* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

sobota, 27 czerwca 2026

Ante Tomić: Czymże jest mężczyzna bez wąsów

Noir sur Blanc, Warszawa 2026.

Na nowo

Ante Tomić tworzy dzisiejszą wersję Szwejka, z całym absurdem i doskonałym wyczuciem klimatu zapomnianych wiosek. Smilijevo to wieś na dwa tysiące mieszkańców, a w tej wsi niewiele się dzieje, chyba że akurat odbywają się manewry wojskowe, bo cień wojny gdzieś od czasu do czasu się przewija. Głównie jednak czas spędza się w sklepie, na dyskotece, względnie w konfesjonale. Czas płynie leniwie, wszystko przybiera kształty sielanki, chyba że akurat wybuchnie jakiś konflikt między miejscowymi – to przecież jest na porządku dziennym. Silne charaktery muszą co jakiś czas się ścierać. A poza tym wszystko jak w piramidzie potrzeb – zaspokajanie najbardziej podstawowych prowadzi często do komicznych dla postronnych konfrontacji. A Ante Tomić nie boi się w tym wszystkim wykorzystywania ironii w tekście. I w efekcie opowiada, ale pozwala czytelnikom dotrzeć samodzielnie do sedna i pobawić się nieoczekiwanymi puentami ukrytymi w szybkich dialogach i zgryźliwych komentarzach.

Ludzie w Smilijevie są prości, ale nie znaczy to, że zrezygnują z rozważań okołofilozoficznych (czy silikonowe piersi są wbrew Pismu Świętemu), grają w szachy z dziwnymi zasadami i piją piwo w sklepie, bo tam jest dużo taniej. Od czasu do czasu przeżywają rozterki bardzo przyziemne, co nakłania ich do kolejnych refleksji, innym razem zaglądają do życia innym i komentują je bez skrępowania. Wiedzą, jakie są reguły gry: tu wszyscy interesują się wszystkimi, a że każdy ma w zanadrzu trupy w szafie, warto wiedzieć, czego się spodziewać po sąsiadach.

Bez przerwy Ante Tomić łamie tabu. Dzięki bohaterom-prostaczkom może sobie pozwolić na zagrania, które normalnie wykluczyłaby mu poprawność polityczna. Dzięki bohaterom-prostaczkom może dawać poczucie wyższości czytelnikom. Toczy się tutaj wielka gra, w której wygrają tylko ci, którzy żyją po swojemu i nie poddają się żadnym narzucanym odgórnie porządkom. Ante Tomić w tle wprowadza drobne i wielkie historie miłosne, a także dylematy związane z czyimś nałogiem. Obnaża bezsens wojskowego drylu – a właściwie obnażają go sami (nie)zainteresowani. Relacjonuje codzienność we wsi, koncentrując się na charakterach ludzi i na ich nieprzewidywalnych dla odbiorców z zewnątrz zachowaniach – dzięki temu wprowadzaniu barwnej galerii postaci ani przez moment nie będzie nudził. Tu nikt nie czeka na akcję w klasycznym stylu: Tomić jest świetny jako portrecista i karykaturzysta – i to w zasadzie mogłoby wystarczyć w lekturze. Każdy kolejny akapit jest błyskotliwym komentarzem na temat przywar i słabości ludzkich, każdy przynosi sporo śmiechu podszytego jednak refleksją na temat kondycji ludzkości ogólnie – i to tak naprawdę powód do sięgania po „Czymże jest mężczyzna bez wąsów”.

Jest to powieść, która nie jest powieścią, a krzywym zwierciadłem, sowizdrzalskim w dodatku, jest formą, która drwi sobie z form i prezentacją, która obnaża absurdy schematów. Ante Tomić po raz kolejny pokazuje, że ma dar przerabiania celnych obserwacji na żarty literackie. Najśmieszniejsze jest to, że nikt się nie obrazi, a przecież wielu mogłoby się rozpoznać w tych przerysowywanych obrazkach rodzajowych. Smilijevo to miejsce, które ucieka od powagi po to, żeby przedstawiać rzeczy, jakich ludzie o sobie nie chcieliby usłyszeć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz