* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacek Masłowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacek Masłowski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 listopada 2019

Joanna Drosio-Czaplińska, Jacek Masłowski: Czasem święta, czasem ladacznica

Agora, Warszawa 2019.

Problemy na co dzień

Joanna Drosio-Czaplińska i Jacek Masłowski próbują zrozumieć postawy kobiet w dzisiejszym świecie – i analizują kolejne charakterystyczne zachowania czy poglądy manifestowane przez spore grupy. „Czasem święta, czasem ladacznica” to książka, która ma podpowiadać obu płciom typowe popełniane niepotrzebnie błędy i ich rozwiązania – chociaż autorzy jednak znacznie chętniej zajmują się uciekaniem w kolejne teorie niż faktycznym dawaniem porad czytelnikom. Wychodzą autorzy z założenia, że zmiany we współczesnym świecie sprawiają, że ludzie przestają się wzajemnie rozumieć, pogłębiają się różnice między płciami i w damsko-męskich dialogach nie ma już oczywistości. Zajmują się zatem między innymi konsekwencjami tych przemian i każdy rozdział w niewielkiej w gruncie rzeczy książce przeznaczają na komentarz do innej obserwacji. Rozpoczynają tom od rozważań na temat roli ojca w życiu kobiety, czyli od sprawdzania, skąd biorą się kobiety zakompleksione lub te pewne siebie. Do tych rozważań wkracza też matka – ta, która czuje się zazdrosna o dojrzewającą córkę. Skupiają się Drosio-Czaplińska i Masłowski na pewnych zagadnieniach dość stereotypowych, nie są w stanie w tak krótkich rozmowach uchwycić różnych stron tematu. W pierwszym rozdziale najbardziej ważny jest wpływ ojców, w drugim zatem – wina przechodzi na stronę kobiet. Tu objawiają się mężczyźni-pantoflarze, którzy przeważnie... stosują bierny opór i rządzą w związku. W dalszej kolejności analizują autorzy między innymi temat związku dla pieniędzy, chwytach na blondynkę, wzajemnym polowaniu na siebie, podejściu do seksu, macierzyństwa czy sygnałów wysyłanych drugiej stronie. Cała rozmowa przypomina szukanie winnych: autorzy próbują wcielać się w przedstawicieli całej swojej płci i winy za ewentualne krzywdy szukać w tej drugiej stronie. Jeśli jedno pokaże ból i cierpienie „swoich”, drugie natychmiast to wyśmieje i pokaże, jak działa sytuacja po odwróceniu. Co oczywiste, wychodzi na to, że nie ma związku, w którym winna byłaby tylko jedna strona – ale rozmywa się w tym wszystkim temat kobiet jako takich. Nie o płci pięknej jest to tom, a o relacjach damsko-męskich, warto o tym pamiętać, żeby nie zdziwić się lekturą.

Joanna Drosio-Czaplińska i Jacek Masłowski rozmawiają tak, żeby wskazać problemy płynące z przemian społecznych, uciekają za to od porad i wskazówek. Nie znajdzie się w książce opowieści o tym, co powinno się robić i jak powinno się zachować, żeby uniknąć sporów – za to roi się od ilustracji zachowań. Czasem autorzy koncentrują się na tym, dlaczego przedstawiciele obu płci wybierają konkretne postawy, częściej – próbują zbić argumenty drugiej strony i wykazać, że mają więcej racji. „Czasem święta, czasem ladacznica” to książka, która w paru tematach wyjaśnia odbiorcom, o co chodzi w odwiecznej wojnie płci – zwłaszcza po zmianach obyczajowych – za to nie przynosi podpowiedzi, jak taki stan rzeczy zmienić lub choćby złagodzić. Bez samodzielnych przemyśleń na temat tego, co przeczytane, się nie obejdzie.

czwartek, 8 grudnia 2016

Tomasz Kwaśniewski, Jacek Masłowski: Czasem czuły, czasem barbarzyńca

Agora, Warszawa 2016.

