Rebis, Poznań 2022.
Cierpienie
Graham Masterton doskonale wie, jak rozbudzić w czytelnikach lęk i ciekawość jednocześnie. Wykorzystuje tajemnice i inność, żeby podkreślać bezradność postaci. Oczywiście mocno przerysowuje motywy zbrodni i cierpienia ofiar - ale bez hiperbolizacji nie udałoby mu się silnie wpływać na odbiorców. W "Nocy skorpiona" rzecz dotyczy młodych kobiet, które stają się ofiarami. Na początek śmierć Margo. Policja dość szybko skłania się ku teorii o samobójstwie dziewczyny, nie dając wiary opowieściom Trinity, przyjaciółki Margo. Trinity jest pewna, że Margo nie odebrała sobie życia, zwłaszcza że przez telefon usłyszała coś, co mogłoby rzucić nowe światło na tę sprawę. Margo nie zdążyła jednak nic wyjaśnić - a Trinity wykorzystuje pierwszą możliwą okazję do zaangażowania się w śledztwo. Przed nią wiele wyzwań i niebezpieczeństw - a chociaż w kryminałach pomoc postronnych jest nieoceniona, w thrillerze "Noc skorpiona" oznacza kolejne zagrożenia. Graham Masterton z czasem coraz bardziej wkracza na tereny niezbadane lub nieznane przeciętnym czytelnikom: odwołuje się do kultury Indian i do krwawych rytuałów oscylujących między seksem i zbrodniami. Pojawia się tu demon, który istnieje dzięki ofiarom z młodych kobiet, pojawia się też wykorzystywanie seksualne zwabionych podstępnie (obietnicami gry w filmie) pań. Coraz więcej tu przemocy, a także strachu - i na tych dwóch tematach Masterton buduje fabułę. Stopniowo do intrygi dodaje coraz więcej elementów nierzeczywistych (albo nie do wytłumaczenia na drodze racjonalnej). Chodzi przede wszystkim o przerażenie czytelników i o pokazanie im ogromu cierpienia wywołanego przez bezsensowne tortury.
Młode aktorki (lub kobiety pretendujące do tego zawodu) wpadają w sidła: trafiają do bezwzględnych mężczyzn, którzy w imię wyższych celów zaspokajają najniższe żądze. Samo wykorzystywanie seksualne i więzienie już nie wystarcza, Graham Masterton wynajduje kolejne - psychologiczne - aspekty dramatu. Tych, którzy pozostają pod wpływem demona, służą mu i dostarczają świeżej krwi, nic nie jest w stanie powstrzymać. Nie kierują się logiką ani współczuciem, ofiary zostają sprowadzone do roli kolejnych dawców energii dla wiecznie nienasyconego demona. Fakt, że trzeba lubić thrillery fantasy, żeby po taką powieść sięgnąć, ale Graham Masterton przyciąga czytelników jakością prozy. Pisze starannie, w narracji dba o przekazywanie detali, nie rozprasza wątków i nie zapomina o psychologicznym umotywowaniu działań postaci. Przekonuje do bohaterów za sprawą obyczajowej otoczki, która funkcjonuje, zanim jeszcze rozwiąże się zagadka z więzieniem młodych kobiet. W tej dziedzinie - kiedy przedstawia codzienność zwyczajnych postaci - najbardziej wygrywa. Później może już w dowolny sposób puszczać wodze fantazji, czytelnicy i tak mu zaufają i będą podążać za opowieścią. "Noc skorpiona" to książka dla szukających mocnych wrażeń lekturowych - ale nie w papierowym stylu.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Graham Masterton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Graham Masterton. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 4 sierpnia 2022
piątek, 11 lutego 2022
Graham Masterton: Do ostatniej kropli krwi
Albatros, Warszawa 2021.
Zagrożenia
Katie Maguire to postać, która przyciąga szerokie grono odbiorczyń - i nie ma znaczenia, że jako pani nadkomisarz pada ofiarą dziennikarskich ataków. Musi być silna, choćby ze względu na przykrości, jakie ją spotykają. W płonącym samochodzie ginie jej były kochanek, sędzia Quinn, inny z partnerów - i przełożonych w pracy - stara się w przedziwny sposób zwrócić na siebie uwagę kobiety. Katie znalazła swoje szczęście z kobietą i nie potrzebuje już szukać partnera do seksualnych ekscesów, może skupić się na prowadzonych sprawach - w śledztwach dzieje się bardzo dużo. Aż dziwne, że miasto jest aż tak bogate w przestępców: jest tu cała wojna gangów, porachunki w grupach mafijnych (nie bez trupów), jest atak terrorystyczny, jest strzelanina, jest cały szereg rozmaitych aktów agresji, które pokazują mieszkańcom jedno: mimo zapewnień pani nadkomisarz, że wszystko jest pod kontrolą, miejsce staje się coraz mniej bezpieczne. "Do ostatniej kropli krwi", thriller Grahama Mastertona, to jedna z powieści, w których trup ściele się gęsto i prawdopodobnie po to, żeby odwrócić uwagę od dość słabej jakościowo intrygi.
Autor przełącza się ze scen z Katie na obrazki z zasad działania przestępców, po to, żeby podsycić jeszcze okrucieństwo - ale i tak wypełnia kolejne strony obrazami cierpienia i przerażających śmierci, chce podsycać lęk i wzbudzać nienawiść do tych, którzy bez skrupułów pozbawiają innych życia. Kolejnymi zgonami wypełnia strony, żeby zwiększać napięcie i presję na śledczych - Katie Maguire znajduje się w sporych tarapatach przez to, że ma wroga wśród dziennikarzy i wśród przełożonych. Liczyć może wyłącznie na swoją ukochaną, ale w pracy jest skazana sama na siebie. Potrafi czytać pozostawione ślady i nie ma problemów z wnioskowaniem - tutaj autor nie zaskakuje niczym, konstrukcja "zawodowa" bohaterki to wykorzystanie schematów z powieści detektywistycznych i sensacyjnych. Żeby odbiorcom trochę wynagrodzić jednokierunkowość wysiłków, pozwala sobie autor na wkroczenie do życia prywatnego, a nawet intymnego postaci. Katie Maguire interesuje go z różnych powodów - pozwala to czytelnikom na lepsze poznanie bohaterki i na stworzenie wrażenia wielokierunkowości w fabule. To oczywiście wrażenie złudne, widać, jak Masterton realizuje schemat powieściowy, który po prostu wypełnia treścią - jednak czytelnicy spragnieni sensacji i mocnej prozy mogą się w tym tomie odnaleźć. Jest to zawsze spore ryzyko - epatowanie przemocą i rezygnacja ze sporej części codziennych tematów automatycznie czyni książkę bardziej tendencyjną. Graham Masterton może trafić do masowej publiczności, ale czytelników oczekujących bardziej ambitnych lektur rozrywkowych rozczaruje przez decyzje pisarskie i rozwiązania w zakresie fabuły.
Zagrożenia
Katie Maguire to postać, która przyciąga szerokie grono odbiorczyń - i nie ma znaczenia, że jako pani nadkomisarz pada ofiarą dziennikarskich ataków. Musi być silna, choćby ze względu na przykrości, jakie ją spotykają. W płonącym samochodzie ginie jej były kochanek, sędzia Quinn, inny z partnerów - i przełożonych w pracy - stara się w przedziwny sposób zwrócić na siebie uwagę kobiety. Katie znalazła swoje szczęście z kobietą i nie potrzebuje już szukać partnera do seksualnych ekscesów, może skupić się na prowadzonych sprawach - w śledztwach dzieje się bardzo dużo. Aż dziwne, że miasto jest aż tak bogate w przestępców: jest tu cała wojna gangów, porachunki w grupach mafijnych (nie bez trupów), jest atak terrorystyczny, jest strzelanina, jest cały szereg rozmaitych aktów agresji, które pokazują mieszkańcom jedno: mimo zapewnień pani nadkomisarz, że wszystko jest pod kontrolą, miejsce staje się coraz mniej bezpieczne. "Do ostatniej kropli krwi", thriller Grahama Mastertona, to jedna z powieści, w których trup ściele się gęsto i prawdopodobnie po to, żeby odwrócić uwagę od dość słabej jakościowo intrygi.
Autor przełącza się ze scen z Katie na obrazki z zasad działania przestępców, po to, żeby podsycić jeszcze okrucieństwo - ale i tak wypełnia kolejne strony obrazami cierpienia i przerażających śmierci, chce podsycać lęk i wzbudzać nienawiść do tych, którzy bez skrupułów pozbawiają innych życia. Kolejnymi zgonami wypełnia strony, żeby zwiększać napięcie i presję na śledczych - Katie Maguire znajduje się w sporych tarapatach przez to, że ma wroga wśród dziennikarzy i wśród przełożonych. Liczyć może wyłącznie na swoją ukochaną, ale w pracy jest skazana sama na siebie. Potrafi czytać pozostawione ślady i nie ma problemów z wnioskowaniem - tutaj autor nie zaskakuje niczym, konstrukcja "zawodowa" bohaterki to wykorzystanie schematów z powieści detektywistycznych i sensacyjnych. Żeby odbiorcom trochę wynagrodzić jednokierunkowość wysiłków, pozwala sobie autor na wkroczenie do życia prywatnego, a nawet intymnego postaci. Katie Maguire interesuje go z różnych powodów - pozwala to czytelnikom na lepsze poznanie bohaterki i na stworzenie wrażenia wielokierunkowości w fabule. To oczywiście wrażenie złudne, widać, jak Masterton realizuje schemat powieściowy, który po prostu wypełnia treścią - jednak czytelnicy spragnieni sensacji i mocnej prozy mogą się w tym tomie odnaleźć. Jest to zawsze spore ryzyko - epatowanie przemocą i rezygnacja ze sporej części codziennych tematów automatycznie czyni książkę bardziej tendencyjną. Graham Masterton może trafić do masowej publiczności, ale czytelników oczekujących bardziej ambitnych lektur rozrywkowych rozczaruje przez decyzje pisarskie i rozwiązania w zakresie fabuły.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






