Prószyński i S-ka, Warszawa 2026.
Związek z teściową
Nie mam pojęcia, co chciało uzyskać wydawnictwo, kiedy najnowszą książkę Olgi Rudnickiej zaklasyfikowało jako „komedię obyczajową”. Nie dajcie się zwieść, to raczej ostra satyra psychologiczna i nie da się jej czytać dla wytchnienia, raczej dla przerysowanych okrucieństw, jakich można zaznać ze strony innych ludzi. Bohaterką, przeciwko której zwiera się szyki, jest Elwira Kurzajka: trzydziestoletnia zakochana kobieta, która robi karierę i planuje założenie rodziny. Elwira jest bardzo zakochana w Adamie Śmietanie, niedługo wyjdzie za niego za mąż – i ignoruje ostrzeżenie ze strony przyszłej szwagierki, zwłaszcza że nie ma pojęcia, czego naprawdę ono dotyczy.
Adam to mąż idealny. Gotuje, sprząta, pierze… to znaczy prawie. Organizuje to wszystko, a właściwie prosi mamę, żeby wykonała za niego znienawidzone prace domowe. Elwira o niczym nie musi wiedzieć, za to dla mamy to żaden problem: po pierwsze kocha syna, a po drugie czynności gospodarskie ma w małym palcu, a do tego jest mistrzynią organizacji. Ważne, żeby nie zostawiała śladów swojej obecności, bo to mogłoby Elwirę przestraszyć albo, co gorsza, wybić z przekonania, że jej wybranek to ideał. „Mamusia” traktuje jednak obecność synowej jak wyzwanie i okazję do prowadzenia wojen podjazdowych. Jest wyjątkowo pomysłowa w zatruwaniu Elwirze życia, bo liczy na to, że synowa się podda i załamie. Nie wie jednak, na kogo trafiła.
I o ile motywy obyczajowe Olga Rudnicka w kryminałach rozwijała fantastycznie, o tyle w przypadku komedii obyczajowej coś ją blokuje. Najpierw akcja długo rozgrywa się wokół stołów, jest statyczna do bólu i mało widowiskowa, cały komizm ma się kryć w nietransparentnej narracji i w rozwiązaniach formalnych, a nie w fabule. Zupełnie jakby cały śmiech krył się w sposobach prezentacji bohaterów – nigdzie więcej nie ma na niego miejsca, zwłaszcza że rozwój akcji i kierunek fabuły nie pozostawiają miejsca na komediową radość. Rudnicka rejestruje rozpad małżeństwa – rozpad powodowany przez toksyczną teściową. I nie ma tu znaczenia, że bohaterowie częściowo zapracowują sobie na taki los, liczy się właściwie tylko równia pochyła. Autorka sięga po satyrę, ale jest to satyra niszcząca, bazująca na stracie a nie na budowaniu. To utrudnia relaks, a wręcz go uniemożliwia. Sprawia też, że powieści brakuje lekkości – zupełnie jakby autorka bała się mniej przerobionego gatunku. Co zabawne: gdyby ta książka nie była sygnowana jako „komedia kryminalna”, bardziej przekonywałaby do siebie odbiorców, zwłaszcza w połączeniu z nazwiskiem autorki – przecież Olga Rudnicka udowodniła, że pisać z uśmiechem potrafi.
Jest to powieść szybka i taka, w której nie ma miejsca na zbyt wiele wątków pobocznych, jednokierunkowa i pozbawiona pokrzepienia – może stanowić przestrogę i przypomnienie dla czytelników, że zawsze warto dobrze przemyśleć życiowe decyzje, a czasami wręcz – przeczekać moment zauroczenia i wzajemnej fascynacji, żeby nauczyć się razem budować życie. To wielkie wyzwanie – chociaż lekturowo to niewielka objętościowo książka. Olga Rudnicka jeszcze przypomni sobie, jak potrafi pisać, żeby porwać szerokie grono czytelników. Na razie trochę eksperymentuje.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz