Onepress, Gliwice 2026.
Wizerunek
To nie jest tak, że Dawid Lewandowski da czytelnikom magiczny przepis na zbudowanie strategii promocyjnej w mediach społecznościowych. Ale uświadomi, dlaczego własny wizerunek – marka osobista – jest tak istotny i dlaczego lepiej samemu stworzyć narrację niż pozwolić ją snuć innym. „Pokaż światu swoją twórczość. Przewodnik po budowaniu marki osobistej w social mediach” to książka niewielka, skondensowana i wypełniona ogólnymi uwagami, które porządkują trochę wiadomości o funkcjonowaniu w SM, ale nie przyniosą gotowej odpowiedzi na pytanie, jak budować zasięgi. Lewandowski zatrzymuje się za to na kwestii, co zrobić, żeby się wyróżnić – nie koncentruje się na kupowaniu obserwujących ani na monetyzowaniu treści, a na tworzeniu spójnego i interesującego dla odbiorców wizerunku w mediach społecznościowych. To ten pierwszy krok, który wielu twórców przerasta. Jest w tej książce też mowa o możliwościach tworzenia dzięki sztucznej inteligencji – i Dawid Lewandowski przed pułapkami korzystania z AI przestrzega – wyjaśnia, jak traktować to narzędzie, żeby nie popełniać błędów i dlaczego autentyczność jest największą wartością.
Kieruje się ten autor do twórców z różnych branż kreatywnych, nie chce nikogo wyróżniać, dba o to, żeby z poradnika mogli korzystać pisarze, malarze czy muzycy a nawet rękodzielnicy – wszyscy, którzy chcą działać w obszarze SM i wykorzystywać je jako narzędzie autopromocji. Przy okazji może zatem autor obalać mity dotyczące nachalnej reklamy albo uczyć odbiorców, jak znaleźć dla siebie miejsce i ograniczyć wyrzuty sumienia płynące z konieczności walki o uwagę. Żeby pokazać się w internecie, nie wystarczy mieć coś do powiedzenia: każdy, kto tworzy rzeczy wartościowe, może zderzyć się ze ścianą: brakiem reakcji czy niewielkimi zasięgami. I Dawid Lewandowski podpowiada metody, które mogą zadziałać, żeby podnieść wskaźniki i zapewnić sobie odzew wśród potencjalnych konsumentów, klientów czy fanów. Nie obiecuje złotych gór, wie, że zmiany wymagać będą działań i cierpliwości, a także czasu – ale uczy czytelników, co zrobić, żeby zmienić swoje sieciowe przyzwyczajenia. I to może być bardzo skuteczne, jeśli faktycznie odbiorcy tej książki uważnie przestudiują porady i zastosują się do nich. Co ciekawe, autor decyduje się na wprowadzanie dwóch ćwiczeń po każdym rozdziale – niby niewiele, a jednak wymaga to zaangażowania i uważności w pracy, a w konsekwencji doprowadzi do zmiany postrzegania samych SM. Jest to dobry sposób na ruszenie z miejsca i na zbudowanie sobie nowej strategii działania. Warto zastanowić się zwłaszcza nad kwestiami, które podważają obiegowe opinie – Dawid Lewandowski może pokazać odbiorcom nowe perspektywy i zmusić ich do kreatywnego wykorzystywania social mediów jako narzędzia autopromocji.
Jest to książka objętościowo niewielka i bazująca na próbie wytłumaczenia czytelnikom, jakie podejście w stosunku do mediów społecznościowych powinni przyjąć, jeśli muszą z różnych powodów traktować je jako płaszczyznę autoprezentacji czy reklamy – dopiero gruntowne poznanie takich założeń pozwoli na czerpanie korzyści z budowanej konsekwentnie marki osobistej. „Pokaż światu swoją twórczość” to książka przeprowadzająca przez podstawy zmiany w myśleniu o SM.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą social media. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą social media. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 maja 2026
czwartek, 21 marca 2024
Marcin Żukowski: Twoja firma w social mediach. Podręcznik marketingu internetowego dla małych i średnich przedsiębiorstw
Onepress, Helion, Gliwice 2024 (wydanie IV poszerzone).
