Ze zwierzętami
„Świerszczyk” nr 1/2022.
Nowy rok to okazja do stworzenia rozmaitych planów (nawet sam Nowy Rok zapisuje w zeszycie pomysły na nadchodzące miesiące). W najnowszym numerze magazynu „Świerszczyk” pojawiają się zatem propozycje zmian do wprowadzania w życie (można na przykład zakończyć nieudaną przyjaźń, żeby przygotować się na nowe znajomości i lepsze relacje z innymi). Nowy rok to nowy początek – nawet jeśli do tej pory dzieci nie podchodziły tak do tego tematu, zyskają dzięki utworom z magazynu materiał do przemyśleń i do przewartościowań. W bajkach pojawia się trochę podpowiedzi i wskazówek – być może część z nich zainspiruje czytelników do poszukiwania własnych rozwiązań. Ponadto przyda się zagubienie bohaterów, żeby uświadomić odbiorcom, że nie zawsze wszystko jest jasne. Obietnica zmian to jedno, nastawienie na nie to zaledwie początek działań. Ale z przyjaciółmi ze „Świerszczyka” będzie dzieciom na pewno nieco łatwiej. Autorzy dbają o to, żeby lektura nie dłużyła się maluchom – i nie chodzi tu wyłącznie o nasycenie wierszy i opowiadań przesłaniami dla najmłodszych, ale i o wprowadzanie drobnych zabaw. Część wyrazów zostaje na przykład zastąpiona przez obrazki – dzieci muszą uzupełniać treści w oparciu o to, co widzą na ilustracji (lub skorzystać z podpowiedzi na dole strony), co zamienia je niemal we współtwórców i na pewno jest przyjemniejsze niż zwyczajne śledzenie liter. Historyjki są zawsze krótkie i nastawione na pouczanie czy pedagogiczne wskazówki. Ale lektury to nie jedyny składnik magazynu, podobnie jak motyw Nowego Roku nie wyczerpuje poruszanych zagadnień – bo pojawia się tu między innymi także temat śniegu i zabaw zimowych, czyli tego, co z pewnością przyciągnie kilkulatki. Miejsca między opowiadaniami i wierszykami wypełniane są przez łamigłówki. Za każdym razem trzeba się wykazać: albo umiejętnością liczenia, albo – pasją przechodzenia labiryntów, są kolorowanki i układanki literowe, testy na logikę, krzyżówki i szyfry. Nie zabraknie nawet strony z dowcipami. Obowiązkowym składnikiem magazynu jest także gra planszowa – i to miły powrót do klasycznych rozrywek dla całej rodziny. Całość jest bogato ilustrowana: każda strona to feeria barw i motywów, które przyciągają wzrok. Apetycznie wypada ten numer „Świerszczyka”, więc być może – w ramach noworocznych postanowień - warto rozważyć dołączenie tego magazynu do cyklicznych lektur malucha.
„Świerszczyk. Labirynty” to wydanie specjalne, które tym razem sygnowane jest tytułem „w tropikalnym lesie” - i to sympatyczna odmiana dla tych dzieci, które za zimą nie przepadają. Kilkadziesiąt kolorowych labiryntów to obietnica dobrej zabawy. Co ciekawe, w poleceniach do labiryntów zostały ukryte informacje o zwierzętach – tak więc lektura będzie tu pouczająca i obfitująca w nietypowe dane. To może być początek przygody ze światem zwierząt – krótkie objaśnienia w poleceniach rozbudzają zainteresowanie i dzieci być może zechcą poszerzać wiedzę, sięgając do dalszych źródeł. Poza labiryntami znajdują się tu łamigłówki kojarzone zwykle z testami na inteligencję. Co ważne, w przypadku dominującego rodzaju zadań – labirynty są bardzo zróżnicowane od strony graficznej. Za każdym razem zmienia się przestrzeń, w której przebywać mają czytelnicy, wszystko jest bajecznie kolorowe, istotne są też zmiany gatunków występujących tu zwierząt. Dzięki temu dzieci nie będą się nudzić i do każdego zadania będą podchodzić z nowym entuzjazmem. Tu również znajduje się kartonowa gra planszowa dla całej rodziny, można zatem przedłużyć zabawę. „Świerszczyk. Labirynty” to bardzo ciekawe wykorzystanie motywu łamigłówek w celach edukacyjnych – bo przecież nie tylko o rozrywkę najmłodszych chodzi, ale i o przekazanie im w przystępnej formie mnóstwa ciekawostek.
„Świerszczyk Reporter” tym razem porusza temat psów – bohater, który oprowadza odbiorców po zwierzęcym świecie, nie oddala się przesadnie od tego, co znane odbiorcom. I, jak się okazuje, ma ważny cel do zrealizowania. Przede wszystkim w wywiadzie z psiakiem sąsiadki przemyca informację o tym, jak podchodzić do obcego psa i co robić, żeby go nie spłoszyć i nie zdenerwować: coś, co dla dzieci brzmi naturalnie, w oczach psa wypada zupełnie inaczej – warto o tej różnicy maluchom mówić, żeby uniknąć nieprzyjemności. Skoro punkt wyjścia to psi temat, łatwo przejść do omawiania różnych gatunków zwierząt z psami spokrewnionych. Odbiorcy nauczą się też, jak narysować szczeniaka i wilka, albo – jak przygotować się do procesu adopcji zwierzaka (oczywiście pojawi się temat kundelków i tego, czym przewyższają one psy rasowe). Są wyszukiwanki z psami, ciekawostki o psach, psowatych i lisach, są labirynty i gra planszowa. Cała strona została też poświęcona na motyw fajerwerków i tego, dlaczego najlepiej będzie z nich zrezygnować. Są tu krzyżówki, jest też opowieść o małych wilczkach – można zatem nie tylko ćwiczyć się w czytaniu, ale też zdobyć sporo atrakcyjnych historii oraz łamigłówek. „Świerszczyk Reporter” to najbardziej zróżnicowana gatunkowo publikacja, która przypadnie do gustu dzieciom ceniącym sobie wyzwania.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czasopismo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czasopismo. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 16 stycznia 2022
środa, 14 lipca 2021
Świerszczyk nr 7, Świerszczyk Reporter nr 2, Świerszczyk Krzyżówki i łamigłówki nr 3
Nowa Era, Warszawa 2021.
Cykl dla dzieci
Na rynku ukazują się kolejne czasopisma dla dzieci. "Świerszczyk" nr 7 został poświęcony archeologii, co oznacza, że nawet teksty literackie z numeru będą dotyczyły tematów wykopalisk. Znajdują się tu opowiadania i wiersze Małgorzaty Strzałkowskiej, Tomasza Minkiewicza czy Rafała Witka, jest komiks z Kotkiem Mamrotkiem, a poza tym mnóstwo zadań i łamigłówek dla najmłodszych. Między innymi będą dzieci odszyfrowywać treści zamieszczone w długim i zabawnym utworze, wyszukiwać wyrazy na konkretną literę (nie zaszkodzi trochę ćwiczeń utrwalających umiejętność czytania), a także rozwiązywać rymowane szarady. Pojawią się wyjaśnienia dotyczące archeologii, ale również żarty powiązane z tym tematem - w tym żarty obrazkowe. Wszystko po to, żeby dzieci oswoiły się z zagadnieniem i zrozumiały, z czym się ono wiąże. Labirynty, kolorowanki i wyszukiwanki oznaczają zabawę przez dłuższy czas. Znalazła się tu nawet gra planszowa na ćwiczenie pamięci. I to doskonały sposób na przyciągnięcie dzieci do magazynu: liczba atrakcji jest ogromna, każdy znajdzie tu coś dla siebie i na miarę własnych możliwości. Nawet jeśli jakieś zadanie okaże się za trudne, można poszukać łatwiejszego i sprawdzić swoje siły w czymś innym. Temat archeologii przyciąga za sprawą obietnicy wakacyjnej przygody - może być dla dzieci źródłem marzeń o odkrywaniu skarbów.
"Świerszczyk Reporter" nr 2 - to (jak na razie) kwartalnik, mocno zbliżony do dawnych "Zwierzaków" i "Kwaków". Pojawia się w numerze krótki wywiad z żyrafą, bo to żyrafa jest tematem wiodącym. Są kursy rysowania egzotycznych zwierzaków w wersji komiksowej, zestawy ciekawostek i konkursy z cennymi nagrodami. Do tego - tradycyjne łamigłówki, które pozwalają odetchnąć od ogromu wiadomości. W numerze znalazło się trochę miejsca na wyjaśnienia dotyczące ciała człowieka: dzieci dowiedzą się, dlaczego zmienia się ich wzrost i jakie są tego przejawy (zostaną wyczulone na obserwowanie własnego ciała). Pojawi się przegląd plemion koczowniczych - jako kolejny zbiór ciekawostek z dalekich stron. Nie zabraknie rozrywek oraz gry planszowej - jest zatem sporo do czytania, sporo do zabawy i do rozwiązywania. Gra planszowa to coś, na co wszystkie maluchy czekają. "Świerszczyk Reporter" to magazyn wypełniony zdjęciami i komiksowymi rysunkami, żeby nie zmęczyć dzieci nadmierną ilością tekstu. Jest kolorowo, zabawnie i intrygująco, tak, żeby najmłodsi mogli przekonać się do magazynów edukacyjnych i obudzili w sobie ciekawość świata. "Świerszczyk Reporter" to znakomita propozycja dla dzieci.
Oba te magazyny uzupełnia kwartalnik "Świerszczyk. Krzyżówki i łamigłówki" (również z grą planszową). Znajduje się tu mnóstwo zadań, w tym - ogromne krzyżówki, także obrazkowe. Jest wiele rebusów, wiele literowych wykreślanek, skomplikowane labirynty, po których można długo błądzić. Uwagę dzieci przykuć mogą zwłaszcza oryginalne i atrakcyjne hasła, rozszyfrowywanie ich to prawdziwa przyjemność dla maluchów.
Cały cykl zasługuje zatem na uwagę i pozwala przyzwyczajać dzieci do klasycznych rozrywek edukacyjnych. To pisemka, które można kolekcjonować i wypełniać, dowiadując się przy okazji czegoś ciekawego z przyrody.
Cykl dla dzieci
Na rynku ukazują się kolejne czasopisma dla dzieci. "Świerszczyk" nr 7 został poświęcony archeologii, co oznacza, że nawet teksty literackie z numeru będą dotyczyły tematów wykopalisk. Znajdują się tu opowiadania i wiersze Małgorzaty Strzałkowskiej, Tomasza Minkiewicza czy Rafała Witka, jest komiks z Kotkiem Mamrotkiem, a poza tym mnóstwo zadań i łamigłówek dla najmłodszych. Między innymi będą dzieci odszyfrowywać treści zamieszczone w długim i zabawnym utworze, wyszukiwać wyrazy na konkretną literę (nie zaszkodzi trochę ćwiczeń utrwalających umiejętność czytania), a także rozwiązywać rymowane szarady. Pojawią się wyjaśnienia dotyczące archeologii, ale również żarty powiązane z tym tematem - w tym żarty obrazkowe. Wszystko po to, żeby dzieci oswoiły się z zagadnieniem i zrozumiały, z czym się ono wiąże. Labirynty, kolorowanki i wyszukiwanki oznaczają zabawę przez dłuższy czas. Znalazła się tu nawet gra planszowa na ćwiczenie pamięci. I to doskonały sposób na przyciągnięcie dzieci do magazynu: liczba atrakcji jest ogromna, każdy znajdzie tu coś dla siebie i na miarę własnych możliwości. Nawet jeśli jakieś zadanie okaże się za trudne, można poszukać łatwiejszego i sprawdzić swoje siły w czymś innym. Temat archeologii przyciąga za sprawą obietnicy wakacyjnej przygody - może być dla dzieci źródłem marzeń o odkrywaniu skarbów.
