* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Najat El Hachmi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Najat El Hachmi. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 października 2026

Najat El Hachmi: W poniedziałek nas pokochają

bo.wiem, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2026.

Więzy

Opowieść o wyzwalaniu się ze schematów i o własnej wizji życia snuje Najat El Hachmi w książce „W poniedziałek nas pokochają”. To relacja muzułmańskiej dziewczyny, Marokanki, która i tak nie pasuje do żadnego ze środowisk. Paradoksalnie właśnie dzięki temu może spróbować funkcjonować zgodnie ze swoimi zasadami – trochę obserwując starsze koleżanki, a trochę śledząc postulaty feministek. Ta bohaterka na początku stara się nie sprawiać problemów bliskim i nie wychodzić poza normy narzucane przez religię i kulturę. Wie doskonale, jakie oczekiwania wobec niej ma rodzina – i jaka przyszłość ją czeka. Ale pewnego dnia spotyka na swojej drodze starszą od siebie kobietę i obserwuje jej wyzwolenie. To impuls do wprowadzania zmian – stopniowo i przez drobne gesty. Jednocześnie to pretekst do obserwowania siebie wobec innych. Bohaterka tego tomu szczególną uwagę zwraca na ciało – na kanony urody, w które niekoniecznie się wpasowuje. Zwłaszcza kwestia tuszy spędza sen z powiek i nakłania do podejmowania drakońskich diet. Najgorsze, że w temacie wyboru mężczyzny, z którym chciałaby spędzić życie, kobieta nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Ale pod wpływem nowej znajomej zmieniają się poglądy bohaterki. Do tej pory zahukana i posłuszna, grzeczna i skromna, wkracza w etap dojrzewania z większą nadzieją na rozpoznawanie siebie. Teraz już wie, że może odkrywać własną seksualność i kształtować swoje życie samodzielnie.

Przechodzenie przez kolejne etapy wtajemniczenia postaci relacjonuje tu autorka w formie monologu do bardziej doświadczonej znajomej. Cała książka jest zwierzeniem polegającym na uporządkowaniu doświadczeń i przedstawianiu metamorfozy, która przebiega nie w formie rewolucji a ewolucji. Pojawiają się motywy charakterystyczne dla procesu dojrzewania, a niepotrzebnie przez rygory społeczne hamowane – między innymi pierwsza miłość czy fizyczne kontakty damsko-męskie. Bohaterka zastanawia się nad zachowaniem ukochanego, który przed ślubem chce przychylić nieba, a po ślubie nieoczekiwanie się zmienia. Obserwuje nie tylko swojego wybranka, ale też absztyfikanta przyjaciółki. Do tego dodaje zestaw refleksji na temat wolności seksualnej – rozpatruje choćby temat sypiania z różnymi mężczyznami i zachowywania dziewictwa dla tego jedynego. Stopniowo przekonuje się, że mimo opresyjnego systemu ma wokół siebie kobiety, które porzuciły tradycyjne role. W nich dostrzega największą feministyczną siłę i z nich chce brać przykład – nawet kosztem oderwania się od tradycji.

Ale nie feminizm i nie walka muzułmańskich kobiet o możliwość samostanowienia wysuwają się na pierwszy plan tej powieści, a język, jakim posługuje się bohaterka. Kiedy prowadzi narrację, wykorzystuje rozłożyste opisy, działające na wyobraźnię. Stara się uwieść czytelników klimatem, samą melodią słów, które wyjątkowo precyzyjnie oddają istotę problemu. Zwraca autorka uwagę na zagadnienia drażliwe i zestawia je z uniwersalnymi emocjami. Proponuje czytelnikom podróż w głąb postaci zmuszanej początkowo do działań porządkowanych przez tradycje, żeby spokojnie przejść do najgłębszych pragnień i dążeń niemal pierwotnych, bazujących nie na więziach społecznych, a na osobistych potrzebach. I, owszem, padają tu ważne pytania, ale dla czytelników najbardziej istotna będzie przyjęta forma – pokazująca to, co już często dobrze uświadomione, w wersji pięknej literacko.