Nasza Księgarnia, Warszawa 2025.
Przypadki
Jeśli ktoś potrzebuje zachęty do twórczego i artystycznego wyżywania się, może skorzystać z podpowiedzi, która jakiś czas temu trafiła na rynek książek kreatywnych dla dorosłych, a później – dzięki Irisz Agócs – do tomików dla młodszych odbiorców. „Od plamy do obrazka. Nauka kreatywnego rysowania” to nic innego jak festiwal podpowiedzi na temat inspiracji i wykorzystywania przypadku w sztuce. Autorka – która wsławiła się twierdzeniem, że wszystko da się narysować, wystarczy wyjść od ziemniaczka (zresztą motyw ziemniaczka wraca w finale książki) – pokazuje odbiorcom, jak traktować plamy. Zachęca do tworzenia z nich rozmaitych obrazków: drobnych owadów i kwiatów, domków i ulic miast, roślin w dżungli. Zaprasza do ignorowania konturów albo dokładnego obrysowywania plam, pokazuje, jak wiele zwierząt da się stworzyć tylko dzięki nieregularnym kształtom. W zasadzie nie ma tu nic innego niż zaczynanie od ziemniaczka – tyle tylko, że zamiast lekcji rysowania pojedynczych motywów Agócs zajmuje się zachęcaniem do uzupełniania „krajobrazów”: proponuje rozkładówki wypełnione barwnymi nieforemnymi kleksami (które łatwo uzyskać także na własnej kartce papieru) i część z nich zamienia w rozmaite stworki czy przedmioty za sprawą konturów dodawanych cienkopisem. Motywuje do działania i zachęca dzieci do sprawdzania, co kryje się w plamach – tak, żeby nie bały się samodzielnego eksperymentowania. Tu przecież nie ma złych rozwiązań, a w kształcie każdy zobaczy coś innego. Autorka stawia na humor i komiksowy styl – jej plamy nabierają charakteru właśnie dzięki tego typu uzupełnieniom (oraz – czasem – komiksowych dymków). Ułatwieniem w pracy ma być „ograniczenie” tematyczne – ale i tę zasadę da się łatwo złamać, jeśli tylko ktoś ma na to ochotę (albo odczuwa taką potrzebę).
Co ciekawe, autorka wplata też w opowieści o plamach i o ich wykorzystywaniu w sztuce także wskazówki dotyczące na przykład narzędzi tworzenia – oczywiście można wybrać wszystko, jednak część odbiorców zwykle szuka takich podpowiedzi i jest zawiedziona, kiedy ich nie znajduje. Do tego dochodzą jeszcze pomysły, jak wykorzystywać tomik wiele razy: można używać kalki lub cienkich kartek i na nich odrysowywać kształty (lub rysować na plamach bez uszkodzenia stron w książce). Jest tu sporo humoru – co rzadkie w poradnikach – jest też luz i zachęta do tworzenia. Kreatywne wyżywanie się w tym wypadku łączyć się będzie z podejściem do pracy: jeśli komuś na obrazek kapnie plama farby, może przekuć to w atut i sprawić, że dzieło stanie się jeszcze bardziej wyjątkowe. Dla innych to rozwiązanie dobre w chwili nudy albo do uruchomienia wyobraźni – po raz kolejny Irisz Agócs zabiera dzieci w świat fantazji i przekonuje je, że są w stanie stworzyć wszystko, a rysowanie wcale nie jest trudne. Kiedy się ogląda prace tej autorki, łatwo w to uwierzyć – i chce się próbować swoich sił w sztuce przerabiania plam na rysunki.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irisz Agócs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irisz Agócs. Pokaż wszystkie posty
piątek, 7 marca 2025
wtorek, 24 grudnia 2024
Irisz Agócs: Jeszcze więcej nauki rysowania. Zacznij od ziemniaczka
Nasza Księgarnia, Warszawa 2024.
