się jeszcze między innymi siostra, która zawsze rezygnuje z własnych potrzeb dla dobra dziecka. Wszyscy chcą prowadzić zwyczajne i nudne życie, ale obecność Augusta to czasami uniemożliwia – zresztą nie zawsze zgodnie z oczekiwaniami i stereotypami.
August przeżywa wszystko, co jest naturalne w okresie dojrzewania i przechodzenia spod kurateli rodziców do grona rówieśników – tyle że za sprawą swojej choroby przeżywa to dużo mocniej – nie ma ucieczki od podstawowej przyczyny zmartwień ani też szansy na rozpoczęcie wszystkiego w innej placówce z czystą kartą. Palacio uzyskuje w ten sposób dodatkowy dramatyczny wymiar historii – która i tak niesie nadzieję. Bez tak ekstremalnego portretu bohatera bardzo rzucałaby się w oczy schematyczność kilku co najmniej scen – niemal rodem z kina familijnego, obliczonych na wzruszenie odbiorców. Deformacja twarzy bohatera okazuje się dla autorki wybawieniem – źródłem pomysłu na kierunek rozwoju fabuły.
Palacio decyduje się na narracyjne przeskoki – opowieść prowadzą kolejni bohaterowie, niektórzy jako narratorzy powracają. To dobry pomysł, bo pozwala ujrzeć Augusta z różnych perspektyw – i dostrzec więcej prawd o jego losie. W ten sposób Palacio może też pośrednio charakteryzować samych bohaterów – często ich rozterki stają się równie ważne co przeżycia Augusta. Niepełnosprawność nie oznacza w tej powieści rezygnacji ze zwyczajnych tematów i nie odbija się w charakterze Augusta. Poza wyglądem to zwyczajny chłopiec, trochę zgryźliwy, ironicznie nastawiony do świata i mający swoje pasje. Palacio stara się zatem przemycić pewne wskazówki dla młodych odbiorców – twarz Augusta to metafora wszelkich możliwych przyczyn odrzucenia, wyrazista i przemawiająca do wyobraźni.
Jest „Cud chłopak” książką, która wręcz wymusza silne reakcje odbiorców. Kierowana do młodzieży powieść pomaga zdać sobie sprawę z tego, jak łatwo zranić kogoś, oceniając po pozorach – i chociaż to przesłanie niespecjalnie wyszukane, sprawdza się w tej formie, dostarczając czytelnikom ciekawej lektury. August nie powiela wzorców bohaterów literatury szpitalnej – dojrzewa na oczach odbiorców i stopniowo ujawnia coraz więcej ciekawostek. Mimo przeciwności losu rozwija się i może znaleźć swoją drogę do szczęścia. Palacio poza rozrywką dostarcza też wielu przeżyć i materiału do przemyśleń – „Cud chłopak” to nie tylko ciekawa pod kątem fabularnym lektura, ale też historia atrakcyjna od strony psychologicznej – dobra droga do samopoznania. R. J. Palacio trafiła w temat, chociaż takie historie udają się tylko raz.
Ukryć twarz
Cud chłopak ma okropnie zdeformowaną twarz – nie może przez to nigdy zniknąć w tłumie. Mimo kalectwa bohater ma pójść do szkoły (od razu do piątej klasy), by nauczyć się funkcjonować w społeczeństwie. Nie wie jeszcze, jakie okrutne potrafią być dzieci wobec tych, którzy się wyróżniają. Zabawa w „trąd”, która polega na niedotykaniu nowego kolegi, to jedna z najłagodniejszych form odrzucenia. Co ciekawe, również część dorosłych stroni od Augusta. „Cud chłopak”, relacja z pierwszego roku w szkole, jest więc opowieścią o trudnej lekcji dojrzewania i zderzeniem poprawności politycznej z przykrą codziennością.
R. J. Palacio sięgnęła po działający na wyobraźnię temat, ale także po całą serię prostych chwytów, które mają wywoływać łatwe i silne wzruszenia. Objawia się to zwłaszcza w finałowej scenie książki – ale też w paru mało istotnych dla fabuły punktach. Autorka czerpie z motywów „obowiązkowych” w tego typu historiach – obok Augusta przedstawia jego przyjaciela, Jacka, który nie umie poradzić sobie z presją rówieśników i dopuszcza się zdrady, ale też Summer, miłą dziewczynkę, która w Auguście widzi dowcipnego chłopaka, nie zdeformowaną twarz. W orbicie chłopca znajduje się jeszcze między innymi siostra, która zawsze rezygnuje z własnych potrzeb dla dobra dziecka. Wszyscy chcą prowadzić zwyczajne i nudne życie, ale obecność Augusta to czasami uniemożliwia – zresztą nie zawsze zgodnie z oczekiwaniami i stereotypami.
August przeżywa wszystko, co jest naturalne w okresie dojrzewania i przechodzenia spod kurateli rodziców do grona rówieśników – tyle że za sprawą swojej choroby przeżywa to dużo mocniej – nie ma ucieczki od podstawowej przyczyny zmartwień ani też szansy na rozpoczęcie wszystkiego w innej placówce z czystą kartą. Palacio uzyskuje w ten sposób dodatkowy dramatyczny wymiar historii – która i tak niesie nadzieję. Bez tak ekstremalnego portretu bohatera bardzo rzucałaby się w oczy schematyczność kilku co najmniej scen – niemal rodem z kina familijnego, obliczonych na wzruszenie odbiorców. Deformacja twarzy bohatera okazuje się dla autorki wybawieniem – źródłem pomysłu na kierunek rozwoju fabuły.
Palacio decyduje się na narracyjne przeskoki – opowieść prowadzą kolejni bohaterowie, niektórzy jako narratorzy powracają. To dobry pomysł, bo pozwala ujrzeć Augusta z różnych perspektyw – i dostrzec więcej prawd o jego losie. W ten sposób Palacio może też pośrednio charakteryzować samych bohaterów – często ich rozterki stają się równie ważne co przeżycia Augusta. Niepełnosprawność nie oznacza w tej powieści rezygnacji ze zwyczajnych tematów i nie odbija się w charakterze Augusta. Poza wyglądem to zwyczajny chłopiec, trochę zgryźliwy, ironicznie nastawiony do świata i mający swoje pasje. Palacio stara się zatem przemycić pewne wskazówki dla młodych odbiorców – twarz Augusta to metafora wszelkich możliwych przyczyn odrzucenia, wyrazista i przemawiająca do wyobraźni.
Jest „Cud chłopak” książką, która wręcz wymusza silne reakcje odbiorców. Kierowana do młodzieży powieść pomaga zdać sobie sprawę z tego, jak łatwo zranić kogoś, oceniając po pozorach – i chociaż to przesłanie niespecjalnie wyszukane, sprawdza się w tej formie, dostarczając czytelnikom ciekawej lektury. August nie powiela wzorców bohaterów literatury szpitalnej – dojrzewa na oczach odbiorców i stopniowo ujawnia coraz więcej ciekawostek. Mimo przeciwności losu rozwija się i może znaleźć swoją drogę do szczęścia. Palacio poza rozrywką dostarcza też wielu przeżyć i materiału do przemyśleń – „Cud chłopak” to nie tylko ciekawa pod kątem fabularnym lektura, ale też historia atrakcyjna od strony psychologicznej – dobra droga do samopoznania. R. J. Palacio trafiła w temat, chociaż takie historie udają się tylko raz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






