* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elizabeth Barféty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elizabeth Barféty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 maja 2021

Elizabeth Barféty: W cieniu brata

Znak, Kraków 2021.

Zazdrość

Kolejni bohaterowie z paczki przyjaciół uczących się w szkole baletowej mają rozmaite problemy związane z relacjami w społeczeństwie, własnymi uczuciami lub wymaganiami. W Szkole Tańca Opery Paryskiej mogą się uczyć tylko najlepsi, w dodatku większość musi mieszkać w internacie. Co pewien czas pojawiają się też szanse wystąpienia na prawdziwej scenie - i tu znów uczniowie muszą rywalizować o miejsce. Nie wystarczą dobre chęci, trzeba się wykazać umiejętnościami oraz wytrwałością. Bywa to źródłem wielu komplikacji. Elizabeth Barféty wykorzystuje motyw ambicji młodych "szczurków", żeby pokazać odbiorcom, do czego może doprowadzić niekontrolowane działanie. W trzecim tomie, "W cieniu brata", po raz pierwszy głównym bohaterem jest chłopiec. Starszego brata Colina znają i podziwiają wszyscy: nastolatek jest w szkole niekwestionowaną gwiazdą. Nauczyciele stawiają go za wzór, uczniowie - kojarzą. Tymczasem Colin nie może z tej więzi czerpać nic dla siebie: Franz zwyczajnie nie chce go zauważać, zupełnie jakby młodszy o pięć lat brat był wstydliwym sekretem. Nawet opiekuna, którego każdy uczeń wybiera sobie spośród starszych kolegów, Colin musi szukać gdzie indziej, bo Franz nawet nie pozwala na podjęcie rozmowy w tym kierunku. Na szczęście Colin nie pozostaje samotny. Cała grupa przyjaciół trzyma się razem i jest bardzo wyczulona na zmiany nastrojów lub problemy niektórych rówieśników. Colin skrycie podziwia piękną Constance, uważa, że jeśli zostanie wybrany do teatralnych pokazów, pokona brata, to zwróci na siebie uwagę dziewczynki. A przede wszystkim - wyjdzie z cienia brata. A na tym bardzo mu zależy. Colin wie, że nie osiągnie niczego bez poświęceń - a ponieważ jest dość mały i nie imponuje muskulaturą, postanawia ćwiczyć dużo więcej niż inne dzieci. Spędza całe godziny na siłowni, zamęcza się, trenuje bez nadzoru i bez wiedzy dorosłych. Uważa, że wytrwałość i ambicja wystarczą, żeby odnieść sukces - ciężko pracuje na to, żeby ten sukces przyspieszyć. Oczywiście Colin wybiera najgorszą dla siebie drogę, to, co robi, prowadzi wyłącznie do kontuzji. Kontuzja wyklucza chłopca z wyścigu szkolnego. A Franz w tym samym czasie...

Autorka doprowadza do możliwości skonfrontowania opinii i podzielenia się własnymi uwagami z bliskimi. O tym, co dzieje się z Colinem, alarmują na początku jego przyjaciele - wiedzą, że nie powinni ukrywać przed dorosłymi poważnego problemu. Z kolei Colin może w końcu porozmawiać szczerze z bratem i wyznać, co czuje. Autorka zaprasza do dzielenia się informacjami, namawia do komunikacji i podpowiada, jak to zrobić. Przestrzega też przed samodzielnym i pochopnym działaniem: coś, co wydaje się idealnym rozwiązaniem i jedyną drogą do osiągnięcia celu, może prowadzić na manowce i wywoływać znacznie bardziej poważne problemy. "W cieniu brata" to opowieść ciekawa dla dzieci - wypełniona nie tylko scenami płynących z ambicji działań, ale też zabawami kilkulatków czy obrazem ich silnej przyjaźni - to na pewno przekona nie tylko małych fanów baletowych historii.

niedziela, 31 stycznia 2021

Elizabeth Barféty: Baletnice. Prawie idealna

Znak, Kraków 2021.