Piękno rysowania
Kolejne dwa tomiki-poradniki rysowania w jednym proponuje Nasza Księgarnia, sięgając po publikacje Irisz Agócs, rewelacyjne nawet dla dorosłych podpowiedzi, jak proste ziemniaczki zamieniać w coraz bardziej skomplikowane kształty. „Jeszcze więcej nauki rysowania. Zacznij od ziemniaczka” to dwa tematyzowane zestawy wskazówek. W pierwszej części autorka zagłębia się w świat baśni i wyobraźni nie tylko dziecięcej – sięga po postacie z typowych historii – podpowiada, jak narysować króla, smoka, królewnę, żabę (zaklętą), rycerza i wiele innych postaci niezbędnych do tworzenia historii. Uczy, jak z ziemniaczków tworzyć ludzi i zwierzęta, czasami istoty nie z tego świata – bohaterów, którzy są potrzebni, kiedy chce się stworzyć własną narrację. Rozwija wyobraźnię odbiorców zwłaszcza przez informacje o tym, ile mogą zdziałać sami i w jaki sposób – wystarczy przecież wyciąć z odpowiednio złożonej kartki papieru jedną figurkę dziecka, żeby otrzymać cały łańcuch maluchów trzymających się za ręce. Ale każdy może spoglądać w innym kierunku i mieć inne rysy twarzy – takie detale zamieniają propozycje obrazkowe w prawdziwą sztukę i pozwalają nadawać charakter kolejnym bohaterom. Autorka lubuje się w stylu lekko karykaturalnym, bawi się motywami, przerysowuje i ucieka od realizmu w stronę komiksowości. Zachowuje przy tym jednak proporcje, które umożliwiają cieszenie się pięknymi efektami pracy. Druga część tomu to rodzaj kalendarza adwentowego – niemal każdy dzień grudnia jest tu osobną propozycją rysunkową dotyczącą postaci z szopki lub ozdób, które pomagają w stworzeniu grudniowego obrazka. Autorka przez cały czas trzyma się swoich postanowień i rysunki zaczyna od ziemniaczków (raz tylko robi wyjątek dla kota, ziemniaczki pojawiają się w drugim kroku). Okazuje się, że z ziemniaczka można narysować wszystko, tylko trzeba odrobinę się postarać. Nawet gwiazdy są zbudowane z ziemniaczków, nawet serduszka. Niedźwiedzie oczywiście też, jak zawsze. Ludzie i zwierzęta to już propozycje dla zaawansowanych rysowników – ale tak naprawdę i dzieci, i dorośli skorzystają na tych podpowiedziach. Każdy, kto będzie miał ochotę przenieść swoje pomysły na papier, może znaleźć tu sporo dla siebie. Dodatkowym atutem publikacji staje się komizm. Owszem, autorka już przyzwyczaiła odbiorców do zaczynania od ziemniaczka – i od podpowiadania, jak ten ziemniaczek powinien wyjściowo wyglądać (są ziemniaczki wydłużone, grubsze i smuklejsze, ale są i ziemniaczki, które już od początku mają w siebie wpisany rodzaj emocji). Narysowanie ziemniaczka to nic trudnego – a w kolejnych krokach autorka dodaje mnóstwo detali, które jednak nie wydadzą się ani przerażające ani przerastające możliwości maluchów. Nagle staje się jasne, jak narysować wszystko, na co ma się ochotę – a to nie lada przyjemność dla czytelników. Ważne jest też to, że autorka nie zostawia odbiorców sam na sam z rysunkami do analizowania – tylko tłumaczy, co robi i z jakimi intencjami. Dzięki temu znacznie łatwiej zorientować się w kolejnych krokach działań, a do tego – ponieważ Agócs nie boi się żartować – książka przynosi sporo śmiechu. Rysowanie będzie się kojarzyć z przyjemnością, a ćwiczenie tej sztuki stanie się znakomitą zabawą dla każdego. Świat jest złożony z ziemniaczków i trzeba to tylko odkryć, żeby móc tworzyć na papierze coraz bardziej skomplikowane historyjki. Nawet jeśli ktoś nie chce uczyć się rysowania, może czerpać przyjemność ze śledzenia ziemniaczkowych wskazówek autorki.
Piękno rysowania
Kolejne dwa tomiki-poradniki rysowania w jednym proponuje Nasza Księgarnia, sięgając po publikacje Irisz Agócs, rewelacyjne nawet dla dorosłych podpowiedzi, jak proste ziemniaczki zamieniać w coraz bardziej skomplikowane kształty. „Jeszcze więcej nauki rysowania. Zacznij od ziemniaczka” to dwa tematyzowane zestawy wskazówek. W pierwszej części autorka zagłębia się w świat baśni i wyobraźni nie tylko dziecięcej – sięga po postacie z typowych historii – podpowiada, jak narysować króla, smoka, królewnę, żabę (zaklętą), rycerza i wiele innych postaci niezbędnych do tworzenia historii. Uczy, jak z ziemniaczków tworzyć ludzi i zwierzęta, czasami istoty nie z tego świata – bohaterów, którzy są potrzebni, kiedy chce się stworzyć własną narrację. Rozwija wyobraźnię odbiorców zwłaszcza przez informacje o tym, ile mogą zdziałać sami i w jaki sposób – wystarczy przecież wyciąć z odpowiednio złożonej kartki papieru jedną figurkę dziecka, żeby otrzymać cały łańcuch maluchów trzymających się za ręce. Ale każdy może spoglądać w innym kierunku i mieć inne rysy twarzy – takie detale zamieniają propozycje obrazkowe w prawdziwą sztukę i pozwalają nadawać charakter kolejnym bohaterom. Autorka lubuje się w stylu lekko karykaturalnym, bawi się motywami, przerysowuje i ucieka od realizmu w stronę komiksowości. Zachowuje przy tym jednak proporcje, które umożliwiają cieszenie się pięknymi efektami pracy. Druga część tomu to rodzaj kalendarza adwentowego – niemal każdy dzień grudnia jest tu osobną propozycją rysunkową dotyczącą postaci z szopki lub ozdób, które pomagają w stworzeniu grudniowego obrazka. Autorka przez cały czas trzyma się swoich postanowień i rysunki zaczyna od ziemniaczków (raz tylko robi wyjątek dla kota, ziemniaczki pojawiają się w drugim kroku). Okazuje się, że z ziemniaczka można narysować wszystko, tylko trzeba odrobinę się postarać. Nawet gwiazdy są zbudowane z ziemniaczków, nawet serduszka. Niedźwiedzie oczywiście też, jak zawsze. Ludzie i zwierzęta to już propozycje dla zaawansowanych rysowników – ale tak naprawdę i dzieci, i dorośli skorzystają na tych podpowiedziach. Każdy, kto będzie miał ochotę przenieść swoje pomysły na papier, może znaleźć tu sporo dla siebie. Dodatkowym atutem publikacji staje się komizm. Owszem, autorka już przyzwyczaiła odbiorców do zaczynania od ziemniaczka – i od podpowiadania, jak ten ziemniaczek powinien wyjściowo wyglądać (są ziemniaczki wydłużone, grubsze i smuklejsze, ale są i ziemniaczki, które już od początku mają w siebie wpisany rodzaj emocji). Narysowanie ziemniaczka to nic trudnego – a w kolejnych krokach autorka dodaje mnóstwo detali, które jednak nie wydadzą się ani przerażające ani przerastające możliwości maluchów. Nagle staje się jasne, jak narysować wszystko, na co ma się ochotę – a to nie lada przyjemność dla czytelników. Ważne jest też to, że autorka nie zostawia odbiorców sam na sam z rysunkami do analizowania – tylko tłumaczy, co robi i z jakimi intencjami. Dzięki temu znacznie łatwiej zorientować się w kolejnych krokach działań, a do tego – ponieważ Agócs nie boi się żartować – książka przynosi sporo śmiechu. Rysowanie będzie się kojarzyć z przyjemnością, a ćwiczenie tej sztuki stanie się znakomitą zabawą dla każdego. Świat jest złożony z ziemniaczków i trzeba to tylko odkryć, żeby móc tworzyć na papierze coraz bardziej skomplikowane historyjki. Nawet jeśli ktoś nie chce uczyć się rysowania, może czerpać przyjemność ze śledzenia ziemniaczkowych wskazówek autorki.
czwartek, 25 maja 2023
Irisz Agócs: Nauka rysowania. Zacznij od ziemniaczka
Nasza Księgarnia, Warszawa 2023.
Miłość do rysunków
Irisz Agócs wybiera własną metodę uczenia rysowania - rysowania komiksowego i zabawnego, a przy tym bardzo uroczego. Nie będzie tutaj tworzenia realistycznych obrazków, które pokażą innym spostrzegawczość i wyczucie proporcji, za to autorka umożliwi kreowanie komiksowych światów i sympatycznych zwierzątek, które ubarwią każdą opowieść (a nawet przyczynią się do układania własnych). Metoda jest równie niezwykła jak efekty działania rysowników amatorów w każdym wieku (bo i dorośli powinni po lekturze chwycić za ołówki i sprawdzać, co uda im się stworzyć). Irisz Agócs zachęca, by zacząć od ziemniaczka. Wychodząc od niekonkretnego kształtu - przypominającego ziemniaczka (czasem bardziej wydłużonego, czasem nieco kanciastego) można powołać do istnienia najróżniejsze stworzenia, ludzi i zwierzęta. Niektóre nawet po kilka razy (bo trzeba zapewnić towarzyszy kolejnym narysowanym bohaterom). Wystarczy dodać minę do ziemniaczka, żeby uzyskać konkretną postać. W zależności od wielkości uszek, koloru albo posiadania przez ziemniaczka ogonka otrzyma się określone gatunki zwierząt. Wszystko tkwi w szczegółach i odbiorcy bardzo łatwo nauczą się wykorzystywać drobiazgi do nadawania charakteru i cech gatunkowych swoim bohaterom. Autorka dzieli rysunki na kolejne proste etapy (bardzo proste: w pierwszym rysowaniu misia jeden krok to dorysowanie uszek, drugi - nosa, trzeci - dodanie kreski, która będzie zaczątkiem miny, a czwarty - zaznaczenie oczu. Co ciekawe, większość wskazówek kończy się poleceniem, by pokochać stworzonego zwierzaka - nie ma w tym nic dziwnego, bohaterowie z ziemniaczka są idealni do tego, by zachwycać się nimi i by cieszyć się możliwością wprowadzania ich w świat wyobraźni.
Liczą się tu rysunki zabawne, celowo przerysowywane, charakterystyczne i komiczne jednocześnie - stworzenia, które powstają z ziemniaczków, budzą sympatię i cieszą. Nie wymagają - przynajmniej w teorii - wielkich umiejętności plastycznych, propozycje tej autorki wyglądają na ekstremalnie proste, możliwe do osiągnięcia dla każdego, nawet jeśli ktoś do tej pory nie umiał rysować. Chce się sprawdzać te wskazówki, zwłaszcza że nie wymagają ani wielkich przygotowań, ani ogromnych nakładów pracy czy czasu - można korzystać z tak nakreślonych schematów do woli, urozmaicać je i wprowadzać kolejne gatunki (również przy wyjściu od ziemniaczka). Książka publikowana przez Naszą Księgarnię składa się z dwóch połączonych tomów - co oznacza, że będzie tu więcej inspiracji i obietnic dobrej zabawy. Dzieci nauczą się dzięki takiej lekturze i takim wskazówkom obserwowania świata, przekonają się, że potrzeba bardzo niewiele, żeby móc przedstawić konkretne zwierzęta. Dzięki takiej publikacji można się pobawić w rysowanie - ilustrowanie lub wręcz tworzenie obrazkowych historyjek. Irisz Agócs dzięki poczuciu humoru najbardziej zaprasza na wspólne rozrywki - ziemniaczki zamieniane w zwierzęta to sposób na rozwijanie wyobraźni oraz zdolności manualnych, to propozycja, która dodaje pewności siebie i przypomina o radości tworzenia. Książka "Nauka rysowania. Zacznij od ziemniaczka" to publikacja ważna i cenna, warto zwrócić na nią uwagę - bo chociaż poradników dotyczących tworzenia ilustracji jest na rynku mnóstwo, rzadko kiedy spotyka się aż tak spersonalizowaną, charakterystyczną i wesołą opowieść o tym, jak rysować i jak powoływać do istnienia kolejne zabawne rysunkowe istotki.
