Kropka, Warszawa 2026.
Jak żyli
Do zgłębiania tajników historii można małych odbiorców przekonać właśnie tak – nie zestawem wiadomości podręcznikowych z picture booków, a za sprawą fabuł. Tamar Weiss Gabbay i Shiraz Fuman decydują się na dwugłos (teksty – ilustracje) pozwalający dzieciom na nie byle jakie podróże w czasie i przestrzeni. „Było sobie dziecko. Historia dzieciństwa od jaskini po współczesność” to książka, która umożliwi małym czytelnikom rozwijanie wyobraźni i spostrzegawczości, a do tego zaintryguje przeszłością. Czerpie się tu z fantazji – chociaż bazującej na odkryciach i na prawdopodobnych wydarzeniach. Odbiorcy otrzymują zestaw historyjek – przygód dzieci z różnych kultur i z różnych epok, przy czym pierwsze prezentowane dziecko to sąsiad neandertalczyków (reprezentant homo sapiens, który zastanawia się nad możliwością oswojenia szczenięcia wilka), a ostatnie historie najmłodsi stworzą sami dzięki rozmowom z dziadkami. Przeskakiwanie do kolejnych pokoleń lub epok sprawia, że dzieci w przyspieszonym tempie przetestują całą historię ludzkości z perspektywy tych pozornie mało ważnych i często pomijanych. Ale tu nie ma mowy o krzywdzie dzieci czy o traktowaniu, które zaburzałoby poczucie bezpieczeństwa odbiorców. Owszem, niektórzy muszą pracować, żeby pomóc dorosłym, niektórzy nie mają zabawek albo w ogóle nie wiedzą, jak się bawić – ale wszystkie dzieci są kochane i potrzebne, a do tego otaczane bardzo troskliwą opieką. Matczyne uczucia nie ulegają zmianom, przynajmniej w tych narracjach – a czasy dobierane są tak, by trafiać pomiędzy kataklizmy i nieszczęścia. Czasem nawet się je sygnalizuje, jak w przypadku zarazy – ale to i tak na tyle odległe problemy, żeby mali bohaterowie nie musieli się tym przejmować.
„Było sobie dziecko” to również historia wynalazków z perspektywy najmłodszych, a czasem przy ich aktywnym udziale – i tu już pojawia się trochę fantazji przy kreowaniu świata przedstawionego, bo to niekoniecznie dziecko przyniosło ogień do swojego plemienia, niekoniecznie dziecko namalowało na ścianie w jaskini polowanie i niekoniecznie dziecko wynalazło papier toaletowy, kiedy nie mogło domyć rodzeństwa. W tej książce sugeruje się, że tak jednak mogło być i nawet jeśli to dorośli rozsławili później jakieś rozwiązanie, to pomysłowość małych bohaterów krzepi i ma wielkie znaczenie. To oczywiście dodatki na marginesie kolejnych przygód – ale dodatki cenne i zachęcające odbiorców do kreatywności. Liczy się tu możliwość podglądania dzieci z różnych czasów – każde z nich jest zajęte czymś innym i każde pokazuje jakiś przełom w historii rozwoju ludzkości: pierwsze dzieci odkrywają korzyści płynące z mieszkania w jaskiniach, kolejne już – wiedzą, że będą musiały pomagać na roli, żeby było co jeść, jeszcze następne pójdą do szkoły i zaczną się uczyć pisania na glinianych tabliczkach. Tematów nie zabraknie, a czytelnicy otrzymają tu błyskawiczną i ciepłą podróż przez epoki i etapy w rozwoju ludzkości. To doskonały sposób na zaangażowanie najmłodszych – nie da się od tej lektury oderwać, a ponieważ każdy bohater ma inne zadania i inne cele, każdy skupi na sobie uwagę czytelników. Tu nie ma miejsca na rutynę i powtarzalność. Jakby wiadomości przemycanych sprytnie w emocjonalnych opowiadaniach było mało, po każdym rozdziale dzieci otrzymują jeszcze krótką infografikę na temat równoległych wydarzeń – to coś dla dociekliwych czytelników. Książka świetna.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz