Czarne, Wołowiec 2026.
Zdrowie
To jest tak, że każdy chciałby jak najmniej pieniędzy zostawiać w aptekach – i często farmaceuci są pytani o tańsze zamienniki przepisywanych przez lekarzy medykamentów. Ale, jak się okazuje, ta droga może być pułapką, bo taniość to nie zawsze gwarancja odpowiednio dobranego składu czy zachowywania procedur. Fabryki w Indiach produkują lekarstwa i nie przejmują się ich nieskutecznością lub wręcz zagrożeniami płynącymi z ich stosowania, a do tego są w stanie omijać wszelkiego rodzaju wytyczne czy regulaminy. Fałszowanie składu leków to jedno, nieprzestrzeganie zasad przygotowywania drugie – a kombinacje prawne i oszustwa czy fałszowanie dokumentacji – trzecie. Jeśli ma się to na uwadze, trochę mniej atrakcyjne wydają się tańsze zamienniki leków. Zwłaszcza że owe zamienniki czasami trafiają na rynki choćby w Stanach Zjednoczonych – i mogą doprowadzić do wielkiej katastrofy – w najczarniejszym scenariuszu do śmierci pacjentów ufnych w dzisiejszą medycynę.
I książka „Gorzkie pigułki. Mroczna prawda o tańszych zamiennikach leków” to właśnie uważna analiza nadużyć popełnianych na rynku lekarstw. Katherine Eban przeprowadza wręcz dziennikarskie śledztwo – albo dzieli się informacjami dotyczącymi największych skandali w dziedzinie tańszych zamienników leków. Przedstawia odkrycia, które mogą wstrząsnąć czytelnikami – przede wszystkim przypomina, że zamiennik może nie przynieść oczekiwanych rezultatów z najróżniejszych powodów, od nieodpowiedniego składnika, przez niewłaściwe metody przygotowywania leku, aż po kompletnie zarzucone elementy przepisu. Tworzenie leków to wyścig do wielkich pieniędzy – w przypadku zamienników to wyścig do wielkich pieniędzy – pozostałości po wielkich koncernach. I autorka wyjaśnia między innymi, jakie regulacje pozwalają na zarabianiu na tańszych zamiennikach, w momencie gdy liczy się konkurencyjna cena. W pewnym momencie Katherine Eban zaczyna przechodzić do ludzi – tropi tych, których decyzje przyczyniały się do kolejnych nadużyć, naświetla ich reakcje w obliczu zagrożenia oraz ich postawy wobec wiadomości o śmierci pacjentów korzystających z oferty ich firmy. Konflikt pojawia się tu wyraźnie, a oskarżenia wydają się jednoznaczne – ludzie, którzy korzystają z tańszych zamienników leków, często nie byliby w stanie zapłacić pełnej kwoty za oryginalny lek – zamienniki to ich jedyna nadzieja na wyzdrowienie. W grę wchodzi też czynnik środowiskowy – miejsce zamieszkania czasami warunkuje dostęp do różnych wersji leków. Tymczasem dla firm produkujących takie medykamenty zdrowie ani życie anonimowych pacjentów nie ma żadnego znaczenia, więc koncentrują się jedynie na zarobku. „Gorzkie pigułki” to właśnie ta smutna prawda: życie jednostki nie liczy się w kontekście „dobra” firmy. Katherine Eban przygotowuje czytelników na wielkie i smutne niespodzianki w obliczu choroby – i pokazuje, skąd się one biorą.
Jest to książka niby utrzymana w tonie sensacji – przynajmniej pod kątem doboru tematów. Ale jeśli chodzi o narrację i dobór wiadomości – to autorka postawiła na rzetelność i szczegółowość. Oczywiście fabularyzuje pewne kwestie, tak, żeby czytelnikom przyjemniej śledziło się informacje, ale nie musiałaby tego robić: pisze dobrze i jest w stanie przyciągnąć uwagę czytelników dzięki samemu głównemu zagadnieniu. To odpowiedź na społeczne lęki i na niewyjaśnione często zjawiska, istotne z perspektywy pacjentów. Jest to obszerna książka, ale lektura nie należy do nudnych, wręcz przeciwnie – rzadko zdarza się na rynku literatury faktu tom aż tak frapujący.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz