* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dorota Milli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dorota Milli. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 sierpnia 2023

Dorota Milli: Kobieta w burzy

Luna, Warszawa 2023.

Do normalności

Trzy bohaterki serii Doroty Milli szukają swojej drogi do szczęścia, a każda z nich ma do pokonania rozmaite trudności (i cechy charakteru). W Sadze nadmorskiej po raz drugi autorka próbuje przekazać czytelniczkom wskazówki dotyczące postępowania w rozmaitych sytuacjach, także tych najbardziej kryzysowych. Wciela w czyn postanowienia i zamiast snuć teorie (które raczej nie zapadną w pamięć), stawia na konfrontację postaci. Oto Julia musi zmierzyć się ze swoim byłym - toksycznym mężczyzną, który w powieści sportretowany został jako osobowość narcystyczna. Autorka najpierw obnaża mechanizmy jego działania, a później wysyła Julię - już przygotowaną psychologicznie - na spotkania, żeby mogła ostatecznie zamknąć za sobą tę historię. Julia wreszcie dostrzega to, o czym mówiła jej terapeutka: widzi sztuczki stosowane przez niegdyś ukochanego i nie daje się zbić z tropu w dyskusjach. Zyskuje siłę, którą będzie mogła kiedyś wykorzystać do budowania nowego związku. Eryka mierząca się z kryzysem wieku średniego otwiera kawiarnię - spełnia swoje marzenie i uczy się żyć w oddali od męża i synów, którym usługiwała. Wreszcie zaczyna być szczęśliwa, zwłaszcza że nie odwrócił się od niej najlepszy przyjaciel i sąsiad, do którego wpadała na kawę. Historia jej relacji z Jerzym pojawia się w retrospekcjach i pokazuje czytelniczkom, jak można budować szczęście mimo wszystko. Jerzy to opoka, człowiek, który zawsze wie, jak zareagować i co powiedzieć. Nawet kiedy sam potrzebuje pomocy, jest blisko i służy wsparciem. Eryka dogaduje się ze swoim mężem i dziećmi: wszyscy potrzebują rozmów i wyjaśnień, jednak powrotu do dawnych porządków już nie będzie - tego kobieta nie oczekuje. Jest jeszcze Aletta. Aletta wciąż mierzy się z żałobą po mentorze. Próbuje umawiać się na randki, ale każdego z potencjalnych partnerów natychmiast drobiazgowo analizuje. Bez wsparcia przyjaciółek nie dowie się, na czym polega jej problem, chociaż najchętniej stawiałaby diagnozy wszystkim kandydatom na partnera. Chociaż potrafi szczegółowo wytłumaczyć, jakie błędy popełniają jej klientki, sama błądzi i przekreśla szanse na swoje szczęście. Ale i ona nie pozostanie sama, krąży wokół niej kilku ciekawych mężczyzn, a poza tym jest jeszcze sprawa detektywistyczna do rozwikłania. Dorota Milli dzięki wprowadzaniu wątku niemal kryminalnego próbuje uatrakcyjnić swoją książkę i sprawić, by czytelniczki chętniej po nią sięgały. Rezygnuje w tej części z długich psychologicznych wywodów, pozwala bohaterkom na nowo odkrywać siebie - to aż trzy historie, które budzić będą zainteresowanie i które wiążą się z odwagą w spełnianiu marzeń już w dorosłym życiu. Bohaterki wyzwalają się tu z ram, uciekają od obowiązków i od oczekiwań innych, muszą dowiedzieć się, czego same pragną, żeby osiągnąć spokój. Cieszy fakt wprowadzania dodatkowych wątków: zwłaszcza motyw dorastającej córki Jerzego, która w Eryce znajduje pomoc w trudnych momentach będzie przyciągać uwagę czytelniczek. Ale więcej jest tu niespodzianek i fabularnych rozwiązań, które zapraszają do lektury. Jest w tekście jeden problem: upodobanie autorki do ignorowania podmiotu domyślnego. Bardzo często w jednym zdaniu zaimki odnoszą się raz do bohaterki, raz do sukienki (lub innego przedmiotu znajdującego się w pobliżu). Oczywiście można odgadnąć, czego lub kogo dotyczy kolejna fraza - ale wypada to bardzo niezgrabnie i zupełnie jakby Dorota Milli nie panowała nad językiem. To coś, co w lekturze razi i wybija z rytmu, zupełnie niepotrzebnie - bo przecież historie, jakie autorka ma do opowiedzenia, nie należą do nudnych.

niedziela, 19 lutego 2023

Dorota Milli: Kobieta w deszczu

Luna, Warszawa 2023.

Terapia

Właściwie tak się nie robi. To sprzeczne z niepisanymi zasadami. Jednak Aletta nagina owe zasady, bo sama potrzebuje wsparcia. Prowadzi gabinet psychoterapeutyczny, przeżywa śmierć swojego mentora i przyjaciela, który zawsze traktował ją jak córkę i zapisał jej w spadku swój gabinet i mieszkanie. Aletta musi wziąć się w garść i zacząć działać, żeby nie zaprzepaścić wypracowanych osiągnięć. Ma sporą wiedzę i cechuje się dużą empatycznością. Poddaje się temu, co się dzieje, chociaż kontroluje sytuację. I dzięki temu przeżywa coś, co ma szansę przerodzić się w piękną kobiecą przyjaźń. Pewnego dnia do jej gabinetu trafia Julia - piękna i wrażliwa kobieta tłamszona przez toksycznego partnera. Julia spełnia wszystkie życzenia Damiana, pomaga mu w prowadzeniu restauracji, ale wciąż słyszy, że robi coś nie tak. Płacz staje się dla niej stanem naturalnym: Julia jest przekonana, że partner ją kocha, zamyka się więc w swoim pragnieniu przeżycia miłości idealnej i nie zauważa niebezpieczeństw, jakie coraz bardziej się do niej zbliżają. Eryka ma dość swojego życia: gardzą nią synowie, mąż oddalił się od niej - w domu jest potrzebna tylko do usługiwania innym, jej ambicje i plany w ogóle się nie liczą. Eryka ukojenie znajduje tylko podczas rozmów z sąsiadem. Smutki topi w alkoholu i klnie jak szewc - i ona przyda się w tym zespole, bo wprowadzi ożywczą energię i będzie umiała wstrząsnąć bezwolnymi koleżankami.

"Kobieta w deszczu" to pierwszy tom obyczajowej serii, w której Dorota Milli próbuje uciec od schematów z powieści dla pań. Funduje czytelniczkom serię wstrząsów, zwłaszcza kiedy któraś odkryje w doświadczeniach Julii ślady własnego życia - autorka bardzo umiejętnie prowadzi ten temat, przekonując odbiorczynie, że z toksycznego związku da się uratować tylko i wyłącznie w jeden sposób. Jest przekonująca w temacie Julii, widać, że zyskała w pewnym momencie wiedzę, której nie da się wyczytać z książek, nawet jeśli w terapii prowadzonej przez Alettę wykorzystuje wskazówki z podręczników. W związku z tym blednie przypadek Eryki - chociaż i ona musi zawalczyć o siebie i dać przykład czytelniczkom. Niby liczy się tu fabuła, kibicowanie jednej z bohaterek, która znajduje nową miłość - ale najbardziej autorce zależy chyba jednak na przekonywaniu czytelniczek do potrzebnych zmian. "Kobieta w deszczu" to szereg wskazówek niekoniecznie tylko w związkach damsko-męskich. Jest tu jeszcze drobny wątek sensacyjny, który ma urozmaicić akcję. Nie zabraknie atrakcji różnego rodzaju. To ważne, że Dorota Milli nie wprowadza obietnic bez pokrycia, że nie karmi czytelniczek złudzeniami. Dzięki temu lepiej czyta się tę książkę, chociaż i tak można mocno przeżywać część wydarzeń. Szkoda, że czasami autorka ucieka w ogólniki i porady dla czytelniczek, tłumacząc im dosłownie, jakie są przyczyny pewnych zachowań. Wtedy odrywa się od rytmu narracji i wygląda, jakby prawiła morały - niepotrzebnie, bo lepiej radzi sobie z przedstawianiem działań bohaterek. Jest "Kobieta w deszczu" ciekawą propozycją obyczajową dla pań, które poszukują nowych fabularnych ścieżek, ale nie chcą do końca rezygnować z tego, co sprawdzone w literaturze popularnej.