* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paweł Łęczuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paweł Łęczuk. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 grudnia 2020

Paweł Łęczuk, Jakub Jabłonka: Andrzej Grabowski. Jestem jak motyl

Agora, Warszawa 2020.

Żywot aktorski

Paweł Łęczuk i Jakub Jabłonka ukrywają się w tej publikacji, nie zadają pytań, są dla czytelników niewidoczni, chociaż sprawiają, że narracja toczy się bez zarzutu, a bohater ich tomu funkcjonuje jako gawędziarz. „Andrzej Grabowski. Jestem jak motyl” to książka wpisująca się w zestaw opowieści aktorów – dzisiaj niemal każdy znany z dużego i małego ekranu czy teatru chce przypomnieć o sobie widzom za sprawą wejścia na rynek książkowy, stąd też ogromna popularność wywiadów-rzek oraz autobiografii pisanych dzięki ghostom. Andrzej Grabowski trochę wykorzystuje zainteresowanie rynku tomami znanych i lubianych, a trochę – próbuje za jednym zamachem rozwiać wątpliwości czytelników i odpowiedzieć na najczęściej powtarzające sie pytania. Chce, by przy jego książce ludzie się nie nudzili, żeby zaspokajali ciekawość, a przy okazji dobrze się bawili za sprawą licznych anegdot i barwnych wspomnień. Przy okazji też może autor odsunąć od siebie mit „wyłącznie Ferdka Kiepskiego” – uświadomić części szerokiego grona odbiorców, że nie musi być kojarzony tylko z jedną serialową rolą ciągnącą się od wielu lat – a da się go spotkać w różnych miejscach i na różnych planach. „Jestem jak motyl” to książka, w której znalazło się miejsce na omówienie ról filmowych i telewizyjnych, na opowieści o stand-upie i o karierze piosenkarskiej, a także o kreacjach teatralnych. Andrzej Grabowski opowiada o swoich braciach i ich wpływie na drogę zawodową, o przeszkodach, które musiał pokonywać i w których pomagali mu bliscy i o wyzwaniach, na które decydował się sam. Pomija niemal całkowicie temat rodziny: nie chce koncentrować się na swoim życiu prywatnym, zatrzymuje się na przedstawieniu pierwszej żony i na drobnych wzmiankach o tym, co działo się później – więc fani plotek będą musieli skupić się na czymś innym. Relacji międzyludzkich w innym niż domowy wymiarze tu nie zabraknie.

Andrzej Grabowski zajmuje się kolejnymi ważnymi w karierze dokonaniami. Zabiera odbiorców ze sobą na plan zdjęciowy czy na teatralne sceny, opowiada o reżyserach i o kolegach z branży. Tłumaczy, jakie wyzwania niosły ze sobą konkretne zajęcia, uświadamia, jak rozprawiał się z trudnościami i co go najbardziej dręczyło. Tłumaczy pewne decyzje, pozwala też spojrzeć na swój zawód od kulis, prezentując czytelnikom takie aspekty zawodu, których sami nie byliby w stanie dostrzec. Jest gawędziarzem i dowcipnisiem, bez przerwy żartuje, wspomina zabawy na planie, żarty robione kolegom (jeszcze od czasów młodości), szuka anegdot i opowiastek drobnych a lekkich, takich, które nadadzą ton książce. „Jestem jak motyl” to relacja, która toczy się zgrabnie i bez przerwy rozśmiesza albo budzi ciekawość – Andrzej Grabowski gra tu swoją rolę, zabiera czytelników do świata, którego nie znają, którego widzą tylko cząstkę. Może zaprezentować siebie przy okazji pozornych zwierzeń – może też utrwalić najciekawsze towarzyskie wydarzenia, które pozostają w pamięci nawet wtedy, gdy produkcja zejdzie z kinowych ekranów. „Jestem jak motyl” to właśnie taki popis, zbiór co ciekawszych wspomnień, które spodobają się czytelnikom.

niedziela, 1 kwietnia 2018

Piotr Bukartyk, Jakub Jabłonka, Paweł Łęczuk: Bukartyk. Fatalny przykład dla młodzieży

Bukowy Las, Wrocław 2018.

Mistrz satyry

Skoro wszyscy artyści wydają swoje autobiografie lub decydują się na autobiograficzne wywiady-rzeki, kwestią czasu było dołączenie do tego grona Piotra Bukartyka. „Bukartyk. Fatalny przykład dla młodzieży” to zestaw migawek z życia, rejestr co ciekawszych sytuacji i wydarzeń. Chociaż na początku autor zastrzega się, że w tomie „zmyśla jak najęty”, gdy pytają go o rzeczy, których nie pamięta. Łatwiej jednak uwierzyć w sprawność satyryczną, umiejętne podbarwianie historii na potrzeby odbiorców przyzwyczajonych do celnych obserwacji w piosenkach.

Jakub Jabłonka i Paweł Łęczuk to dziennikarze w tej publikacji kompletnie niewidoczni (w całym tomie pojawia się jedno „dyżurne” pytanie znienawidzone przez twórców – tylko dlatego, że ma potencjał satyryczny i może służyć za dobre otwarcie). Rezygnują z formy pytań i odpowiedzi, usuwają się w cień – i bardzo dobrze, bo dzięki temu czytelnicy otrzymują wyłącznie spotkanie z Bukartykiem. Nikomu nawet nie przyjdzie do głowy zastanawiać się, jak wielką pracę wykonali – i to chyba największa możliwa pochwała.

Piotr Bukartyk szybko rozprawia się z elementami obowiązkowymi autobiografii – najpierw przedstawia swoje wyjątkowe babcie, w opowieści o nich wplata wizerunek ojca – i już przechodzi do własnego dzieciństwa (wzory do naśladowania) czy wyczynów nastolatka. Charakteryzuje siebie z dystansem, śmieje się z dawnych wcieleń, ale potrafi też wskazać w nich motywy powracające i w dorosłym życiu. Skrótowo omawia kolejne związki, dużo bardziej szczegółowo – drogę do piosenkowej kariery. To właśnie najobszerniejsza część tomu „Fatalny przykład dla młodzieży” – i najciekawsza jednocześnie. Bo autor pokazuje tu zderzenie marzeń i rzeczywistości, brutalne prawa show-biznesu, ale też kolejne kroki wtajemniczenia, przyjaźnie sceniczne czy przygody, o których niekoniecznie wiedzą odbiorcy. Opowiada barwnie i z wyczuciem ironii. Chociaż bez rymów – jest więc jak w piosenkach, wzniosłość zderza się z trywialnością i to zapewnia śmiech. Bukartyk własny życiorys traktuje rozrywkowo, jako źródło anegdot – przeskakuje do kolejnych artystycznych wyzwań, czy to występ festiwalowy, czy pierwsza konferansjerka, droga do radia czy kolejne płyty niosące nadzieję na sukces finansowy. Nie ma tu rozważań na temat warsztatu czy roli artysty w dzisiejszej rzeczywistości. Liczą się tu konkrety podlewane poczuciem humoru. Piotr Bukartyk traktuje swoje życie jako źródło anegdot: nie koncentruje się na wydarzeniach nudnych czy przykrych, sięga po te, które da się przekuć w gawędziarską i zgrabną historyjkę. I przy takim podejściu kompletnie traci na znaczeniu, czy mówi prawdę, czy koloryzuje- liczy się znakomita lektura. Tej czytelnicy się nie oprą. A ponieważ w opowieści w formie krótkich rozdziałów są tutaj jeszcze wplatane fragmenty piosenek (czasami całe teksty), które odbiorcy uwielbiają – czyta się jeszcze przyjemniej. Piotr Bukartyk należy do twórców, których warto posłuchać. „Fatalny przykład dla młodzieży” – odpowiedź na rynkowe trendy i potrzeby – jest po prostu przedłużeniem relacji prześmiewczej. To tom, którym warto się zająć: niebanalny i ciekawy.