Kropka, Warszawa 2026.
Pułapka
Świetnie, że do książek dla dzieci wkraczają coraz odważniej tematy związane z AI, postępem technologicznym i wyzwaniami najbliższej przyszłości – to dobry sposób na przekonanie najmłodszych do czytania, a przy okazji na przemycanie kwestii etycznych, które będą musiały zostać uregulowane. „Nasz nauczyciel robot” to opowieść trochę kryminalna, trochę detektywistyczna. Hanne Gjerde zajmuje się tu tekstem, Thea Jacobsen dodaje wyraziste ilustracje w młodzieżowym duchu. Ale najbardziej liczy się fabuła i sposób przedstawiania dzieciom problemów.
Do jednej klasy chodzą Tone i Matteo. Tone to dziewczyna trochę wycofana, stale szukająca swojego miejsca, pozostająca z dala od najpopularniejszych dzieciaków. Na zachowanie Tone wpływ ma też fakt, że jej rodzice się rozwiedli – niedawno. Bohaterka nie potrafi się pogodzić z tym faktem, ma nadzieję, że uda się jeszcze skleić rodzinę – tymczasem mama chwali się w mediach społecznościowych zdjęciem ze swoją nową miłością. Nic dziwnego, że Tone czuje się zagubiona. Na szczęście trwa przy niej Matteo, wierny przyjaciel. Dzieci mają swoją ulubioną nauczycielkę, która potrafi dyplomatycznie rozwiązywać problemy i z empatią podchodzi do każdego ucznia. Tylko że pewnego dnia nauczycielka znika, a w jej miejsce pojawia się Pan AI – humanoidalny robot, który ma z klasy zrobić najlepszych uczniów na świecie. Bez obaw – Pan AI nie może stosować niedozwolonych środków, ma wgrany cały kodeks etyczny, działa według algorytmów i tak, żeby nie pominąć żadnej okazji do poprawienia wyników. Rozdaje uczniom specjalne elektroniczne bransoletki monitorujące skupienie przy rozwiązywaniu zadań, przeczesuje informacje z sieci (i dane wpisywane przez uczniów do ich komputerów), żeby uzyskać o nich jak najpełniejsze informacje, a do tego nie rozumie, jakimi wyborami kierują się ludzie przy zwykłym funkcjonowaniu: obce są mu kłamstwa czy ukrywanie wiadomości zdobytych w niekoniecznie akceptowalny sposób. Dzieci przekonują się, że lekcje odtąd będą wyglądały zupełnie inaczej. Pan AI z kolei może się czegoś od młodzieży nauczyć. Ale prawdziwa tajemnica tkwi gdzie indziej: nauczycielka zniknęła bez pożegnania i podobno realizuje marzenie o podróży dookoła świata. Ale w materiałach przedstawianych uczniom coś wydaje się niespójne...
Hanne Gjerde dostarcza czytelnikom powieść bardzo dynamiczną i ciekawą ze względu na odejście od schematów fabularnych – a dzięki temu, że może bez trudu wygrać walkę o uwagę młodych odbiorców, przestrzeń książki wykorzystuje też na przemycanie ostrzeżeń i uwag na temat zachłystywania się nowymi technologiami. Roboty nie znają uczuć, nie rozumieją subtelnych zachowań, wszystko jest dla nich zero-jedynkowe, zupełnie inaczej niż dla dzieci. I to sami uczniowie przekonują się, w jaki sposób łamane są prawa człowieka – pod przykrywką dążenia do ogromnego sukcesu. I „Nasz nauczyciel robot” to książka, w której padają bardzo ważne pytania na temat wolności człowieka czy granic, jakie należałoby postawić bezdusznym maszynom. Jest to historia wielowymiarowa – pojawiają się tu wątki z różnych dziedzin (między innymi pytanie o tożsamość seksualną bohaterki, pierwsze przyjaźnie budowane nieśmiało i na przekór okolicznościom, a także – ograniczenia ludzkich mózgów w obliczu nastawionego na sukces AI). Mnóstwo tu wydarzeń, które nakłonią odbiorców do refleksji – i oby fakt, że ta książka świetnie nadaje się na szkolną lekturę albo materiał do opracowywania na szkolnych kółkach bibliotecznych nie zabił jej potencjału. Warto, żeby i dzieci, i dorośli zapoznali się z tą publikacją.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz