* * * * * * O tu-czytam

piątek, 9 września 2011

Chris Manby: Oszaleć z miłości

WNK, Warszawa 2011.

Romans z wyższych sfer

Większości odbiorczyń, wielbicielek ciepłych powieści obyczajowych czy komedii romantycznych realizujących opowieść o ziszczonym śnie Kopciuszka wyższe sfery jawią się jako środowiska wolne od problemów. Chris Manby skorzystała z możliwości, jakie daje pisarska wyobraźnia i swoją bohaterkę uczyniła bogatą celebrytką. Wyposażając ją w sumy, o jakich czytelniczkom nawet się nie śniło, poskąpiła kobiecie jednak rozumu, by zaprezentować zabawną choć mało wiarygodną historię.

Birdie to dziedziczka fortuny Sederburgów – jej dziadek, jedyny żyjący krewny, buduje coraz to nowe pola golfowe, nie zważając na ochronę środowiska. Niezbyt przejmuje się kapryśną i nierozsądną wnuczką. Birdie robi, na co tylko ma ochotę i nie zastanawia się nad sobą. Właśnie zadurzyła się w przystojnym aktorze w młodzieżowego serialu, Deanie. Próbuje zwrócić na siebie jego uwagę – z pomocą przychodzi jej agent Deana, który zmusza podopiecznego do randkowania z bogatą dziedziczką. Tymczasem Nate, przywódca grupy ekologów, zastanawia się, jak wpłynąć na dziadka Birdie, by ten zaprzestał swojej niszczycielskiej dla środowiska działalności. Wszystko stanowi dowcipny obrazek z życia wyższych sfer, do momentu, w którym Birdie postanawia upozorować porwanie siebie…

Przez długi czas Chris Manby uprawia satyrę obyczajową typu amerykańskiego. Obdarza Birdie nieprzeciętną głupotą: pomysłów, na jakie wpada kobieta, nie zrealizowałaby nawet żadna przeciętna nastolatka. Lecz nie w oskarżeniu celebrytów o bezmyślność tkwi sens: Manby uprawia bowiem satyrę na świat plotkarskich mediów. Informacje, wrzucane przez Birdie na portal społecznościowy, podchwytują plotkarskie agencje – i rozdmuchują do niewyobrażalnych rozmiarów. Autorka pokazuje rzeczywistą siłę i władzę tego typu serwisów – oraz ich wpływ na decyzje gwiazd. Dean nie może zrobić kroku bez akceptacji agenta i jego porad. Musi spotkać się z dziewczyną, która przysporzy mu popularności, musi zamówić deser, by zamknąć usta wścibskim dziennikarzom. Birdie korzysta z usług stylistki, która ubiera ją w coraz dziwniejsze kreacje i inkasuje za to niebotyczne sumy. Bohaterka ma też oddaną pracownicę-przyjaciółkę Clemency, która kiedyś była facetem i teraz może służyć radą z damskiego i męskiego punktu widzenia.

Klimat tomu zmienia się w momencie porwania. Chociaż Birdie dalej pozostaje głupią i kapryśną celebrytką, z którą nikt nie może wytrzymać, Manby wprowadza do książki dość groźne przygody i przyspieszony z konieczności romans. Zamienia opowieść z bezlitosnej satyry na komedię romantyczną, nie zmienia natomiast wpisanego w narrację optymizmu mimo wszystko – dzięki temu wielbicielki dobrych rozwiązań nie będą musiały drżeć ze strachu o bohaterkę. Birdie nie potrafi sama o siebie zadbać, lecz zawsze znajdzie się ktoś, kto wyciągnie ją z opresji.

Przy tak wyrazistych motywach blednie wielopłaszczyznowość książki. Chris Manby nie proponuje banalnej fabułki – wzbogaca ją o kwestie ekologii oraz… więzi rodzinnych. Birdie, która długo nie wzbudzała sympatii i nie mogła przekonać do siebie czytelniczek, nagle okazuje się nieszczęśliwą, bo pozbawioną miłości bliskich, osobą. Ma pieniądze, ale dziadek jej nienawidzi. Nie może kupić sobie tego, co w życiu najważniejsze. Manby w tej historii porusza kilka istotnych zagadnień – jej książka plasuje się w nurcie literatury rozrywkowej, ale nie jest płaska i pozbawiona wartościowych przesłań. Może co najwyżej czerpie ze zbyt uproszczonych schematów – ale jako czytadło – sprawdza się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com