* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zofia Wojtkowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zofia Wojtkowska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 grudnia 2020

Zofia Wojtkowska: Saga rodu Czartoryskich

Iskry, Warszawa 2020.

Przeżycia

"Saga rodu Czartoryskich" to podróż w przeszłość - obyczajowa i towarzyska, połączona z biografiami wybranych członków wielkiego rodu. Zofia Wojtkowska wybiera kilkadziesiąt postaci, które uznała za najciekawsze ze względu na działania na rzecz lokalnej społeczności albo aspekty międzyludzkie - i ich perypetie prezentuje. Obszerny tom złożony został z samodzielnych całostek - rozdziałów poświęconych kolejnym bohaterom (lub grupom ludzi). Autorka rezygnuje ze zbyt oczywistych schematów, nie zamierza podawać notek encyklopedycznych i odtwarzać życiorysów. Interesuje ją natomiast zestawianie nietypowych odkryć i tego, co umożliwia pokazanie obyczajowości i mentalności ludzi. "Saga rodu Czartoryskich" jest publikacją efektowną. Przede wszystkim autorka chce, żeby odbiorcy zrozumieli, jakie znaczenie miał ród Czartoryskich dla lokalnych społeczności oraz - w polityce na skalę krajową. Każdy dodatkowo prezentował inne postawy i charakter - to wszystko odzwierciedla się w tej książce. Zofia Wojtkowska wybiera rytm, który zapewne przypadnie do gustu czytelnikom. Posługuje się czymś w rodzaju poetyki plotki mocno podbudowanej dokumentami. Odtwarza losy Czartoryskich z zachowanych źródeł: pamiętników czy listów, przeszukuje dawne materiały, żeby znaleźć jak najwięcej ciekawostek na temat swoich postaci. Odnotowuje obecność Czartoryskich w działaniach społecznych, pokazuje, co robili dla miejscowych. Kiedy przedstawia jakąś nową instytucję czy inicjatywę - zajmuje się nią szerzej, to znaczy - rzeczowo tłumaczy, z czym się wiązała i jak angażowała miejscowych. Dzięki temu "Saga rodu Czartoryskich" nie jest wyłącznie opowieścią o towarzyskich aspektach przynależności do wielkiej rodziny. Zofia Wojtkowska jednak dużo miejsca przeznacza na odwzorowywanie losów bohaterów. Przypomina, w jakie związki wchodzili i jak kształtowali małżeństwa. Bywa, że komentuje ich marzenia czy nadzieje nastoletnie, wszystko po to, żeby móc wykreować bardziej przekonujący portret. Podaje odbiorcom przeróżne informacje na temat wybranych bohaterów - raz zastanawia się nad tym, z czego żyli, innym razem - jakie utrzymywali stosunki z rodzicami czy małżonkami. Bardzo Zofia Wojtkowska dba o to, żeby całość wypadała jak najbardziej żywo: chce nie tyle poświęcić się prezentowaniu zamierzchłej przeszłości, co - stworzyć interesujące dla dzisiejszej publiczności literackiej wizerunki. Ta sztuka bardzo jej się udaje, "Saga rodu Czartoryskich" to książka przyjemna w lekturze nie tylko dla ludzi zaangażowanych w odkrywanie przeszłości. Ta pozycja zapewnia uzupełnienie podręczników do historii, może też uświadomić odbiorcom, jak wyglądało życie w poprzednich wiekach. Wojtkowska dobrze czuje się w przedstawianiu kolejnych postaci i ich losów: potrafi wybierać to, co naprawdę intrygujące, nie chce precyzyjnego odzwierciedlania życiorysów. Potrzebne jej informacje układa w zgrabną opowieść, która przemienia się w rozłożystą prezentację. Czartoryscy - z różnych momentów przeszłości - budowali swoją potęgę świadomie i czasem na przekór codziennym wydarzeniom. Potrafili podkreślać wielkość rodu i tak kierować wypadkami, by osiągnąć to, na czym najbardziej im zależało. "Saga rodu Czartoryskich" to teraz lektura atrakcyjna dla odbiorców ze względu na przedstawianie obyczajowości. Materiały, do jakich dociera Zofia Wojtkowska, zostały dobrze opracowane. Ale docenia się w tej lekturze nie tylko wartość informacyjną - również sama narracja przekonuje i sprawia, że chce się podążać za autorką w odkrywaniu kolejnych tajemnic. "Saga rodu Czartoryskich" to publikacja popularnonaukowa, która przyciąga sposobem realizacji tematu. Dzięki Zofii Wojtkowskiej można cieszyć się dobrą lekturą.

piątek, 19 maja 2017

Zofia Wojtkowska: Wiek ambasadora. Opowieść o życiu Edwarda Raczyńskiego

Iskry, Warszawa 2017.

