Notatnik Reportera.
Odwiedziny
Krystian Machnik opowiada o swojej trwającej kilka lat przygodzie z samosiołami tak, że trudno się od książki „Ostatni ludzie Czarnobyla” oderwać. Nie tylko dlatego, że autor zaspokaja ciekawość i zabiera czytelników w rejony, w które prawdopodobnie sami nigdy by się nie zapuścili, ale dlatego, że łączy osobiste przeżycia z sytuacją, która wpłynęła na całe pokolenie. Reportaż dotyczący samosiołów wzrusza i wstrząśnie czytelnikami nie jeden raz, a do tego – dostarczy sporo materiału do przemyśleń.
Wszystko zaczyna się w strefie skażonej, tam, gdzie nie mogą już mieszkać ani żyć ludzie, a krótkie przebywanie jest obwarowane wieloma zastrzeżeniami. Machnik jako miłośnik urbexu wybiera się do Prypeci i Czarnobyla, żeby porobić zdjęcia w opuszczonych budynkach. Szybko przekonuje się, że w pobliżu miejsca katastrofy mieszkają ludzie – najczęściej staruszkowie, którzy po wysiedleniu wrócili „na swoje”, nie potrafiąc ułożyć sobie życia gdzie indziej albo – w wyniku układów z rodzinami. Pierwszą babuszkę przypadkowo – razem z innymi zwiedzającymi zonę – ratuje przed udarem cieplnym. I tak stopniowo przekonuje się, że znacznie ważniejsze od ruin są ludzkie historie. Staje się przyszywanym wnuczkiem babuszek w zonie i coraz częściej odwiedza je, żeby zawieźć pomoc, ale i żeby spędzić z nimi trochę czasu. Babuszki karmią go na miejscu, poją bimbrem (Machnik temu zagadnieniu poświęca cały rozdział, nie zamierza udawać, że takich sytuacji nie było) i dzięki odwiedzinom chłopców z Polski czują się komuś potrzebne – zyskują sens istnienia i powód do świętowania. Z kolei sam Krystian Machnik przekonuje się kilka razy, że nawet kiedy rozwiązuje swoje problemy i zmartwienia w Polsce, wsparcie – choćby tylko telefoniczne – babuszek jest nieocenione. Zaprzyjaźnia się z kolejnymi samosiołami, martwi się o nich, troszczy i wysłuchuje indywidualnych historii – wyjątkowych, jak wszyscy, którzy wrócili do skażonej strefy. Jednocześnie opowiada o tym, jak zachować zdrowie, jak uchronić się przed promieniowaniem, jakie środki ostrożności przedsięwziąć, żeby nie skrócić sobie życia. Przedstawia opowieść o katastrofie w Czarnobylu już bez cenzury i lęku przed skandalem, pokazuje, na co byli narażeni ludzie mieszkający najbliżej. Włącza do książki szereg czarno-białych fotografii i krótkich wywiadów – rozmów z samosiołami. Ocala ich historie, a w efekcie tworzy też ich upamiętnienie na kartach tomu – wielu z nich już nie żyje, ale ostatnie lata spędzili w poczuciu, że ktoś się o nich troszczy i komuś na nich zależy. I tak Krystian Machnik doprowadza odbiorców aż do tematu wojny, która zmienia zasady dostawania się na teren zony. Pokazuje autor, czego nie uda się już uratować, co przekreślił konflikt zbrojny – i jak w takich warunkach radzą sobie samosioły.
I chociaż czasami autor powtarza niektóre wstrząsające wiadomości, jakby nie chciał ich pominąć, a nie wierzył, że czytelnikom zapadły już w pamięć, chociaż zdarza mu się na jednej wypowiedzi zbudować kilka różnych miejsc w historii – to i tak ta książka jest wyjątkowa. Warto po nią sięgnąć i warto wysłuchać tych, o których świat nie wiedział (albo nie chciał wiedzieć).
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz