Egmont, Warszawa 2014.
Pościg
Od Kronik Czerwonej Pustyni nie ma ucieczki: kto raz trafił do tego niegościnnego świata, już w nim zostanie, zafascynowany jego surowością i innością, a także brutalną akcją. „Dzikie serce” to opowieść, która pojawia się w miejsce spodziewanej sielanki. Saba, w pierwszym tomie odrzucająca dotychczasową egzystencję i szukająca porwanego brata bliźniaka, Lugh, teraz ma przy sobie rodzeństwo i oddanych przyjaciół. Jednak jej duszę coraz częściej ogarnia mrok: do dziewczyny powracają sceny z walk w klatkach, a także śmierć zadana – jako ratunek – najlepszej przyjaciółce. Saba zdaje sobie sprawę z obecności duchów, słyszy ich głosy i powoli popada w obłęd. To tylko pogłębia konflikt między nią a towarzyszami wyprawy. Zwłaszcza że ukochany Saby, Jack, podejrzewany jest o zdradę. Przekazał bohaterce zaszyfrowaną wiadomość, ale kolejne doniesienia podważają jego dobre imię. Saba po raz wtóry rusza za głosem serca, ale tym razem musi też stawić czoła najbliższym, niechętnym niebezpiecznej wyprawie.
W pierwszym tomie serii Moira Young wygrywała urokiem nowości. Beznamiętny ton i sceneria łączyły się tu z prawdziwym okrucieństwem, do niedawna w literaturze czwartej nieznanym. W „Dzikim sercu”, drugiej części Kronik Czerwonej Pustyni, autorka rozbudowuje warstwę tekstową i trochę tonuje samą akcję. Wszystko zaczyna wybrzmiewać bardziej „normalnie”, to jest jak z opowieści o Dzikim Zachodzie, a Saba – i inne postacie – posługują się pełniejszymi zdaniami. W ten sposób Moira Young otwiera sobie drogę do mówienia o wielkich uczuciach i skomplikowanych emocjach. Najpierw Sabę popychała do działania świadomość wyjątkowej relacji z bratem. Teraz, kiedy Lugh jest obok, rodzeństwo coraz częściej się kłóci, nie ma tu więc mowy o sielance. Young nie chce też upiększać motywu miłości – Saba nie wie, czy człowiek, którego pokochała, jeszcze istnieje – zamiast romansu pojawia się tu zatem motyw zaufania. „Dzikie serce” rozwija temat uczuć: Saba nie jest już naiwną nastolatką, wiele przeszła i nieobce są jej rozmaite pragnienia. Czas na odnalezienie siebie.
„Dzikie serce” artystycznie jest o wiele bardziej literackie niż „Krwawy szlak”. Pod względem konstrukcji świata przedstawionego jest też o wiele bardziej naiwne: przeważnie zagrożenia tworzy się tu tak, by były analogią do rzeczywistych (a urozmaica nazwami-złożeniami), nie ma odkryć i spraw zupełnie dla czytelników nowych. Moira Young zwiększa za to stopień skomplikowania uczuciowych zagadnień – dlatego nie może poświęcać energii odbiorców na rozszyfrowywanie kolejnych niespodzianek.
Co ważne, ta autorka się nie powtarza. Jak na razie starannie unika powielania poszczególnych rozwiązań, czy to w planie tekstu, czy w planie fabuły. Szuka ucieczki przed naiwnymi chwytami i nie chce dostarczać czytelnikom „czystych” emocji. Lubi za to mnożyć wątpliwości, wprowadzać niepokój i podważać kolejne ustalenia. Jest przy tym bardzo daleka od typowych historii z literatury czwartej – to jej ogromny atut. Do Kronik Czerwonej Pustyni przyciągnie poszukiwaczy przygód i miłośników literatury fantasy. Asceza scenograficzno-rekwizytowa wychodzi tej serii na dobre: Young może dzięki temu skupić się na najistotniejszych zagadnieniach ważnych nie tylko dla postaci.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moira Young. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moira Young. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 7 grudnia 2014
czwartek, 12 czerwca 2014
Moira Young: Krwawy szlak
Egmont, Warszawa 2014.
Ratunek
W tej opowieści na pierwszy plan wysuwa się nietypowa forma. Narratorką jest Saba, siedemnastoletnia dziewczyna. To z jej perspektywy poznaje się kolejne wydarzenia – codzienność nad Srebrnym Jeziorem, śmierć matki, kłótnie z małą siostrą, aż wreszcie porwanie brata bliźniaka, Lugh. Pozbawiona wsparcia rodziny Saba musi wyruszyć z pomocą bratu – to doskonała okazja do poznania siebie. I oznaczałoby to klasyczną formę powieści drogi, gdyby nie fakt poszatkowanej narracji. W świecie Saby rozbudowane opisy i długie komentarze nie istnieją. Tu prawie każdy akapit jest pojedynczym zdaniem, Saba nie rozwodzi się nad wydarzeniami, a jedynie je przedstawia. Woli mowę zapośredniczoną niż dialogi, nawet kiedy wypowiedzi innych prezentuje w pierwotnym brzmieniu. Nie zamierza, wzorem egzaltowanych nastolatek, rozwodzić się nad własnymi uczuciami, w zasadzie nawet nie zdaje sobie sprawy z przemian zachodzących w jej umyśle i sercu – tu oceny pozostawia czytelnikom. Świat Saby jest inny niż ten znany z narracji pop. Niby bardziej surowy, pozbawiony upiększeń, jakby pierwotny – a do tego bardzo poetycki, prosty, a przecież pełen zagadek. W języku bohaterki widać to dokładnie – bardzo dużą rolę w tworzeniu atmosfery mają sposoby przedstawiania rzeczywistości. Saba nastawia się na teraźniejszość, koncentruje się na działaniu, co także bardzo pasuje do przyjętych metod opisu. Ta bohaterka nie próbuje zaprzyjaźniać się z odbiorczyniami, nie ma w niej śladów mizdrzenia się, tak typowych dla powieści pop. Jest inna – wyjątkowa – co spodoba się czytelnikom. Moira Young celowo odrzuca wszelkie tropy z powieści dla dziewcząt – „Krwawy szlak” to historia przygodowa spod znaku fantasy, eksperymentalna pod względem językowym, ale i fabularnym.
Bo Saba, która wyrusza na pomoc bratu, jeszcze nie wie, że dotychczasowe problemy były niczym w porównaniu z najbliższą przyszłością. Już niedługo będzie musiała brać udział w walkach w klatkach, a tu reguły są bezlitosne – trzy przegrane oznaczają śmierć. Bohaterka nie ma na kogo liczyć, musi dopiero zdobyć sojuszników – chociaż na razie nie przegrywa, za to sama skazuje na śmierć swoje przeciwniczki. Pobytem w więzieniu nie uratuje jednak Lugh, a przecież na tym polega jej misja. Moira Young nie boi się odważnej akcji, a przy tym niewiele interesują ją scenariuszowe uproszczenia. Znane z powieści młodzieżowych składniki łączy tutaj w nowych proporcjach – zamiast zauroczenia liczy się miłość do brata i równie silna nienawiść do siostry, przygody zamieniają się w walkę na śmierć i życie. Wrażenia dopełnia niezwykła sceneria – w „Krwawym szlaku” akcja rozgrywa się z dala od jakichkolwiek cywilizacji, natura nie pomaga w zrealizowaniu niewiarygodnie trudnego celu.
Moira Young mimo odwołań do atmosfery grozy, do wszechobecnej śmierci i niesprawiedliwości, tworzy powieść rozrywkową o dużej sile rażenia. Wyrywa nastolatki ze świata popkultury i przenosi w przestrzeń, w której liczą się atawistyczne zdolności i bezwzględność. „Krwawy szlak” to powieść, która część odbiorców ujmować będzie za sprawą tematu i przebiegu akcji, a część – za sprawą językowych popisów i sposobu prowadzenia całej opowieści. To historia, która nie ginie w zalewie przeczytanych książek.
Ratunek
W tej opowieści na pierwszy plan wysuwa się nietypowa forma. Narratorką jest Saba, siedemnastoletnia dziewczyna. To z jej perspektywy poznaje się kolejne wydarzenia – codzienność nad Srebrnym Jeziorem, śmierć matki, kłótnie z małą siostrą, aż wreszcie porwanie brata bliźniaka, Lugh. Pozbawiona wsparcia rodziny Saba musi wyruszyć z pomocą bratu – to doskonała okazja do poznania siebie. I oznaczałoby to klasyczną formę powieści drogi, gdyby nie fakt poszatkowanej narracji. W świecie Saby rozbudowane opisy i długie komentarze nie istnieją. Tu prawie każdy akapit jest pojedynczym zdaniem, Saba nie rozwodzi się nad wydarzeniami, a jedynie je przedstawia. Woli mowę zapośredniczoną niż dialogi, nawet kiedy wypowiedzi innych prezentuje w pierwotnym brzmieniu. Nie zamierza, wzorem egzaltowanych nastolatek, rozwodzić się nad własnymi uczuciami, w zasadzie nawet nie zdaje sobie sprawy z przemian zachodzących w jej umyśle i sercu – tu oceny pozostawia czytelnikom. Świat Saby jest inny niż ten znany z narracji pop. Niby bardziej surowy, pozbawiony upiększeń, jakby pierwotny – a do tego bardzo poetycki, prosty, a przecież pełen zagadek. W języku bohaterki widać to dokładnie – bardzo dużą rolę w tworzeniu atmosfery mają sposoby przedstawiania rzeczywistości. Saba nastawia się na teraźniejszość, koncentruje się na działaniu, co także bardzo pasuje do przyjętych metod opisu. Ta bohaterka nie próbuje zaprzyjaźniać się z odbiorczyniami, nie ma w niej śladów mizdrzenia się, tak typowych dla powieści pop. Jest inna – wyjątkowa – co spodoba się czytelnikom. Moira Young celowo odrzuca wszelkie tropy z powieści dla dziewcząt – „Krwawy szlak” to historia przygodowa spod znaku fantasy, eksperymentalna pod względem językowym, ale i fabularnym.
Bo Saba, która wyrusza na pomoc bratu, jeszcze nie wie, że dotychczasowe problemy były niczym w porównaniu z najbliższą przyszłością. Już niedługo będzie musiała brać udział w walkach w klatkach, a tu reguły są bezlitosne – trzy przegrane oznaczają śmierć. Bohaterka nie ma na kogo liczyć, musi dopiero zdobyć sojuszników – chociaż na razie nie przegrywa, za to sama skazuje na śmierć swoje przeciwniczki. Pobytem w więzieniu nie uratuje jednak Lugh, a przecież na tym polega jej misja. Moira Young nie boi się odważnej akcji, a przy tym niewiele interesują ją scenariuszowe uproszczenia. Znane z powieści młodzieżowych składniki łączy tutaj w nowych proporcjach – zamiast zauroczenia liczy się miłość do brata i równie silna nienawiść do siostry, przygody zamieniają się w walkę na śmierć i życie. Wrażenia dopełnia niezwykła sceneria – w „Krwawym szlaku” akcja rozgrywa się z dala od jakichkolwiek cywilizacji, natura nie pomaga w zrealizowaniu niewiarygodnie trudnego celu.
Moira Young mimo odwołań do atmosfery grozy, do wszechobecnej śmierci i niesprawiedliwości, tworzy powieść rozrywkową o dużej sile rażenia. Wyrywa nastolatki ze świata popkultury i przenosi w przestrzeń, w której liczą się atawistyczne zdolności i bezwzględność. „Krwawy szlak” to powieść, która część odbiorców ujmować będzie za sprawą tematu i przebiegu akcji, a część – za sprawą językowych popisów i sposobu prowadzenia całej opowieści. To historia, która nie ginie w zalewie przeczytanych książek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






