* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Bluey. Wielkie podwórko. Wesoła kolorowanka

Harperkids, Warszawa 2026.

Historie

Wydawać by się mogło, że klasyczne kolorowanki odchodzą do lamusa – jednak nic bardziej mylnego, wystarczy dobry pomysł i przygotowanie, żeby dzieci mogły się cieszyć podejściem do tworzenia i obcować ze swoimi ulubionymi bajkowymi bohaterami. „Bluey. Wielkie podwórko. Wesoła kolorowanka” to właśnie wykorzystanie klasycznej rozrywki w gadżetowej formie – duża kolorowanka, która przypomni dzieciom o ulubionych bohaterkach, niebieskich psach, i która pozwoli na trenowanie sztuki opowiadania.

Jest to kolorowanka, w której bardzo rzadko pojawiają się teksty – pojedyncze zdania przypominają o świecie Bluey i przydają się wtedy, kiedy trzeba zbudować płaszczyznę porozumienia z odbiorcami albo zasugerować im konieczność powrotu do kreskówkowych lub książkowych przygód. Czasami funkcjonują też jako podpisy pod obrazkami-portretami. Zwykle jednak nie ma mowy o kontekstach i o wyjaśnianiu tego, co dzieje się na rysunku – dzieci muszą same to odkryć i prawdopodobnie swoimi odkryciami będą chciały się podzielić z dorosłymi. A to oznacza, że tę kolorowankę da się spokojnie wykorzystywać jako zestaw zadań do trenowania umiejętności prowadzenia narracji. Zwłaszcza że obrazki są bardzo dynamiczne, na wielu nie mamy do czynienia z prostymi kształtami i nieruchomymi formami, ciągle coś się dzieje, ktoś gdzieś biegnie, ktoś został uchwycony w trakcie konkretnego zajęcia i jako obiekt obserwacji z ukrycia sprawdza się całkiem nieźle. W tej kolorowance akcja jest ważna – i nie ma znaczenia, że finalnie dzieci i tak otrzymają statyczny rysunek – liczy się zaakcentowany w konturach ruch. Same kontury również zostały wykorzystane tak, żeby podsycić dynamikę książki: przede wszystkim linie mają kilka grubości, a to oznacza, że można w ten sposób sugerować albo wagę motywów, albo – rodzaj sposobu kolorowania (na przykład – warto zastanowić się, gdzie rozważyć cieniowanie lub zróżnicowane odcienie).

Książka to typowa kolorowanka a nie publikacja, która ma na celu produkcję obrazków na lodówkę – to oznacza, że jest zapełniona dwustronnie, warto zatem przemyśleć dobór narzędzi tak, żeby nie zniszczyć kolejnych rysunków podczas pracy nad jednym – dobrym wyborem będą tutaj klasyczne kredki – a farby i flamastry można zostawić sobie na inny raz.

To książeczka dla najmłodszych, która na długo ich zajmie – dość obszerna, dostarczy sporo wyzwań i pozwoli cieszyć się tworzeniem w towarzystwie ulubionych kreskówkowych postaci. Najmłodsi będą mogli poczuć satysfakcję z kreowania świata Bluey – który to świat z pozoru nie cechuje się wysokim stopniem skomplikowania. A jednak podczas kolorowania obrazków może wyjść na jaw, że pozory mylą i najprostsze w telewizji okazuje się najtrudniejsze po przeniesieniu na kartkę papieru. Jest to tomik dla małych dzieci, dla fanów Blue i jej towarzyszy – i dla tych wszystkich, którzy chcą się rozerwać, wykorzystując klasyczne zabawy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz