* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dariusz Gizak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dariusz Gizak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 września 2026

Dariusz Gizak: Dzicz

Media Rodzina, Poznań 2026.

Poszukiwania

Mafiozo o sporej sile rażenia może mieć swój słaby punkt – jak każdy człowiek. Koniu, czyli Maciej Konikiewicz, cierpi z powodu tajemniczego zniknięcia jedynej córki: młoda kobieta zaangażowana w protesty ekologów pewnego dnia znika bez śladu – i ostatnie tropy prowadzą do Birczy. Ale Koniu, mimo całej swojej władzy i pieniędzy, nie może się dowiedzieć, co stało się z Kaśką. I zdesperowany decyduje się na zaangażowanie najlepszego śledczego, jakiego zna, Jacka Kowalika, byłego policjanta, a obecnie detektywa. Jacek Kowalik jest bystry i wybiera nieszablonowe metody działania, dzięki czemu osiąga znacznie lepsze efekty niż wielu jego kolegów. Co tu dużo mówić: Kowalik jest bezkonkurencyjny i dlatego właśnie Koniu decyduje się na ten kontakt.

I Dariusz Gizak pisze książkę, która spodoba się przede wszystkim żeńskiej części publiczności literackiej. Bardzo dobry kryminał, bez epatowania turpistycznymi scenami, za to z mocno rozbudowaną intrygą, wielowątkowy i ciekawy. Dariusz Gizak wie o wiele więcej niż to, co przekazuje czytelnikom – a jednak nie daje po sobie poznać poczucia wyższości czy chęci manipulowania odbiorcami. Kupuje ich naturalnością i pomysłami, także na rozwój pozakryminalnych części książki. „Dzicz” to trzeci tom cyklu o Jacku Kowaliku – ale jeśli dla kogoś będzie pierwszym zetknięciem z tym detektywem, z pewnością nie stanie się lekturowym problemem. Tu wszystko jest logiczne i jasne, a do tego wartościowe. Autor stale operuje nietypowymi i pozaoficjalnymi powiązaniami – żeby zyskać niektóre wiadomości, trzeba będzie komuś wyświadczyć przysługę – żeby wyświadczyć przysługę – należy wywiązać się z różnych zobowiązań. Tak to się kręci, wszystko z siebie wynika, a śledztwo, które – jak mogłoby się wydawać – na moment utknęło w martwym punkcie, przynosi coraz to nowe informacje.

Gizak wykorzystuje tu dwa rodzaje emocji nadających rytm fabule. Z jednej strony to uczucia z otoczenia Kowalika. Pojawia się w jego życiu ktoś, o kogo warto zawalczyć. Ale nie tylko w tej kwestii detektyw zaczyna przyciągać uwagę, liczą się też jego kontakty z dziećmi, podejście do rozwiązywania problemów i zapobiegania katastrofom w skali mikro. Dla Kowalika nie ma spraw beznadziejnych – ale tak samo angażuje się w poszukiwania zaginionej córki mafioza, co w rozprawienie się ze szkolnymi chuliganami. Nie mówiąc już o wieczornych historiach. Jacek Kowalik to twardziel, którego da się odpowiednio podejść – zyskuje w tej książce rodzaj specyficznego azylu. Z drugiej strony w emocjach w książce liczą się uczucia drugiego twardziela: Koniu przyznaje się tylko detektywowi do ogromu rodzicielskich uczuć. I porozumienie dwóch samców alfa nie może zostać ujawnione – obaj znają niepisane reguły i obaj będą ich przestrzegać, ku radości czytelników.

„Dzicz” to książka, która obywa się bez epatowania złem i brutalnością, ale która trzyma w napięciu i wciąga od początku – nie pozwala na odłożenie lektury na potem. Jacek Kowalik jest tym typem bohatera, który wprawdzie bazuje na scenariuszowych schematach, ale jednak budzi ciepłe uczucia i przynosi satysfakcję czytelniczą. „Dzicz” to bardzo dobra historia – opowiedziana w sposób, który pozwala na dołączenie do grona fanów Gizaka.