Wymagania

Już w pierwszym tomie cyklu Baletnice Elizabeth Barféty było jasne, że Constance ma poważny problem. Ta dziewczynka wyróżniała się spośród młodych tancerek wielką ambicją, była w stanie pracować najciężej ze wszystkich i realizować najbardziej skomplikowane układy taneczne, byle tylko osiągnąć wszystko, co możliwe i pokazać, że na karierze baletnicy zależy jej bardziej niż koleżankom. Chociaż inne dziewczynki trochę się podśmiewały z prymuski, Constance była lubiana i włączana do różnych zabaw (jeśli tylko pozwalała sobie na chwilę luzu). Nic dziwnego, że teraz Constance dochodzi do sytuacji granicznej. Moment nie jest najlepszy na załamanie nerwowe: zbliżają się cosemestralne pokazy umiejętności uczniów i Constance może tańczyć w pierwszym rzędzie - będzie dostrzeżona przez wszystkich. Jednak im bliżej pokazu, tym bardziej dziewczynka czuje, że to nie dla niej. Zastanawia się nawet, czy chce jeszcze tańczyć - codzienne zajęcia i treningi przestają ją cieszyć. Ponieważ chce to Constance pokonać cięższą pracą - wydaje jej się, że nie powinna bawić się z paczką przyjaciół. Constance przeżywa poważny kryzys. W dodatku jej mama - równie zajęta jak córka, tyle że w pracy - nie znajduje czasu na to, by wspierać dziecko.

Najpierw Constance uniemożliwia sobie występ i prezentację własnego talentu. Później - pogłębia traumę, przeżywa zalążki depresji, nie chce ćwiczyć i wątpi w sens swojej przyszłości w szkole baletowej. Nie szuka pomocy, za to wdaje się w akcje bez sensu i wydarzenia, które mogą rzeczywiście przekreślić jej szansę na szkolne wyczyny. Na szczęście koledzy znajdują sobie zabawę, która na moment odciągnie uwagę od przykrości i pozwoli Constance wreszcie się wyluzować. "Prawie idealna" to tom, w którym chodzi o pokazanie najmłodszym, czym grozi podążanie za nadmiernymi ambicjami. W życiu musi znaleźć się czas na rozrywkę, a obowiązki nie powinny odbierać radości istnienia - kto o tym zapomni, ten zapłaci za to wysoką cenę. Constance to bohaterka, którą zrozumie wiele odbiorczyń, zwłaszcza tych dążących do doskonałości - i jednocześnie ta dziewczynka pozwoli zrozumieć, co czuje się w wypadku porażki. Z tą postacią identyfikować się będzie wiele odbiorczyń, nie tylko małych baletnic - a autorka skomplikowaną sytuację, z której wcale nie tak łatwo znaleźć wyjście, ubiera w zgrabną historyjkę. Dzieci przyciągnie do lektury zwłaszcza za sprawą wybryków: paczka przyjaciół wymyśla grę w wyzwania, które należy realizować w tajemnicy przed kolegami - a to prowadzi do szeregu zaskoczeń. Dzięki temu rozwiązaniu Barféty może przemycić ważne psychologiczne przesłania i niejako zmusić czytelniczki do reagowania zanim dojdzie do katastrofy. Nie wszyscy muszą trenować balet - ale wybujałe ambicje przeszkadzają całkiem sporej liczbie maluchów. "Prawie idealna" oswaja z pozornie negatywnymi uczuciami, rozczarowaniami i pomyłkami, pozwala dzieciom być nieidealnymi.

sobota, 21 listopada 2020

Elizabeth Barféty: Baletnice. Przyjaciółki i rywalki

Znak, Kraków 2020.

Marzenia

Zoya potrzebuje opieki i wsparcia. Constance jest idealna. AMaya… Maya przyjaźni się z nimi obiema i realizuje swoje marzenia. Chociaż tęskni czasem za rodzicami, kocha balet i cieszy się, że może robić coś, w czym jest dobra. Nie: najlepsza, Mayi daleko do ideału. Ale taka właśnie powinna być bohaterka serii, która porwie najmłodsze czytelniczki. „Przyjaciółki i rywalki” to pierwszy tom cyklu Baletnice, który Elizabeth Barféty stworzyła dla małych odbiorczyń. Dziewczynki właśnie dowiedziały się, że dwie najlepsze będą miały okazję zatańczyć w prawdziwym balecie, w Operze Paryskiej – już w tym sezonie. Czasu jest niewiele, pracy mnóstwo, w dodatku trzeba rywalizować z koleżankami. Maya nie ma ambicji, żeby ścigać się o palmę pierwszeństwa. Zresztą ma sporo pracy z innymi, bo opiekuje się wszystkimi. Gdyby została wybrana, jej rodzice nie mogliby przyjechać, żeby ją podziwiać. Maya skupia się zatem na tym, żeby zmusić do pracy Zoyę. I żeby zadbać o zdrowie Constance, bo ta koleżanka może zapamiętać się w ćwiczeniu i traktować sprawę zbyt poważnie.

Najtrudniej w tej części scharakteryzować ciemnoskórą Mayę (co ważne: dziewczynka wyróżnia się wyglądem wyłącznie na ilustracjach, w tekście jej pochodzenie nie jest tajemnicą, ale nie stanowi też problemu dla innych uczniów, co można potraktować jako ważną wskazówkę dla dzieci). Maya spełnia się, pomagając innym bez przerwy. Brakuje jej czasu na zadbanie o siebie i o balet. Nie tylko współlokatorki potrzebują przecież uznania, nawet dziewczyna, która opiekuje się Mayą w internacie, przeżywa właśnie sercowy kryzys i wypłakuje sobie oczy za chłopakiem, który nie był tego wart. I tu Maya się angażuje, bo nie może przejść obojętnie obok czyjegoś cierpienia. W poświęcaniu się dla innych zapomina bohaterka o sobie – i nawet jeśli w większości przypadków autorzy książek nie tylko dla młodzieży nawołują do empatii oraz do pomagania innym, w tej książce nadmierne wikłanie się w sprawy wszystkich wokół przestaje być zaletą. Maya działa na własną niekorzyść, czego sama nie ma czasu dostrzec. Robi się coraz bardziej zmęczona i coraz bardziej zniechęcona. Autorka dzięki temu może odejść od przewidywalnego scenariusza: nie pokazuje bezpośredniej walki o rolę i szkolnych dylematów związanych ze zbliżającym się występem. To wszystko schodzi na dalszy plan – dla Mayi dlatego, że inni czekają na jej wsparcie i liczą na nią, więc nie może nikogo zawieść – a dla przyjaciół z paczki Mayi – z uwagi na konieczność uświadomienia dziewczynce, że przesadza w opiekowaniu się innymi i przydałoby się jej trochę samolubnego podejścia. W ten sposób nikogo przecież nie skrzywdzi, a przynajmniej odzyska radość istnienia. Tomik „Przyjaciółki i rywalki” jest zatem dość ważnym i cennym przekazem dla najmłodszych – warto odnaleźć równowagę między obecnością dla innych i dbaniem o własne potrzeby. Autorka umożliwia dzieciom zrozumienie, dlaczego nie można w całości poświęcić się sprawom innych – i podsuwa najlepsze możliwe rozwiązania. W szkole baletowej liczą się międzyludzkie relacje, towarzystwo oraz możliwość czerpania wzajemnie ze swojej obecności – bez poświęcania się dla kolegów. I to najzdrowsze podejście, postawa, którą rzeczywiście warto promować i która powinna trafić do przekonania małym czytelniczkom i fankom baletu.