Luna, Warszawa 2026.
Zależności
Dwa światy i historia, która lubi się powtarzać. Krystyna Mirek na warsztat tym razem bierze temat dorosłego dziecka uzależnionego od rodzica – finansowo, mentalnie lub zawodowo. Prowadzi czytelniczki przez dwie epoki. W jednej z nich dziedzic szlachcica, Radek, ma przygotowywać się do objęcia majątku. Nie wolno mu decydować o sobie, powinien zdecydować się na ślub z posażną panną ze swojego stanu. Traf chce, że Radek – zwykle posłuszny ojcu – spada z konia i łamie sobie żebra, a z opresji ratuje go Hania, wiejska dziewczyna (która potajemnie wzdycha do Radosława Pawlickiego). Niewinne schadzki w polu nie prowadzą do skonsumowania związku: oboje wykazują się dużą rozwagą i wiedzą, że nie wolno im sprowadzić nieszczęścia na siebie ani na swoich bliskich. Pytanie tylko, czy uda się im znaleźć sposób na bycie razem w czasach, które na to nie pozwalają. I jeśli ktoś myśli, że to dylematy z dalekiej przeszłości, może się zdziwić, obserwując Natalię. Natalia już w dzisiejszych czasach przygotowywana jest przez ojca do przejęcia prężnie prosperującej firmy. Nie może jednak decydować o sobie, nic do niej nie należy, a widmo awansu co chwilę się odsuwa. Natalia coraz bardziej dusi się w swoim życiu, a uosobieniem wolności staje się dla niej Michał, kierowca z firmy ojca.
Krystyna Mirek przedstawia czytelnikom te dwie pary i zestaw problemów, które utrudniają podejmowanie samodzielnych decyzji – pokazuje, jak bardzo kontekst może wpływać na wybory i na budowanie własnego szczęścia, tłumaczy, skąd brać siłę do zmagań z najbliższymi i co może czekać tych, którzy biernie przyjmują los. Przedstawia dwie historie miłosne, w których jednak nie samo uczucie staje się najważniejsze z perspektywy czytelniczek – a zestaw okoliczności wpływających na jego kształt. „Sekretna miłość” to powieść odmalowująca w krótkim czasie dwa pełne światy, nie trzeba tu wielkich wyjaśnień, żeby zrozumieć środowiska, w jakich funkcjonują bohaterowie – ale autorka zwraca uwagę na te kwestie, które mogą umknąć przy ocenie sytuacji. Podpowiada odbiorcom, jakie drogi wyboru mają postacie, dlaczego nie potrafią wyrwać się ze swoich światów i jakie będzie to miało konsekwencje dla nich samych w przyszłości. Oczywiście tworzy też pomost między epokami, pozwala jednym bohaterom na odkrycie sytuacji drugich i dzięki temu wstawia wyjaśnienia potrzebne tak bardzo w finale. „Sekretna miłość” to powieść niby krótka, a jednak sycąca przez przekonujące i trafne analizy, przez ładne odmalowanie dwóch rzeczywistości i przez skupienie na czystych uczuciach. Nie chodzi tu wyłącznie o spełnioną lub niespełnioną miłość – chodzi o budowanie siebie i o odzyskiwanie siebie w obliczu o wiele silniejszego przeciwnika. Krystyna Mirek potrafi pisać i tworzyć fabuły wartościowe dla masowych czytelniczek, nie zanudzi odbiorczyń ani nie zniechęci do lektury, wręcz przeciwnie – przez dobór tematów sprawia, że grono jej wyznawczyń będzie się rozszerzać.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz