Mando, Kraków 2026.
Ze szpitala
Patricia G. Bertényi pracowała na intensywnej terapii jako pielęgniarka i nie wyparłaby się tego – jej powieść „Ostatni pacjent”, thriller medyczny, jest bowiem mocno zakorzeniony w szpitalnych salach, a sama autorka niejeden raz zaszokuje odbiorców pomysłami na rozwój akcji w tym miejscu. Śledztwo prowadzone oczywiście oficjalnie ma swoją drugą odnogę – a jest nią Janka, imigrantka, która pracuje jako skromna salowa, jednak ma dar do kojarzenia faktów i wydobywania informacji, do których zawodowcy nie docierają. Janka nie musi rozmawiać z ludźmi, zresztą nawet tego nie lubi, chociaż udaje jej się na oddziale znaleźć przyjaciółkę – co wydaje się mocnym wyłomem w charakterze kobiety. Liczy się jednak umiejętność wyciągania wniosków z tego, czego bohaterka dowiaduje się nie zawsze w legalny sposób. Janka wie, że jeśli coś nie daje jej spokoju, oznacza zwykle, że wpadła na trop tajemnicy. I tak dzieje się przy okazji dziwnego zapachu unoszącego się nad łóżkami zmarłych pacjentów. Nikt inny nie zwraca na to uwagi, jednak Janka dzięki tej subtelnej wskazówce domyśla się, że śmierci należałoby ze sobą powiązać – i że takie przypadki nie istnieją, więc trzeba uważnie szukać mordercy, który być może ukrywa się gdzieś na oddziale.
I tak rozpoczyna się historia, w której wątki obyczajowe, chociaż istniejące, usuwają się na dalszy plan, a najbardziej rzuca się czytelnikom w oczy szpitalne tu i teraz. Janka może wejść wszędzie – jako salowa ma swobodny dostęp do różnych pomieszczeń, chociaż nie może dać po sobie poznać, że interesuje ją jakakolwiek informacja na temat śledztwa. Ci, którzy wiedzą za dużo, znajdą się w poważnym niebezpieczeństwie. Na szczęście Janka jest też kreatywna i odważna, zdobywa wiedzę w tajemnicy przed wszystkimi, jest inteligentna – a że nikt nie zadał sobie trudu, żeby to odkryć, może stanowić prawdziwą zagadkę dla wszystkich zaangażowanych w sprawę. Autorka buduje tę powieść przede wszystkim z sytuacji i scenek zaobserwowanych na szpitalnych korytarzach i na salach. Momentami wręcz zadręczać będzie czytelników precyzją i szczegółowością w przedstawianiu wydarzeń, a nawet – statycznymi obrazkami, które mają uwiarygodnić akcję, a wysuwają się na czoło opowieści. Patricia G. Bertényi wie, jak wszystko w szpitalu może wyglądać – i nie da czytelnikom o tym zapomnieć ani na chwilę. To bardzo pompuje objętość powieści i przysłuży się do budowania atmosfery zagrożenia – co w tym gatunku staje się bardzo pożądanym rozwiązaniem. „Ostatni pacjent” to zatem powieść obszerna objętościowo i książka, w której nie idzie się na łatwiznę w kreśleniu kolorytu lokalnego. Tam, gdzie autorzy kryminałów zwykle uciekają w nić intrygi, tam Patricia G. Bertényi mówi wszystko, co mogłoby zainteresować czytelników – a czego oni sami nie byliby w stanie wydobyć ze szpitalnych doświadczeń. „Ostatni pacjent” to książka, w której przemierza się bez przerwy szpitalne korytarze i pomieszczenia po to, żeby znaleźć odpowiedzi na pytania śledczych - te odpowiedzi, których zmarli już nie mogą udzielić.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz