Muza SA, Warszawa 2019.
Ludowość
Z dziewczynki, która nie pasowała do swojego środowiska wyrasta kobieta, która nie lęka się niczego. Wasia na swoim wiernym koniu, Słowiku, przemierza lasy pod Moskwą, ratuje z opresji tych, których miało się już nie dać ocalić i ściąga na siebie uwagę parających się magią. Do ludzi dalej nie pasuje, może nawet bardziej. Siostra Wasi, Olga, wybrała drogę właściwą każdej stereotypowej kobiecie. Siedzi w domu, rodzi dzieci i czeka na męża, który stale gdzieś wojuje. Brat Wasi to obrońca uciśnionych - a przynajmniej stara się razem ze swoimi kompanami nieść sprawiedliwość. Nie zawsze jest skuteczny: w pościgu za uprowadzonymi dziećmi to samotna Wasia odnosi sukces i daje nauczkę bandytom. Bohaterka drugiego tomu rosyjskich mroźnych i ludowych opowieści wciąż jednak daje się lubić. I na własnej skórze przekonuje się, jak to jest być inną niż wszyscy. Wasia bez trudu rozmawia ze zwierzętami, widzi też zaczarowane istoty. Jest częściowo zakorzeniona w krainie magii. Nic dziwnego, że więź łączy ją z panem mrozu, Morozką. Kiedy żadne ludzkie siły nie pomogą w potrzebie - może się przydać ta niezwykła znajomość. Ale potrzeba w niej odwagi.
Katherine Arden powraca, zafascynowana ludowymi wierzeniami i klimatem rosyjskich tradycyjnych narracji jeszcze raz na wyjątkowo niegościnne tereny. Wraca, żeby pozachwycać się połączeniem ludycznych motywów i życia jako takiego. W tomach (pozbawionych przecież dostępu do mediów krain, to przecież daleka przeszłość i królestwo zabobonów) dzieje się mnóstwo - i wszystko jest do bólu prawdziwe, nawet kiedy wiąże się z czarami. Dzieci słuchają baśni i cieszą się bliskością wyobraźniowych opowieści, otrzymują wraz z nimi dawkę potężnych i zdrowych emocji. Sama autorka dla przyjemności snuje takie historie. A przecież codzienność Wasi nie odbiega zbyt daleko od takich relacji. Tu magia splata się ze zwykłym życiem i nadaje mu rytm. W “Dziewczynie z wieży” autorka przekonuje się, że właściwie niemożliwe jest zaprezentowanie pełni potencjału fabularnego Rusi. Wie, że uwiedzie czytelników surowością krajobrazu oraz ogromem uczuć postaci, ale zdaje sobie też sprawę z tego, że jeśli sama nie chce zatonąć w wątkach - powinna ograniczać opowieść i dążyć do klarownego końca - inaczej mróz zwycięży. Historia o Wasi jest śpiewna, melodyjna sama w sobie, na etapie konstrukcji. Jest też niepozbawiona humoru. Kobieta w mocno patriarchalnym środowisku, narażona w dodatku na ostracyzm ze względu na swoje paranormalne zdolności (niektórzy chcą widzieć w Wasi czarownicę) nie ma szansy na akceptację i samorealizację. Bezpieczniej dla wszystkich będzie, jeśli Wasia podawać się zacznie za mężczyznę - wtedy przynajmniej nikogo swoją odwagą nie urazi. Wraca zatem Arden do dosyć tradycyjnych pomysłów i rozwiązań z dawnych narracji, a jednocześnie tak przygotowaną kreacją bohaterki odnosi się do dzisiejszych familijnych produkcji, zgodnie z którymi kobiety są dzielne, samodzielne, mądre i niepokorne. Jest ta powieść wypadkową między fantastyką i dawnymi bajaniami, bywa momentami rozbrajająco naiwna, czasem z rozwiązaniami jak z literatury czwartej – ale autorka wie jedno, siła tej narracji tkwi w jej uroku, w przekonaniu, że odbiorcy tak samo zachwycą się niedostępną krainą z całą jej surowością i przejrzystym kodeksem wartości/ “Dziewczyna z wieży” to dowód wielkiej fascynacji motywami ludowymi i umiejętnie przeprowadzona, barwna historia. Katherine Arden ma szansę przekonać czytelników do swojej wizji nierzeczywistości, stanie się przewodniczką po wyobraźni podsycanej jeszcze magią. Ta autorka decyduje się na fantastykę pożenioną z tradycjonalizmem, widzi możliwość zaangażowania odbiorców za sprawą inności - i to wykorzystuje.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katherine Arden. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katherine Arden. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 7 marca 2019
sobota, 12 maja 2018
Katherine Arden: Niedźwiedź i słowik
Muza SA, Warszawa 2018.
Siła magii
Wasia jest dzielna. Od dziecka nic nie jest w stanie wyprowadzić jej z równowagi. Sama postrzegana bywa jako żywe srebro i budzi silną niechęć swojej macochy, Anny. Dziewczynki nikt nie może okiełznać, jedyną osobą, która ma na nią jako taki wpływ, jest Dunia, stara piastunka pamiętająca jeszcze matkę Wasi. Do tego bohaterka tomu "Niedźwiedź i słowik" ma niezwykły dar: widzi baśniowe stwory, które dzielą przestrzeń z ludźmi. Domowiki gnieżdżą się w kątach chat, leszy stróżuje w lesie, rusałka wabi mężczyzn do jeziora, bo potrzebuje krwi jako pokarmu. Takich istot jest mnóstwo, demony czają się w mroku i mogą w każdej chwili podejść pod dom, a nawet zagrozić jego mieszkańcom. Zwłaszcza że Anna zabrania składać im ofiary. Niewypowiedziana wojna między światami może sprowadzić na dom poważne niebezpieczeństwo. Jakby tego było mało, Wasia wpada w oko demonowi mrozu. Zjawa zostawia dla niej talizman: chce mieć pewność, że w przyszłości Wasia należeć będzie do niego.
Katherine Arden sięga tutaj po motywy bardzo odbiegające od standardowych fabuł. Ucieka w głąb Rusi, co widać i w przestrzeni powieściowej, i w delikatnej językowej stylizacji, i w samym temacie. Porusza się przez cały czas na granicy baśni i realizmu, snu i jawy, mroku i niespodzianek. Wychodzi od starych podań i legend przekazywanych ustnie z pokolenia na pokolenie: dzieci lubią się bać, słuchając opowieści o tajemniczych mieszkańcach domostw – ale nie wszystkie mogą widzieć je naprawdę. Wasia poza tym, że dostrzega demony, rozmawia z nimi i wie, czego im potrzeba, żeby chroniły jej bliskich. Czasami z istotami z baśni porozumiewa się lepiej niż z własną rodziną czy mieszkańcami wsi. Młoda i przepełniona brawurą, jest też niezwykle inteligentna – tej cechy nie widzą w niej postronni, przerażeni pomysłami dziewczyny. Tylko Wasia jest jednak w stanie przeciwstawić się duchownemu, który przybywa do wsi, żeby okiełznać siły mroku. Tylko ona rozumie, że równowaga między światami nie może zostać zachwiana. Nic więc dziwnego, że zwraca na nią uwagę nie tylko demon mrozu, ale i jego okrutny brat, niedźwiedź. Atmosfera nabrzmiewa i wszystko dąży do wielkiego konfliktu. Katherine Arden układa rzeczywistość dziewczyny w oparciu o kilka wątków ważnych dla wieku dojrzewania – i kilka uniwersalnych zagadnień, które pozwalają wzbudzić zainteresowanie historią. Urzeka czytelników klimatem, egzotyką objawiającą się mrozem, bliskością śmierci i lawirowaniem między fantazją i realiami. To, co w bajkach, nagle zaczyna rozprzestrzeniać się na życie codzienne bohaterów - i to w przekonującym stylu. Można docenić kunszt pisarstwa Arden, ale również jej pomysły, dzięki którym ta powieść żyje i bez przerwy zajmuje czytelników - za każdym razem innym zagadnieniem, stopniowo rozwijanym.
Spore wrażenie robić będzie w tym tomie sama narracja: melodyjna, płynna, idealnie dopasowywana do biegu wydarzeń. Czytelnicy mają wrażenie przejścia do świata fantazji, zanurzenia się w nim i odkrywania jego wad i zalet, uczestniczenia w perypetiach Wasi. Nie widać granicy między baśnią i rzeczywistością, mimo że w powieści ona wyraźnie funkcjonuje. Jest to zatem odskocznia od standardowych czytadeł, ponowna próba wskrzeszenia na potrzeby literatury rozrywkowej sprawdzonych już schematów i charakterów. W codzienności Wasi jest miejsce wyłącznie na silne uczucia, na ekstremalne doznania i na prawdy, które okażą się oczywiste dopiero po nazwaniu ich. Katherine Arden zapewnia czytelnikom przejście do świata fantazji, chociaż czerpie obficie z ludowych wierzeń i podań, potrafi nadać historii rys indywidualizmu, sprawia, że opowieść wypada oryginalnie i chce się do niej wracać. Jest "Niedźwiedź i słowik" publikacją mocno angażującą wyobraźnię - a to rzadkość w "dorosłych" fabułach. Arden nie bała się odejścia od poczytnych schematów i ta decyzja bardzo się jej opłaciła.