Mężczyzna po prostu

Tomasz Kwaśniewski i Jacek Masłowski tworzą książkę (w formie wywiadu-rzeki) o mężczyznach i dla mężczyzn. A także dla tych kobiet, które chciałyby zrozumieć męski punkt widzenia. Nie ma tu miejsca na poprawność polityczną czy likwidowanie podziałów. Mężczyźni powinni znać swoje życiowe role. Są potrzebni jako ojcowie – i ich wpływu w procesie wychowywania dziecka nie zastąpi najlepsza nawet matka, mają swoje zadania jako przyjaciele, kochankowie, albo synowie. W tomie „Czasem czuły, czasem barbarzyńca” autorzy odwołują się i do sławnego kryzysu wieku średniego, i do różnych spojrzeń na seks, pracę czy układ sił w domu. Do tematu ojcostwa powracają równie często – wszystko po to, by poukładać i powyjaśniać znaczenie mężczyzny w dzisiejszym świecie, już po odrzuceniu tradycyjnego podziału zadań. Zwykle to kobiece doświadczenia podlegają licznym analizom i obrastają w komentarze, nad mężczyznami, przynajmniej w sferze psychologicznych opracowań, mało kto się rozczula. Teraz Kwaśniewski i Masłowski usiłują przywrócić równowagę w tej sferze. A ich rozmowy bywają naprawdę mocne i ciekawe – dla różnych grup odbiorców.

Sprawdzają autorzy, co to znaczy być dobrym ojcem i co się dzieje, gdy tego wzorca w życiu dziecka zabraknie. Mało tego: tłumaczą, że inaczej ojciec potrzebny jest synowi, a inaczej – córce. Podpowiadają, jak utrzymywać dobre relacje w związku i jakiego wsparcia potrzebują ci, którzy mają problemy z erekcją. Mówi się tu o okazywaniu uczuć przez mężczyzn (i czasem – mężczyznom), o potrzebach rozładowywania silnych emocji, mimochodem autorzy pokazują, jak rozumieć mężczyzn. Nie chcą posługiwać się stereotypami – sięgają do różnych scenariuszy znanych odbiorcom z codzienności. Wprowadzają imitowane dialogi jako przykłady odpierania zarzutów w zwykłych rozmowach, przypominają, czego może potrzebować mężczyzna w każdej ze swoich życiowych ról. A do tego umożliwiają zrozumienie jego postaw, to zatem jednocześnie szansa na porozumienie, uniknięcie przynajmniej części konfliktów. W tej książce zrywa się z mitem, że mężczyzna musi wiedzieć i przewidzieć wszystko – i że on jest odpowiedzialny za wszelkie niepowodzenia. Autorzy proponują potężne narzędzia do polepszenia sytuacji i zyskania spokoju: pozwalają pojąć motywacje i potrzeby dzisiejszego mężczyzny. Oceniają go z różnych perspektyw i rzeczowo analizują rozmaite pułapki współczesnego świata. W takim ujęciu mężczyzna zyskuje prawo do zwyczajności, nie musi podporządkowywać się innym. Otrzymuje również solidne wyjaśnienia nurtujących go problemów.

Wydaje się na początku, że autorzy tak tylko prowadzą rozmowę – luźno i bez napięć. Jednak konstrukcja tomu została dobrze przemyślana, a same dialogi kuszą rzeczowością. Tu nawet luźne dywagacje prowadzą do konkretów, więc czyta się książkę dobrze. Zdarza się, że Jacek Masłowski unika pytań bardziej osobistych, wręcz intymnych – ale nawet wtedy udaje mu się wysnuć odpowiednie tłumaczenia o wymowie ogólnej. „Czasem czuły, czasem barbarzyńca” to sprawdzanie, jak w dzisiejszy świat wpisują się mężczyźni – kiedy szukają autorytetów lub sami są nimi, kiedy potrzebują wsparcia lub dają je innym. W tomie nie chodzi tylko o podboje łóżkowe, ale o cały szereg społecznych ról i zadań dla mężczyzn. Autorzy omawiają temat pod kątem psychologicznym, proponując czytelnikom wartościowe uwagi dotyczące nie tylko bycia mężczyzną dzisiaj, ale i możliwości oraz blokad stawianych przed panami. „Czasem czuły, czasem barbarzyńca” to publikacja napisana z pomysłem na całość – i z trafnymi obserwacjami, które przydadzą się odbiorcom w codziennym życiu.