"Świerszczyk Reporter" nr 2 - to (jak na razie) kwartalnik, mocno zbliżony do dawnych "Zwierzaków" i "Kwaków". Pojawia się w numerze krótki wywiad z żyrafą, bo to żyrafa jest tematem wiodącym. Są kursy rysowania egzotycznych zwierzaków w wersji komiksowej, zestawy ciekawostek i konkursy z cennymi nagrodami. Do tego - tradycyjne łamigłówki, które pozwalają odetchnąć od ogromu wiadomości. W numerze znalazło się trochę miejsca na wyjaśnienia dotyczące ciała człowieka: dzieci dowiedzą się, dlaczego zmienia się ich wzrost i jakie są tego przejawy (zostaną wyczulone na obserwowanie własnego ciała). Pojawi się przegląd plemion koczowniczych - jako kolejny zbiór ciekawostek z dalekich stron. Nie zabraknie rozrywek oraz gry planszowej - jest zatem sporo do czytania, sporo do zabawy i do rozwiązywania. Gra planszowa to coś, na co wszystkie maluchy czekają. "Świerszczyk Reporter" to magazyn wypełniony zdjęciami i komiksowymi rysunkami, żeby nie zmęczyć dzieci nadmierną ilością tekstu. Jest kolorowo, zabawnie i intrygująco, tak, żeby najmłodsi mogli przekonać się do magazynów edukacyjnych i obudzili w sobie ciekawość świata. "Świerszczyk Reporter" to znakomita propozycja dla dzieci.
Oba te magazyny uzupełnia kwartalnik "Świerszczyk. Krzyżówki i łamigłówki" (również z grą planszową). Znajduje się tu mnóstwo zadań, w tym - ogromne krzyżówki, także obrazkowe. Jest wiele rebusów, wiele literowych wykreślanek, skomplikowane labirynty, po których można długo błądzić. Uwagę dzieci przykuć mogą zwłaszcza oryginalne i atrakcyjne hasła, rozszyfrowywanie ich to prawdziwa przyjemność dla maluchów.
Cały cykl zasługuje zatem na uwagę i pozwala przyzwyczajać dzieci do klasycznych rozrywek edukacyjnych. To pisemka, które można kolekcjonować i wypełniać, dowiadując się przy okazji czegoś ciekawego z przyrody.
wtorek, 23 marca 2021
Świerszczyk Reporter. Magazyn przyrodniczy dla dzieci, nr 1/2021.
Wśród zwierząt
Pojawia się na rynku czasopism dla najmłodszych ciekawa odnoga popularnego "Świerszczyka", wypełniająca lukę po "Zwierzakach" czy "Kwaku", które w latach 90. XX wieku pozwalały najmłodszym na poznawanie fascynującego świata zwierząt. To publikacja rozrywkowo-edukacyjna, w której Bajetan - świerszczyk ze "Świerszczyka" - staje się przewodnikiem po sekretach natury. Na pierwszy ogień idą małpy - to temat główny pierwszego numeru pisma. I, jak w dawnych propozycjach tego typu, pojawiają się tu zróżnicowane gatunki prasowe. Część informacji twórcy wplatają w wywiad, jaki świerszczyk-reporter Bajetan przeprowadza z makakiem królewskim (trochę mniej tu danych niż w dawnych lekturach, ale też publiczność się zmieniła i nie można od dzieci wymagać, żeby skupiły się na rozbudowanej rozmowie). Część pojawia się w podpisach pod zdjęciami - komiksowe chmurki są świetnym miejscem na wymienianie ciekawostek. Do tego tradycyjne ramki, które pozwalają na przedstawianie szeregu informacji bez obaw, że kogoś zniechęci nadmiar tekstu: zdjęcia wystarczająco przykuwają uwagę i zachęcają do poznawania szczegółów z życia małp. Są i "metryczki" różnych gatunków małp, a nawet bonus - ludzkie domy na wysokich palach jako intrygujący dodatek. Bo przecież na samym opisywaniu małp Bajetan nie poprzestaje, chociaż oczywiście nie wyczerpuje tematu, a jedynie lekko go sygnalizuje.
Część "Świerszczyka Reportera" została przeznaczona na edukacyjne fragmenty, zapoznawanie odbiorców ze światem przyrody. Odpowiednie znaczniki na marginesach pozwalają łatwo nawigować po stronach (które dalekie są od podręcznikowych prezentacji, za to eksplodują kolorami, zdjęciami i ramkami z tekstem). Drugą część zajmują zabawy. Tradycyjne łamigłówki i modyfikowane gry logiczne, które wpisują się w tematykę gazety. Krzyżówki, labirynty, wyszukiwanki, szyfry, zgadywanki, niby-puzzle, porównywanki... mnóstwo tu sposobów na zabicie nudy - i propozycji dla małych odbiorców, którzy będą chcieli przyjemnie spędzić czas. To pismo rozrywkowe, zapewnia zatem dzieciom wytchnienie od nauki, a mimo to jednocześnie przygotowuje do lekcji w szkole przez rozwijanie spostrzegawczości czy zdolności manualnych. Ukoronowaniem pomysłu staje się prawdziwa gra planszowa zamieszczona w środku magazynu. Powrót do klasycznych rozrywek, które można zaproponować całej rodzinie - i które są alternatywą dla komputera - to strzał w dziesiątkę, dzieci mogą dzięki temu utrwalać wiedzę, a dodatkowo jeszcze miło spędzać czas z bliskimi. Nikt nie kojarzy gry ze sprawdzianem umiejętności, a przecież to gra rozwojowa i cenna pod tym względem.
"Świerszczyk Reporter" to atrakcyjna propozycja nawiązująca do klasycznych kolorowych magazynów dla dzieci. Przyciąga, przekonuje do czytania i chłonięcia wiedzy w odpowiednio przygotowanych dawkach, daje też możliwość rozrywki dzięki sporej liczbie stron przeznaczonych na łamigłówki. Bardzo kolorowy, wypełniony zdjęciami magazyn z pewnością przyczyni się do zwiększenia zainteresowania dzieci przyrodą.
Pojawia się na rynku czasopism dla najmłodszych ciekawa odnoga popularnego "Świerszczyka", wypełniająca lukę po "Zwierzakach" czy "Kwaku", które w latach 90. XX wieku pozwalały najmłodszym na poznawanie fascynującego świata zwierząt. To publikacja rozrywkowo-edukacyjna, w której Bajetan - świerszczyk ze "Świerszczyka" - staje się przewodnikiem po sekretach natury. Na pierwszy ogień idą małpy - to temat główny pierwszego numeru pisma. I, jak w dawnych propozycjach tego typu, pojawiają się tu zróżnicowane gatunki prasowe. Część informacji twórcy wplatają w wywiad, jaki świerszczyk-reporter Bajetan przeprowadza z makakiem królewskim (trochę mniej tu danych niż w dawnych lekturach, ale też publiczność się zmieniła i nie można od dzieci wymagać, żeby skupiły się na rozbudowanej rozmowie). Część pojawia się w podpisach pod zdjęciami - komiksowe chmurki są świetnym miejscem na wymienianie ciekawostek. Do tego tradycyjne ramki, które pozwalają na przedstawianie szeregu informacji bez obaw, że kogoś zniechęci nadmiar tekstu: zdjęcia wystarczająco przykuwają uwagę i zachęcają do poznawania szczegółów z życia małp. Są i "metryczki" różnych gatunków małp, a nawet bonus - ludzkie domy na wysokich palach jako intrygujący dodatek. Bo przecież na samym opisywaniu małp Bajetan nie poprzestaje, chociaż oczywiście nie wyczerpuje tematu, a jedynie lekko go sygnalizuje.
Część "Świerszczyka Reportera" została przeznaczona na edukacyjne fragmenty, zapoznawanie odbiorców ze światem przyrody. Odpowiednie znaczniki na marginesach pozwalają łatwo nawigować po stronach (które dalekie są od podręcznikowych prezentacji, za to eksplodują kolorami, zdjęciami i ramkami z tekstem). Drugą część zajmują zabawy. Tradycyjne łamigłówki i modyfikowane gry logiczne, które wpisują się w tematykę gazety. Krzyżówki, labirynty, wyszukiwanki, szyfry, zgadywanki, niby-puzzle, porównywanki... mnóstwo tu sposobów na zabicie nudy - i propozycji dla małych odbiorców, którzy będą chcieli przyjemnie spędzić czas. To pismo rozrywkowe, zapewnia zatem dzieciom wytchnienie od nauki, a mimo to jednocześnie przygotowuje do lekcji w szkole przez rozwijanie spostrzegawczości czy zdolności manualnych. Ukoronowaniem pomysłu staje się prawdziwa gra planszowa zamieszczona w środku magazynu. Powrót do klasycznych rozrywek, które można zaproponować całej rodzinie - i które są alternatywą dla komputera - to strzał w dziesiątkę, dzieci mogą dzięki temu utrwalać wiedzę, a dodatkowo jeszcze miło spędzać czas z bliskimi. Nikt nie kojarzy gry ze sprawdzianem umiejętności, a przecież to gra rozwojowa i cenna pod tym względem.
"Świerszczyk Reporter" to atrakcyjna propozycja nawiązująca do klasycznych kolorowych magazynów dla dzieci. Przyciąga, przekonuje do czytania i chłonięcia wiedzy w odpowiednio przygotowanych dawkach, daje też możliwość rozrywki dzięki sporej liczbie stron przeznaczonych na łamigłówki. Bardzo kolorowy, wypełniony zdjęciami magazyn z pewnością przyczyni się do zwiększenia zainteresowania dzieci przyrodą.
poniedziałek, 28 stycznia 2019
Kubuś i Przyjaciele, nr 1/2019
Egmont, Warszawa 2019.
Łamigłówki misia o małym rozumku
“Kubuś i Przyjaciele” to kolorowe pisemko dla najmłodszych - pełne zagadek, zabaw i prostych historyjek. To magazyn, który najmłodsi mogą traktować jako źródło rozrywki, a czasami i wiedzy. Styczniowy numer zawiera prezent – zestaw podróżnika (w skład którego wchodzi plastikowa zabawkowa lornetka, szkło powiększające - tak jak i lornetka bez szkła, zatem bezpieczne dla maluchów i pozwalające używać wyobraźni) - oraz kilka małych naklejek. Nie jest to może imponujący dodatek, a dorosłym wyda się w ogóle bezwartościowy, jednak kilkulatkom przyda się jako inspiracja do zabaw.
W numerze pojawiają się cztery działy przyciągające stałych odbiorców. Jedną z “obowiązkowych” części stają się historyjki. To albo bardzo proste opowiadania, albo równie proste rymowanki (nie będzie tutaj humoru rodem z Milne’a, liczy się za to dynamika). Akcentowane są bezpośrednie wypowiedzi bohaterów, sporo pojawia się wykrzyknień i propozycji kierowanych do kompanów w zabawie. Dominuje oczywiście zima, więc do opowieści przenikną sporty (zjeżdżanie na nartach lub jazda na łyżwach, niekoniecznie z łyżwami) i rozrywki (lepienie bałwana). Znajdzie się też opowieść o porządkach (być może także po to, by zainspirować dzieci i zachęcić je do układania własnych skarbów). W historyjkach śmiech jest obecny – opiera się natomiast na humorze sytuacyjnym i trafi jako taki do najmniejszych maluchów. Trochę słabo wypadają rymowanki: widać, że treść dominuje w nich nad formą, nie będzie zachwytów nad rozwiązaniami tekstowymi, ale nie o to w bajce chodzi.
Sporo tu zadań dla dzieci. Odbiorcy będą musieli coś pokolorować, coś obrysować (ćwicząc przy okazji sztukę pisania), coś znaleźć na obrazkach (lekcja spostrzegawczości), coś policzyć. Twórcy zeszytu proponują zadania na inteligencję (kolorowanie śnieżynek zgodnie ze wzorem), łączenie w pary przedmiotów, a nawet bardzo proste rysunkowe “sudoku” (ze śnieżynek). Labirynty ze śladów na śniegu czy łączenie kropek to oczywiste dodatki. Wszelkie klasyczne łamigłówki zostały tutaj wykorzystane – i przepuszczone przez filtr zimy, tak, żeby tematycznie pasowały do całości. Dzieci dowiedzą się, jak zrobić śnieżynki z kolorowej bibuły - by ozdabiać własne pokoje. Naturalnie zeszyt jest bardzo kolorowy, dominują w nim ilustracje z charakterystycznymi kreskówkowymi (disneyowskimi) wizerunkami bohaterów: mnóstwo kolorów i dynamika zachęcają maluchy do pracy.
Łamigłówki misia o małym rozumku
“Kubuś i Przyjaciele” to kolorowe pisemko dla najmłodszych - pełne zagadek, zabaw i prostych historyjek. To magazyn, który najmłodsi mogą traktować jako źródło rozrywki, a czasami i wiedzy. Styczniowy numer zawiera prezent – zestaw podróżnika (w skład którego wchodzi plastikowa zabawkowa lornetka, szkło powiększające - tak jak i lornetka bez szkła, zatem bezpieczne dla maluchów i pozwalające używać wyobraźni) - oraz kilka małych naklejek. Nie jest to może imponujący dodatek, a dorosłym wyda się w ogóle bezwartościowy, jednak kilkulatkom przyda się jako inspiracja do zabaw.
W numerze pojawiają się cztery działy przyciągające stałych odbiorców. Jedną z “obowiązkowych” części stają się historyjki. To albo bardzo proste opowiadania, albo równie proste rymowanki (nie będzie tutaj humoru rodem z Milne’a, liczy się za to dynamika). Akcentowane są bezpośrednie wypowiedzi bohaterów, sporo pojawia się wykrzyknień i propozycji kierowanych do kompanów w zabawie. Dominuje oczywiście zima, więc do opowieści przenikną sporty (zjeżdżanie na nartach lub jazda na łyżwach, niekoniecznie z łyżwami) i rozrywki (lepienie bałwana). Znajdzie się też opowieść o porządkach (być może także po to, by zainspirować dzieci i zachęcić je do układania własnych skarbów). W historyjkach śmiech jest obecny – opiera się natomiast na humorze sytuacyjnym i trafi jako taki do najmniejszych maluchów. Trochę słabo wypadają rymowanki: widać, że treść dominuje w nich nad formą, nie będzie zachwytów nad rozwiązaniami tekstowymi, ale nie o to w bajce chodzi.
Sporo tu zadań dla dzieci. Odbiorcy będą musieli coś pokolorować, coś obrysować (ćwicząc przy okazji sztukę pisania), coś znaleźć na obrazkach (lekcja spostrzegawczości), coś policzyć. Twórcy zeszytu proponują zadania na inteligencję (kolorowanie śnieżynek zgodnie ze wzorem), łączenie w pary przedmiotów, a nawet bardzo proste rysunkowe “sudoku” (ze śnieżynek). Labirynty ze śladów na śniegu czy łączenie kropek to oczywiste dodatki. Wszelkie klasyczne łamigłówki zostały tutaj wykorzystane – i przepuszczone przez filtr zimy, tak, żeby tematycznie pasowały do całości. Dzieci dowiedzą się, jak zrobić śnieżynki z kolorowej bibuły - by ozdabiać własne pokoje. Naturalnie zeszyt jest bardzo kolorowy, dominują w nim ilustracje z charakterystycznymi kreskówkowymi (disneyowskimi) wizerunkami bohaterów: mnóstwo kolorów i dynamika zachęcają maluchy do pracy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