Kariera i dom

Niewiele mówi się na lekcjach historii – ale i w mediach – o Edwardzie Raczyńskim: z niepamięci wydobywa tę postać Zofia Wojtkowska dzięki eleganckiej i ze smakiem napisanej biografii „Wiek ambasadora”. To kolejna publikacja w historyczno-życiorysowym cyklu Iskier, na którą trzeba zwrócić uwagę, podkreśla mocną pozycję, jaką to wydawnictwo wypracowało sobie całą serią biograficznych opowieści. Edward Raczyński staje się wręcz wymarzonym bohaterem takiego dzieła – nie tylko ze względu na prowadzone przez niego wspomnienia, ale i za sprawą konsekwentnego realizowania życiowych planów i robienia dyplomatycznej kariery za granicą. Co ciekawe, mimo prezydentury Raczyńskiego na uchodźstwie u schyłku jego życia, Zofia Wojtkowska woli tytułować go ambasadorem (choć w pierwszych latach życia to naturalnie „Edzio”). Potrafi dostosowywać ton relacji do omawianych wydarzeń i sprawdza się jako autorka, która równie przekonująco opowiadać będzie o polityce i dyplomacji, jak i o życiu prywatnym bohatera tomu.

Zresztą – pomijając oczywiście początki dzieciństwa – od prywatności zaczyna, co jest najlepszym sposobem na zachęcenie odbiorców do czytania. Tu Raczyński pisze (słabe) wiersze, tu przygotowuje się do wypełnienia obowiązków brata – i poślubienia jego byłej narzeczonej, tu wreszcie poznaje swoją pierwszą żonę, Joy Markham i mocno przeżywa stratę kolejnych nienarodzonych dzieci. Autorka najpierw pozwala polubić Edwarda Raczyńskiego jako człowieka, dopiero później powoli wprowadza odbiorców w meandry polityka, tłumacząc, jakie umiejętności umożliwiały bohaterowie wejście w tę rzeczywistość. Ma czas na przedstawienie pierwszych stopni kariery, zanim do codzienności wedrze się wojna. Wojtkowska śledzi poczynania Edwarda Raczyńskiego, próby dodawania otuchy rodakom, albo działania w celu zapewnienia rzeczywistej pomocy. Bardzo skrupulatnie odtwarza autorka nie tylko fakty, ale i uczucia czy przeżycia bohatera tomu, czerpiąc z jego zapisków. Nie wprowadza ich na prawach cytatu, ale wtapiając z jego zapisków. Nie wprowadza ich na prawach cytatu, ale wtapia w tekst, który dzięki temu nabiera barw i staje się dla czytelników bardziej przejmujący i osobisty. To nie sucha prezentacja dyplomaty, a wielowymiarowy portret człowieka żywo zainteresowanego losami ojczyzny. Raczyński niemal na oczach czytelników staje się postacią godną zaufania: w wybranych zadaniach sprawdza się ze względu na cechy charakteru oraz świadomość obowiązków.

Zofia Wojtkowska nie zapomina o rodzinie bohatera – monitoruje, co dzieje się z drugą żoną oraz córkami – w końcu ambasador chce wychowywać je w Wielkiej Brytanii na Polki. Do tematu bliskich wraca z całą serdecznością, prywatności odbiorcom nie skąpi, wiedząc, że to te motywy najlepiej sprawdzą się przy ocieplaniu wizerunku bohatera. Zresztą to Wojtkowskiej wychodzi znakomicie – wystarczy, że zwraca uwagę na odczucia postaci, wskazuje wahania przy podejmowanych decyzjach, lub odwrotnie – podkreśla pewność siebie, kiedy trzeba. Dzięki temu może stworzyć obraz bardzo ludzki. Dodaje do niego narrację w tonie niemal osobistym (a przecież cały czas obiektywną i rzeczową) i już może przekonać do czytania nie tylko zainteresowanych historią odbiorców. „Wiek ambasadora. Opowieść o życiu Edwarda Raczyńskiego” to książka pełna nieznanych szerzej szczegółów, możliwość podejrzenia od kulis kolejnych etapów kariery dyplomatycznej, ale też życia rodzinnego. Wojtkowska nie narusza prywatności, jest w zbieraniu materiałów delikatna – ale wie, jak opowiadać.