Biznes w sieci kontaktów
Wydawać by się mogło, że pojawienie się social mediów da oszałamiające możliwości w zakresie sprzedaży produktów, promowania swojej firmy czy budowania jej wizerunku wśród potencjalnych klientów – i w zasadzie tak jest, jednak ogrom dostępnych narzędzi i ich dostępność sprawiają, że mnóstwo ludzi zwyczajnie gubi się w zasadach, szansach i ograniczeniach sieci. Marcin Żukowski po raz czwarty już przygląda się social mediom i ich roli w kształtowaniu obrazu firm (zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorstw, których właściciele nierzadko decydują się na samodzielne działania): co w praktyce oznacza, że na nowo przedstawia znaczenia poszczególnych kanałów komunikacyjnych i uzupełnia to, co z czasem okazało się bardziej istotne. Przekonuje czytelników co do tego, że trzeba będzie zainwestować trochę pieniędzy. Mniej niż w przypadku reklamy w tradycyjnych mediach – jednak nie zamierza nikomu podpowiadać, jak zbudować markę, nie wydając na to ani grosza – takie podejście może część odbiorców zaskoczyć, zwłaszcza jeśli funkcjonowali do tej pory w mediach społecznościowych bez uiszczania opłat. W przypadku biznesowych strategii liczy się jednak tempo, nie ma czasu na działania rozłożone w czasie i efekty, na które trzeba długo czekać – dlatego też autor sprawdza, jakie narzędzia mają do dyspozycji użytkownicy zdecydowani zapłacić – i jak korzystać choćby z oferty Facebooka, żeby nie przestrzelić. Zajmuje się nie tylko Facebookiem – odwołuje się i do Messengera, Instagrama, Twittera, YouTube’a, pojawiają się tu LinkedIn, Snapchat czy… Tik-Tok, zajmuje się autor również podpowiadaniem, jak zapraszać do współpracy influencerów – i po co to robić – wszystko funkcjonuje tu jako przestrzenie potencjalnej reklamy. Podpowiada Żukowski, gdzie najlepiej można zawęzić obszar poszukiwań odbiorców i jakie treści publikować w swoich kanałach – prowadzi to nie tylko do świadomego korzystania z social mediów, ale też do wypracowania całej struktury publikacji i układania sobie harmonogramu działań (bez tego, jak przekonuje Marcin Żukowski, ani rusz). Nie ma tu prowadzenia odbiorców za rękę, przynajmniej w sferze komponowania samych treści – autor nie zajmuje się podpowiadaniem, jak tworzyć teksty sprzedażowe i jakimi chwytami przyciągać do swojego profilu – tutaj chodzi o zrozumienie platform i o przegląd narzędzi czy pojęć. Słowem, zajmuje się autor podstawami: uczy, jak poruszać się po sieci 2.0, żeby móc podjąć próby sprzedawania czegoś użytkownikom. Stawia na definiowanie i na porządkowanie wiadomości, nie zajmuje się za to ocenianiem ani podawaniem przykładów – prowadzenie fanpage’a, bloga lub profilu pozostawia samym użytkownikom. Dzięki temu książka jest bardziej uniwersalna i pozwala na dotarcie do szerszego grona odbiorców – którzy jednak niekoniecznie poradzą sobie z wcielaniem w życie wskazówek.
„Twoja firma w social mediach” to książka dla każdego, kto chciałby nie tyle walczyć o lajki i zasięgi, a umieć odpowiednio zaprezentować swoje produkty w sieci. Autor podkreśla raczej znaczenie niemierzalnych efektów niż nastawienie na rekordy i coraz wyższe liczby – trzeba będzie zatem uzbroić się w cierpliwość i dokładnie określać cele działania. Ważne jest to, że tom przeprowadza czytelników przez kolejne meandry funkcjonowania w sieci społeczności i że pokazuje, jak skutecznie przedstawiać użytkownikom swoją ofertę – bez względu na jej charakter.
Biznes w sieci kontaktów
Wydawać by się mogło, że pojawienie się social mediów da oszałamiające możliwości w zakresie sprzedaży produktów, promowania swojej firmy czy budowania jej wizerunku wśród potencjalnych klientów – i w zasadzie tak jest, jednak ogrom dostępnych narzędzi i ich dostępność sprawiają, że mnóstwo ludzi zwyczajnie gubi się w zasadach, szansach i ograniczeniach sieci. Marcin Żukowski po raz czwarty już przygląda się social mediom i ich roli w kształtowaniu obrazu firm (zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorstw, których właściciele nierzadko decydują się na samodzielne działania): co w praktyce oznacza, że na nowo przedstawia znaczenia poszczególnych kanałów komunikacyjnych i uzupełnia to, co z czasem okazało się bardziej istotne. Przekonuje czytelników co do tego, że trzeba będzie zainwestować trochę pieniędzy. Mniej niż w przypadku reklamy w tradycyjnych mediach – jednak nie zamierza nikomu podpowiadać, jak zbudować markę, nie wydając na to ani grosza – takie podejście może część odbiorców zaskoczyć, zwłaszcza jeśli funkcjonowali do tej pory w mediach społecznościowych bez uiszczania opłat. W przypadku biznesowych strategii liczy się jednak tempo, nie ma czasu na działania rozłożone w czasie i efekty, na które trzeba długo czekać – dlatego też autor sprawdza, jakie narzędzia mają do dyspozycji użytkownicy zdecydowani zapłacić – i jak korzystać choćby z oferty Facebooka, żeby nie przestrzelić. Zajmuje się nie tylko Facebookiem – odwołuje się i do Messengera, Instagrama, Twittera, YouTube’a, pojawiają się tu LinkedIn, Snapchat czy… Tik-Tok, zajmuje się autor również podpowiadaniem, jak zapraszać do współpracy influencerów – i po co to robić – wszystko funkcjonuje tu jako przestrzenie potencjalnej reklamy. Podpowiada Żukowski, gdzie najlepiej można zawęzić obszar poszukiwań odbiorców i jakie treści publikować w swoich kanałach – prowadzi to nie tylko do świadomego korzystania z social mediów, ale też do wypracowania całej struktury publikacji i układania sobie harmonogramu działań (bez tego, jak przekonuje Marcin Żukowski, ani rusz). Nie ma tu prowadzenia odbiorców za rękę, przynajmniej w sferze komponowania samych treści – autor nie zajmuje się podpowiadaniem, jak tworzyć teksty sprzedażowe i jakimi chwytami przyciągać do swojego profilu – tutaj chodzi o zrozumienie platform i o przegląd narzędzi czy pojęć. Słowem, zajmuje się autor podstawami: uczy, jak poruszać się po sieci 2.0, żeby móc podjąć próby sprzedawania czegoś użytkownikom. Stawia na definiowanie i na porządkowanie wiadomości, nie zajmuje się za to ocenianiem ani podawaniem przykładów – prowadzenie fanpage’a, bloga lub profilu pozostawia samym użytkownikom. Dzięki temu książka jest bardziej uniwersalna i pozwala na dotarcie do szerszego grona odbiorców – którzy jednak niekoniecznie poradzą sobie z wcielaniem w życie wskazówek.
„Twoja firma w social mediach” to książka dla każdego, kto chciałby nie tyle walczyć o lajki i zasięgi, a umieć odpowiednio zaprezentować swoje produkty w sieci. Autor podkreśla raczej znaczenie niemierzalnych efektów niż nastawienie na rekordy i coraz wyższe liczby – trzeba będzie zatem uzbroić się w cierpliwość i dokładnie określać cele działania. Ważne jest to, że tom przeprowadza czytelników przez kolejne meandry funkcjonowania w sieci społeczności i że pokazuje, jak skutecznie przedstawiać użytkownikom swoją ofertę – bez względu na jej charakter.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