Siła magii
Wasia jest dzielna. Od dziecka nic nie jest w stanie wyprowadzić jej z równowagi. Sama postrzegana bywa jako żywe srebro i budzi silną niechęć swojej macochy, Anny. Dziewczynki nikt nie może okiełznać, jedyną osobą, która ma na nią jako taki wpływ, jest Dunia, stara piastunka pamiętająca jeszcze matkę Wasi. Do tego bohaterka tomu "Niedźwiedź i słowik" ma niezwykły dar: widzi baśniowe stwory, które dzielą przestrzeń z ludźmi. Domowiki gnieżdżą się w kątach chat, leszy stróżuje w lesie, rusałka wabi mężczyzn do jeziora, bo potrzebuje krwi jako pokarmu. Takich istot jest mnóstwo, demony czają się w mroku i mogą w każdej chwili podejść pod dom, a nawet zagrozić jego mieszkańcom. Zwłaszcza że Anna zabrania składać im ofiary. Niewypowiedziana wojna między światami może sprowadzić na dom poważne niebezpieczeństwo. Jakby tego było mało, Wasia wpada w oko demonowi mrozu. Zjawa zostawia dla niej talizman: chce mieć pewność, że w przyszłości Wasia należeć będzie do niego.
Katherine Arden sięga tutaj po motywy bardzo odbiegające od standardowych fabuł. Ucieka w głąb Rusi, co widać i w przestrzeni powieściowej, i w delikatnej językowej stylizacji, i w samym temacie. Porusza się przez cały czas na granicy baśni i realizmu, snu i jawy, mroku i niespodzianek. Wychodzi od starych podań i legend przekazywanych ustnie z pokolenia na pokolenie: dzieci lubią się bać, słuchając opowieści o tajemniczych mieszkańcach domostw – ale nie wszystkie mogą widzieć je naprawdę. Wasia poza tym, że dostrzega demony, rozmawia z nimi i wie, czego im potrzeba, żeby chroniły jej bliskich. Czasami z istotami z baśni porozumiewa się lepiej niż z własną rodziną czy mieszkańcami wsi. Młoda i przepełniona brawurą, jest też niezwykle inteligentna – tej cechy nie widzą w niej postronni, przerażeni pomysłami dziewczyny. Tylko Wasia jest jednak w stanie przeciwstawić się duchownemu, który przybywa do wsi, żeby okiełznać siły mroku. Tylko ona rozumie, że równowaga między światami nie może zostać zachwiana. Nic więc dziwnego, że zwraca na nią uwagę nie tylko demon mrozu, ale i jego okrutny brat, niedźwiedź. Atmosfera nabrzmiewa i wszystko dąży do wielkiego konfliktu. Katherine Arden układa rzeczywistość dziewczyny w oparciu o kilka wątków ważnych dla wieku dojrzewania – i kilka uniwersalnych zagadnień, które pozwalają wzbudzić zainteresowanie historią. Urzeka czytelników klimatem, egzotyką objawiającą się mrozem, bliskością śmierci i lawirowaniem między fantazją i realiami. To, co w bajkach, nagle zaczyna rozprzestrzeniać się na życie codzienne bohaterów - i to w przekonującym stylu. Można docenić kunszt pisarstwa Arden, ale również jej pomysły, dzięki którym ta powieść żyje i bez przerwy zajmuje czytelników - za każdym razem innym zagadnieniem, stopniowo rozwijanym.
Spore wrażenie robić będzie w tym tomie sama narracja: melodyjna, płynna, idealnie dopasowywana do biegu wydarzeń. Czytelnicy mają wrażenie przejścia do świata fantazji, zanurzenia się w nim i odkrywania jego wad i zalet, uczestniczenia w perypetiach Wasi. Nie widać granicy między baśnią i rzeczywistością, mimo że w powieści ona wyraźnie funkcjonuje. Jest to zatem odskocznia od standardowych czytadeł, ponowna próba wskrzeszenia na potrzeby literatury rozrywkowej sprawdzonych już schematów i charakterów. W codzienności Wasi jest miejsce wyłącznie na silne uczucia, na ekstremalne doznania i na prawdy, które okażą się oczywiste dopiero po nazwaniu ich. Katherine Arden zapewnia czytelnikom przejście do świata fantazji, chociaż czerpie obficie z ludowych wierzeń i podań, potrafi nadać historii rys indywidualizmu, sprawia, że opowieść wypada oryginalnie i chce się do niej wracać. Jest "Niedźwiedź i słowik" publikacją mocno angażującą wyobraźnię - a to rzadkość w "dorosłych" fabułach. Arden nie bała się odejścia od poczytnych schematów i ta decyzja bardzo się jej opłaciła.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