Miłość do rysunków
Irisz Agócs wybiera własną metodę uczenia rysowania - rysowania komiksowego i zabawnego, a przy tym bardzo uroczego. Nie będzie tutaj tworzenia realistycznych obrazków, które pokażą innym spostrzegawczość i wyczucie proporcji, za to autorka umożliwi kreowanie komiksowych światów i sympatycznych zwierzątek, które ubarwią każdą opowieść (a nawet przyczynią się do układania własnych). Metoda jest równie niezwykła jak efekty działania rysowników amatorów w każdym wieku (bo i dorośli powinni po lekturze chwycić za ołówki i sprawdzać, co uda im się stworzyć). Irisz Agócs zachęca, by zacząć od ziemniaczka. Wychodząc od niekonkretnego kształtu - przypominającego ziemniaczka (czasem bardziej wydłużonego, czasem nieco kanciastego) można powołać do istnienia najróżniejsze stworzenia, ludzi i zwierzęta. Niektóre nawet po kilka razy (bo trzeba zapewnić towarzyszy kolejnym narysowanym bohaterom). Wystarczy dodać minę do ziemniaczka, żeby uzyskać konkretną postać. W zależności od wielkości uszek, koloru albo posiadania przez ziemniaczka ogonka otrzyma się określone gatunki zwierząt. Wszystko tkwi w szczegółach i odbiorcy bardzo łatwo nauczą się wykorzystywać drobiazgi do nadawania charakteru i cech gatunkowych swoim bohaterom. Autorka dzieli rysunki na kolejne proste etapy (bardzo proste: w pierwszym rysowaniu misia jeden krok to dorysowanie uszek, drugi - nosa, trzeci - dodanie kreski, która będzie zaczątkiem miny, a czwarty - zaznaczenie oczu. Co ciekawe, większość wskazówek kończy się poleceniem, by pokochać stworzonego zwierzaka - nie ma w tym nic dziwnego, bohaterowie z ziemniaczka są idealni do tego, by zachwycać się nimi i by cieszyć się możliwością wprowadzania ich w świat wyobraźni.
Liczą się tu rysunki zabawne, celowo przerysowywane, charakterystyczne i komiczne jednocześnie - stworzenia, które powstają z ziemniaczków, budzą sympatię i cieszą. Nie wymagają - przynajmniej w teorii - wielkich umiejętności plastycznych, propozycje tej autorki wyglądają na ekstremalnie proste, możliwe do osiągnięcia dla każdego, nawet jeśli ktoś do tej pory nie umiał rysować. Chce się sprawdzać te wskazówki, zwłaszcza że nie wymagają ani wielkich przygotowań, ani ogromnych nakładów pracy czy czasu - można korzystać z tak nakreślonych schematów do woli, urozmaicać je i wprowadzać kolejne gatunki (również przy wyjściu od ziemniaczka). Książka publikowana przez Naszą Księgarnię składa się z dwóch połączonych tomów - co oznacza, że będzie tu więcej inspiracji i obietnic dobrej zabawy. Dzieci nauczą się dzięki takiej lekturze i takim wskazówkom obserwowania świata, przekonają się, że potrzeba bardzo niewiele, żeby móc przedstawić konkretne zwierzęta. Dzięki takiej publikacji można się pobawić w rysowanie - ilustrowanie lub wręcz tworzenie obrazkowych historyjek. Irisz Agócs dzięki poczuciu humoru najbardziej zaprasza na wspólne rozrywki - ziemniaczki zamieniane w zwierzęta to sposób na rozwijanie wyobraźni oraz zdolności manualnych, to propozycja, która dodaje pewności siebie i przypomina o radości tworzenia. Książka "Nauka rysowania. Zacznij od ziemniaczka" to publikacja ważna i cenna, warto zwrócić na nią uwagę - bo chociaż poradników dotyczących tworzenia ilustracji jest na rynku mnóstwo, rzadko kiedy spotyka się aż tak spersonalizowaną, charakterystyczną i wesołą opowieść o tym, jak rysować i jak powoływać do istnienia kolejne zabawne rysunkowe istotki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






