* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

piątek, 21 sierpnia 2026

Lena Jones: Agata Szajba. Srebrny wąż

Kropka, Warszawa 2026.

Muzeum

Po raz ostatni Agata Szajba wkracza do akcji – pojawia się bowiem coraz więcej problemów spoza śledztw kryminalnych – problemów, które trzeba jak najszybciej rozwiązać. Najbardziej rozłożysta zagadka, czyli kwestia śmierci mamy Agaty, zyska tu zupełnie nieoczekiwane rozwiązanie, ale z końcem powieści nie skończy się zestaw niespodzianek dla odbiorców. „Agata Szajba. Srebrny wąż” to książka, w której można zrobić wszystko.

Bohaterka do tej pory zawsze podejmowała się spraw beznadziejnych i działała, dopóki ktoś nie uciszył jej w sposób mocno ryzykowny jak na literaturę dla dzieci – i nie inaczej będzie tutaj, to znaczy: Agata rusza do akcji na przekór wszystkim ostrzeżeniom. Sama dąży do uzyskania kolejnego wyzwania z Gildii, bo uważa, że jej talent marnuje się z daleka od śledztw. Ma trochę racji, jest wyjątkowo utalentowana w szyfrach, co oznacza, że odbiorcy niekoniecznie będą mogli razem z nią rozwiązywać kolejne zadania. Agata kocha szyfry, łamigłówki i niebezpieczeństwa. Jest inteligentna i utalentowana – ale niezbyt dobrym rozwiązaniem z perspektywy odbiorców będzie fakt, że dziewczyna cały czas opuszcza lekcje. Ucieka ze szkoły i jest bardzo kreatywna w wagarowaniu – to jeden z tematów, w którym Lena Jones nie ma dobrego wyjścia.

Ale pomoc Agaty wydaje się tym razem niezbędna: zaginęła jedna z pracownic muzeum. Nie ma po niej śladu, nikt nie wie, gdzie jej szukać – ani co się stało. A do tego przyjaciółka Agaty przekonuje się, że na jednym z najsłynniejszych obrazów w muzeum, widnieje widoczna tylko pod promieniami UV litera. To kolejny sygnał, że dzieje się coś dziwnego. I może Agata nie zaangażowałaby się tak mocno w akcję, gdyby nie fakt, że tropy ponownie prowadzą do jej mamy. A to przestrzeń na dowiedzenie się czegoś nowego w temacie, który dziewczynę zawsze bardzo mocno porusza.

Śledztwo w sprawach muzealnych to zagadka kryminalna, ale Lena Jones nie zrezygnuje też z kwestii osobistych: Agata do tej pory mogła się przekonać, na czym polega prawdziwa przyjaźń i – jak radzić sobie z nieuczciwymi zwierzchnikami w Gildii. Teraz jednak przeżywa pierwsze prawdziwe zauroczenie: pojawia się na horyzoncie ktoś, kto odbiera świat tak samo jak ona, rozumie ją we wszystkich dziwactwach i pcha do przodu każde śledztwo. Agata nie ma czasu na miłość – ale przyjemnie jest spędzać czas z kimś, kto tak dobrze ją rozumie. „Srebrny wąż” to zatem książka, która ma przywoływać różne aspekty codzienności bohaterki, która zajmuje się pracą detektywistyczną w wersji najtrudniejszej.

Codzienność Agaty to ciągłe wyzwania i podejmowanie ryzyka na przekór wszystkiemu. Dziewczyna wie, że jeśli samodzielnie nie zdobędzie potrzebnych informacji, nikt jej w tym nie pomoże – w związku z tym często zachowuje się niezgodnie ze zdrowym rozsądkiem, co świetnie robi fabule, za to niekoniecznie – samemu charakterowi. Lena Jones sięga jednak po gatunek, który na rynku literatury czwartej bardzo dobrze się sprawdza i ma wielu fanów – i realizuje go w wersji mocno rozrywkowej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz