* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Franek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Franek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 kwietnia 2021

Zofia Stanecka: Basia, Franek i zwierzaki

Harperkids, Warszawa 2021.

Zwierzęta w zabawach

Kartonowy tomik z przygodami Basi i Franka to propozycja Zofii Staneckiej dla najmłodszych dzieci. Odbiorcy otrzymują tu przeważnie proste historyjki pokazujące, jak Basia bawi się z młodszym bratem: to może być inspiracja dla maluchów, albo sposób na ćwiczenia logopedyczne. Za każdym razem można książeczkę wykorzystywać nie tylko jako lekturę rozrywkową dla najmłodszych - ale też jako zestaw zabaw. W tomiku "Basia, Franek i zwierzaki" bohaterowie zajmują się tym, co dzieci najbardziej przyciąga - poznawaniem zwierząt. Każda rozkładówka to odrębna zabawa i inne zwierzę do przedstawienia. Zwykle jest tak, że Franek naśladuje jakieś stworzenie, a w komentarzu autorki pojawia się jeszcze informacja, w kogo się przeobraża. I tak jako niedźwiedź, Franek ma ostre zęby i pazury, jako kot - mruczy i łasi się do Basi. Zabawę można zmodyfikować, niektóre zwierzęta przedstawia Basia. Ważne, żeby być razem - spędzać wspólnie czas i przy okazji zwykłych codziennych czynności szukać inspiracji do kolejnych popisów. Każda z takich gier przecież rozwija wyobraźnię i urozmaica egzystencję malucha. Dla Franka cenne jest także to, że przebywa z ulubioną siostrą. Nie kończą się na tym rozkładówki: Zofia Stanecka wprowadza subtelne porównanie zwierzęcia udawanego przez bohaterów do zwierząt z ich otoczenia (w przypadku psa i kota będą to prawdziwe stworzenia spotykane na spacerze, a w przypadku egzotycznych - niespodzianki: niedźwiedź Franka zestawiony zostaje z Miśkiem Zdziśkiem, ulubioną przytulanką Basi).

Odbiorcy zyskują zatem szereg podpowiedzi, jak udawać różne zwierzęta (nie tylko domowe, ale też dzikie - pojawi się tu na przykład krokodyl). Lektura przebiega tak, że można zadawać maluchom zagadki dotyczące różnych zwierząt, można też bawić się w pokazywanie innych niż te przedstawiane przez Franka i Basię. Zachęca to małych odbiorców do uważnego przyglądania się otoczeniu i wyłapywania wszelkich zwierzęcych tropów wokół. "Basia, Franek i zwierzaki" przyciąga samym tytułem i możliwością przebywania z różnymi zwierzętami, nawet jeśli to tylko ich namiastka w codziennych zabawach. Bohaterowie jednak nie pozwalają kilkulatkom na nudę. Opowieść jest prosta i dostosowana do młodszych fanów serii o Basi: autorka nie wymaga od dzieci skupienia na akcji, każda rozkładówka jest odrębną zabawą czy osobnym tematem, który da się ułożyć z innymi w jedną całość, ale też - nie wymusza pamiętania o całości. Liczy się tu zestaw możliwych do wydawania odgłosów, sugestia kreatywnego wymyślania zachowań zwierząt. Marianna Oklejak dodaje do tomiku wartościowe rysunki. Dzieci nie tylko będą się skupiać na treściach czytanych przez kogoś starszego, mogą też bowiem oglądać sytuacje z codzienności Basi i Franka - analizować ruchy czy zachowania postaci z tomiku. "Basia, Franek i zwierzaki" to okazja do ćwiczenia zdolności, poznawania nowych słów czy szukania sposobów na wyrażanie siebie. Najmłodsi zyskają tu lekturę zgodną z własnymi zainteresowaniami - przystosowaną do wieku i pozwalającą przekonać się do lektur na najwcześniejszym etapie rozwoju.

niedziela, 1 listopada 2020

Zofia Stanecka: Basia, Franek i zasypianie

Harperkids, Warszawa 2020.

Pomoc

Małe dzieci nie chcą wieczorami kłaść się spać. Te w wieku przedszkolnym też nie, ale akurat w sytuacji, którą przedstawia Zofia Stanecka w książeczce Basia, Franek i zasypianie to przedszkolak musi znaleźć sposób na przekonanie malucha do ułożenia się do snu. Franek nie chce mleka, nie chce kocyka, nie chce kołysanki. Woli skakać w swoim łóżeczku i szaleć, nie dając odpocząć innym. Tu nie pomogą perswazje ani podstępy. Mama sobie nie poradzi. Na szczęście Basia jest na posterunku. Starsza siostra, nawet jeśli czasami traci cierpliwość (Basia przecież nie jest aniołem, to zwyczajna kilkulatka, która ma na sumieniu sporo), może zająć się młodszym bratem z całą uwagą, na jaką ją stać. Poczyta Frankowi i to wystarczy do uspokojenia nastrojów. Teraz już można ułożyć się do snu.

„Basia, Franek i zasypianie” to malutki kartonowy picture book, w którym najważniejsza jest relacja między rodzeństwem. Zofia Stanecka przygląda się sytuacji znanej z wielu domów – i lekturą próbuje rozwiązać dwa problemy jednocześnie. Pierwszy to kwestia usypiania maluchów: przypomina ta autorka dawne tradycje czytania dzieciom przed snem jako zjawiska, które warto ocalić i pielęgnować. Nie ma miejsca na wyjaśnienia: wiadomo jednak, że dzieci, które spędzają wieczory z lekturą a nie z elektronicznymi gadżetami, mają mniejsze trudności z zaśnięciem, a później mniej problemów w nauce. Niestety rodzice nie zawsze chcą i mogą znaleźć czas na wieczorną chwilę z czytaniem pociechom – i wtedy przydać się może starsze rodzeństwo. Liczy się bowiem nie tylko książeczka – ulubiona opowiastka – ale i obecność. Basia bardzo lubi swojego młodszego brata. Franek czuje się przy niej bezpiecznie, więc nic dziwnego, że pozwala na wszystko siostrze. Basia jest dla niego autorytetem i opiekunką. Drugi problem, jaki Zofia Stanecka może rozwiązać, to kwestia rywalizacji między rodzeństwem. Basia jako starsza siostra (Franka, bo ma przecież jeszcze starszego brata) w takich wypadkach nie może czuć się pominięta czy niepotrzebna. Wręcz przeciwnie – tylko ona daje sobie radę z uspokojeniem najmłodszego członka rodziny. Oznacza to, że jest sprytna i mądra, a do tego – lubiana przez Franka (bohater nie chce, żeby zajmowała się nim mama, woli Basię). To wskazówka dla małych czytelników i dla ich rodziców, którzy zapewne będą dzieciom czytać tę książeczkę: czasami wiele problemów psychologicznych da się załagodzić prostym gestem.

„Basia, Franek i zasypianie” to kartonowy picture book. Bohaterowie są znani z serii o Basi – w kolejnej podserii Zofia Stanecka kontynuuje wartościowe opowiastki i trafia do młodszego rodzeństwa przedszkolaków uwielbiających Basię. Ten tomik jest niewielki i nie przedstawia skomplikowanej fabuły. Autorka przygotowuje nim dzieci do snu. Pozwala na samodzielne oglądanie książeczki, dostarcza rozrywki, ale też przypomina, że najprostsze rozwiązania mogą się najlepiej sprawdzić.