* * * * * * O tu-czytam

sobota, 5 grudnia 2015

Jan Twardowski: Ksiądz Twardowski dzieciom. Wiersze

Nasza Księgarnia, Warszawa 2015.

Radość

„Ksiądz Twardowski dzieciom. Wiersze” to kolejna publikacja wydana w przepięknej (edytorsko, graficznie i treściowo) serii Z Biblioteki Wydawnictwa Nasza Księgarnia – i zarazem druga część utworów Jana Twardowskiego. Tę twórczość znają wszyscy, a dzięki obszernemu wyborowi wierszy mają okazję po raz kolejny zagłębić się w uderzająco trafne choć bardzo proste filozoficzne spostrzeżenia. Nie można powiedzieć, że to książka tylko dla dzieci, bo nawet wydanie (NK a nie WNK sygnalizuje młodszego odbiorcę) nie infantylizuje zawartych tu refleksji. Ksiądz Twardowski ujmuje prostotą i dystansem do życia. Fascynują go w takim samym stopniu zwierzęta, bystre maluchy czy żarty – wiele razy w tekstach przewijać się będą te właśnie motywy zaczerpnięte wprost z obserwacji. Tomik przyniesie również zadumę nad życiem i przemijaniem.

Jan Twardowski nie zmusza do modlitw i wychwalania Boga. Pokazuje, że dowody wiary przedstawiać można na wiele różnych – bardziej atrakcyjnych niż klepanie pacierzy – sposobów. Kluczem do rozumienia świata okazuje się tu szczerość – i to ją Bóg najbardziej ceni. A szczerość to również bycie sobą. Z jednej strony nad Biblią może boleć głowa, a gderliwej żony można by się pozbyć dzięki arce Noego – z drugiej miłość do Boga objawia się w szacunku do każdego żywego stworzenia. Ksiądz Twardowski uczy cieszenia się drobiazgami. U niego ważna jest skromność, zdolność dostrzegania nawet najmniejszych i najsłabszych stworzeń. Widać w tym pogodę ducha, a i niezłomność, bo chociaż walka metodą optymizmu mimo wszystko i franciszkańskiego uwielbienia dla świata jest mało widowiskowa, pomocna w niej okazuje się i cierpliwość. Ksiądz Twardowski bardzo ceni sobie żarty, kilka utworów z tomiku nawet jest efektem poetyckiego notowania dowcipów i śmiesznostek. Ale uśmiech towarzyszy wielu lirycznym spostrzeżeniom. To uśmiech dobroci i akceptacji, pozbawiony choćby cienia szyderstwa czy złości. Za ten uśmiech Twardowskiego kochają nie tylko miłośnicy poezji (i motywów chrześcijańskich w literaturze). Za ten uśmiech księdza od biedronek uwielbiać też będą mali czytelnicy. Filozoficzna pogoda ducha zapewnia spokój – a jednocześnie odbiorcy przekonują się o prawie do wątpliwości czy niepowodzeń. Przecież człowiek – także w tych wierszach – nie jest doskonały, a w dodatku trudno mu pojąć niektóre prawdy.

„Ksiądz Twardowski dzieciom. Wiersze” to tomik nie tylko dla dzieci. Chętnie powracać do niego będą i starsi czytelnicy, dla drobnych olśnień ukrywanych w puentach utworów. Najmłodsi zyskają tu lekturę niespieszną, w której można się rozsmakować – w końcu trzeba czasu i refleksji, żeby właściwie pojąć przesłania liryków. Za to każdy przepracowany w głębi duszy tekst zaowocuje nowymi odkryciami. Twardowski zapewnia odbiorcom nie tylko wiersze – zgrabne i często dowcipne obrazki rodzajowe. W poezji łatwo i wszystkim dostępnej koduje podstawowe prawdy o egzystencji. Nie boi się poruszania nawet trudnych tematów – wie, że bez względu na wiek, czytelnicy poradzą sobie z nimi. Stąd w tomiku sporo tekstów, które pierwotnie kierowane były do dorosłych czytelników. Nie ulega wątpliwości, że przydadzą się w procesie rozwoju dziecka. O bajkowości przypominają tu ilustracje Marty Kurczewskiej, która czasami buduje międzytekstowe pomosty (bluzka w zielone grochy!) i także – grafiką – zachęca do zagłębiania się w te utwory. Tomik „Ksiądz Twardowski dzieciom. Wiersze” przypomina, że warto wysoko stawiać poprzeczkę lekturową także młodemu pokoleniu: tu odbiorcy zostaną potraktowani z pełną powagą, mimo niepoważnego charakteru wielu wierszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com