Rebis, Poznań 2026.
Wina
James Patterson należy do tych twórców – czy też fabrykantów – odsądzanych od czci i wiary przez wielu fanów kryminałów i powieści sensacyjnych. A to za sprawą umiejętności błyskawicznego tworzenia fabuł nadających się na książki z dynamiczną akcją. To za sprawą jego kreatywności pojawiały się na rynku wydawniczym książki sygnowane jego nazwiskiem – a współtworzone przez mniej popularnych literatów. Ale Patterson nie chce do końca znikać z oczu czytelnikom, wchodzi też w duety, dzięki którym zyskuje rozgłos i podtrzymuje uwagę. Przepis na sukces kryje się tym razem w kolejnym (po raz trzeci we wspólnej powieści) tomie stworzonym wespół z Billem Clintonem. „Pierwszy dżentelmen” to książka, której akcja toczy się w pobliżu najwyższych stanowisk w państwie – i pokazuje kulisy władzy. A to zawsze zwykłych czytelników będzie kusiło.
Madeline Parson Wright pełni funkcję prezydenta Stanów Zjednoczonych. Cole Wright jest „pierwszym dżentelmenem”: mężem Maddy, który nie ma żadnego wpływu na losy państwa. Ale jest też na świeczniku z innego powodu – pojawiają się zarzuty, że Cole Wright dopuścił się morderstwa na cheerleaderce. Wprawdzie zbrodnia miała być popełniona dawno temu, jednak sprawiedliwość ciągle nie została wymierzona. Jakby tego było mało, ginie też pewien dziennikarz śledczy, wyjątkowo dociekliwy i niedający się uciszyć ani zastraszyć – i również tutaj tropy prowadzą do Cole’a. Przekonana o jego winie jest przede wszystkim ukochana Garretta i jego partnerka w śledztwach. I ona zamierza doprowadzić do tego, żeby skazać Cole’a – nie przejmuje się wyzwaniami ani faktem, że najwyraźniej małżonek głowy państwa jest specjalnie chroniony i może mieć zapewnioną najlepszą możliwą opiekę prawną. Brea nie spocznie, dopóki Cole nie trafi za kratki. Tak przynajmniej sądzi. Bo rzeczywistość może wcale nie wyglądać tak, jak się wydaje na początku.
Mamy tu zatem dwie pary: Cole i Maddy to ta poukładana, profesjonalna i uważająca na każdy krok. Wszystkie spojrzenia są tu wyważone i nie da się nawet iść pobiegać bez asysty i dokładnego planu sporządzonego przez ochronę. Małżonkowie wspierają się i dostarczają opinii publicznej dowodów na wzajemne przywiązanie. Nie ma tu miejsca na nic poza protokołem. Garrett i Brea to z kolei związek charakteryzowany w retrospekcjach – za to bardzo dynamiczny. Nie zabraknie tu brawury i wielkich emocji, a także uczucia, które pcha do najtrudniejszych decyzji. Tak naprawdę to nie pierwszy dżentelmen pozostaje w centrum uwagi czytelników, a Garrett – i sprawy, którymi się zajmuje. Tu autorzy przedstawiają śledztwo w sprawie zamordowanej cheerleaderki i w sprawie zaginionej młodej studentki, badają wydarzenia sprzed lat i dążą do odkrycia prawdy, tu też dzieje się mnóstwo w powieściowym „tu i teraz” – wydarzenia z przeszłości pokazywane w retrospekcjach na bieżąco są tak skonstruowane, żeby przyciągały uwagę.
Konstrukcja to jedno, drugą rzeczą dość istotną w tej książce jest rozmiar rozdziałów. Wypełnianie treścią kolejnych punktów scenariusza sprawia, że autorzy fundują czytelnikom bardzo zwięzłe, skondensowane i pozbawione zbędnych informacji partie książki – tu każdy rozdział składa się z kilku akapitów, jakby trzeba było tylko zaznaczyć, co się wydarzy – i przejść do dalszych elementów wyliczenia. To z pewnością inna forma niż taka, do której przyzwyczajeni są fani gatunku. „Pierwszy dżentelmen” to zatem opowieść tworzona tak, żeby skupić się na wydarzeniach, a nie na opisach.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz