Prószyński i S-ka, Warszawa 2020.
Konflikt
Dwie silne bohaterki wychowywane – zastępczo – przez jednego mężczyznę są najlepszymi przyjaciółkami. Do czasu, aż nie wydarzy się pewna tragedia. Wtedy to drogi Benity i Romy rozchodzą się na długo. Zbyt wiele je połączyło, żeby teraz mogły pogodzić się ze stratą i wybaczyć błędy. Traf chce, że po latach spotykają się znowu. Benita trafia do Siedlec z Warszawy. Gwiazda mediów zatrudnia się w nowo powstałym portalu informacyjnym i zamierza tu robić karierę na miarę możliwości miejsca. Roma z kolei wraca właśnie z „misji” – za granicą nie tylko brała ze swoim psem, Bruderem, udział w ratowaniu ludzi spod gruzów, ale też szkoliła kolejne zastępy ratowników. Teraz może przydać się tutaj – pomóc w lokalnej straży pożarnej i robić to, co potrafi najlepiej. Na razie jednak na jaw wychodzi tajemnicze zniknięcie Oliwiera. Malutkie dziecko – ubrane nieadekwatnie do pogody – ojciec porwał z domu. Złapany, stwierdził, że oddał je matce. Młoda kobieta rozpacza, a Benita próbuje jej pomóc – uruchamiając swoje znajomości. Roma z kolei angażuje się w sprawę Rajewskiego – lokalny biznesmen wydaje się jej świetną partią, zwłaszcza że wyraźnie okazuje jej swoje zainteresowanie, a nie przekracza przy tym żadnych granic. Rajewski przecina też własną drogę z działaniami Benity: pół roku temu zaginęła jego żona. Mężczyzna twierdzi, że uwielbiała rozrywki i ruszyła w Polskę z przygodnymi kierowcami, jednak coś w jego wyjaśnieniach niepokoi bystrą dziennikarkę. Oliwy do ognia dolewa prośba Ukrainki wyrzuconej przez Rajewskiego z pracy – oraz przedziwne zachowanie syna biznesmena. Niełatwo będzie rozwikłać te zagadki.
Tymczasem dla odbiorców ważniejsza okaże się zagadka relacji między Romą i Benitą. Co pewien czas Mariola Zaczyńska wraca do przeszłości tych bohaterek i rejestruje ich codzienne problemy oraz chwile, w których mogły polegać tylko na sobie – i dobrze na tym wychodziły. Roma cierpi na psychozę maniakalno-depresyjną: może działać i dokonywać wielkich czynów, a kiedy zapał jej opadnie – pragnie samobójstwa i informuje o swoich zamiarach „więcej niż siostrę”, Benitę, która przybywa z ratunkiem. Roma też nie potrafi związywać się z mężczyznami: kocha zawsze na zabój, a gdy pierwszy etap zauroczenia mija – odstrasza od siebie partnerów przez zbyt zaborcze zachowania. To oczywiście znów doprowadza ją do rozpaczy i cierpienia. Benita jest zupełnie inna: traktuje seks jak rozrywkę i nie przywiązuje się do ludzi. Stała się celebrytką za sprawą love story: przy relacjonowaniu jednej z katastrof, została uratowana przez strażaka, Siekierę. Wyszła za niego za mąż, chociaż uczucia raczej sobie wmówiła. To również czynnik, który rzutuje na ocenę bohaterki.
Mariola Zaczyńska w tomie „Więcej niż siostry” proponuje odbiorczyniom długą i wyrazistą dwutorową historię, która coraz bardziej zagęszcza się wokół sprawy kryminalnej. Psychologiczne perypetie schodzą na dalszy plan, kiedy trzeba rozstrzygnąć, co naprawdę wydarzyło się w Siedlcach. Jest to powieść, która rozwija się w zaskakującym kierunku, ale dostarcza sporo ważnych komentarzy.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mariola Zaczyńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mariola Zaczyńska. Pokaż wszystkie posty
piątek, 13 listopada 2020
niedziela, 1 lipca 2018
Mariola Zaczyńska: Zaklinaczki
Prószyński i S-ka, Warszawa 2018.
Siła przyjaźni
Trzy są bohaterki tego tomu i jak zwykle Mariola Zaczyńska próbuje pokazać potęgę, jaką daje wsparcie i zrozumienie. Chociaż zastanawia się też nad trwałością przyjaźni i wystawia kobiety na poważną próbę. Gabi, Ewka i Izyda nie wiedzą o sobie wszystkiego, ale i tak lubią spędzać razem czas. Każda ma swoje sekrety i swoje problemy, którymi nie chce (lub nie może) się dzielić z przyjaciółkami. To z kolei rodzi pytanie o granice szczerości i zaufania. Ale wszystkie zaklinaczki to kobiety po przejściach, nauczyły się samotnie stawiać czoła wyzwaniom i nie chcą, żeby ktoś znowu je zranił. Gabi przekonuje się, że nie jest szczęśliwa w małżeństwie. Przestaje czerpać radość z seksu i w konsekwencji nie dogaduje się z mężem. Wsparcia szuka w internecie – tu ma do dyspozycji blog Dzikiej Orchidei, która testuje zabawki erotyczne dla par i singielek, ale też grupę kobiet, które wybrały życie w celibacie i jest im z tym dobrze. Gabi czuje się niezrozumiana i tłamszona, a do tego rodzi się w niej zazdrość wobec przyjaciółek. Izyda wydaje się uosobieniem wolności: niezależna, silna i piękna, swoim hobby uczyniła perły otrzymywane od kochanka. Przebiera się za sławne aktorki, żeby wzbudzić pożądanie. Z zewnątrz wydaje się, że to femme fatale bez trosk. Prawda jednak wygląda inaczej: trauma związana z porzuceniem w dzieciństwie nie pozwala Izydzie na założenie rodziny. Ewka jest mała i zadziorna, nikomu nie pozwala się do siebie zbliżyć. Frustracje i stres rozładowuje na macie, trenuje sztuki walki i chociaż zawraca w głowie wielu mężczyznom, woli pozostać sama. Ma to związek z krzywdą z przeszłości - blizny na ciele i psychice dobitnie o niej przypominają. Te trzy kobiety znajdują się teraz na życiowym zakręcie, Mariola Zaczyńska sprawdza, jak razem i z osobna poradzą sobie z wyzwaniami. Stara się, żeby nie było im łatwo - wprowadza do książki coraz to nowe utrudnienia i pułapki. W fabule miesza powieść obyczajową z elementami romansu (a nawet społecznie zakazanego czy gorszącego romansu) z thrillerem. Operuje bardzo dobrze strachem i poczuciem zniewolenia, ucieka od błahych spraw i materiału na plotki w stronę prawdziwych koszmarów. Buduje swoim postaciom środowisko, w którym nie mogą czuć się pewnie – tu nie ma miejsca na relaks psychiczny i ucieczkę od trosk. Z przeszłości wyłaniają się demony, a decyzja o skróceniu wyroków więźniom znęcającym się dawniej nad kobietami wywołuje poczucie stałego zagrożenia. Bo oto można niespodziewanie spotkać się ze swoim prześladowcą. Każda z bohaterek musi teraz na nowo zawalczyć o siebie, dopiero kiedy odnajdzie spokój, będzie mogła starać się o przyjaźń. Mariola Zaczyńska świetnie zdaje sobie z tego sprawę i pokazuje czytelniczkom, jak też bohaterki poradzą sobie z niespodziewanymi trudnościami. Nie udaje, że wszystko ułoży się samo, zmusza do działania i do znalezienia w sobie prawdziwej siły. Ucieczka niczego nie rozwiąże. "Zaklinaczki" to obyczajówka, która momentami budzi niezgodę na wyrządzane krzywdy i na strach społeczny. Autorka odwołuje się do traum, ale i do sytuacji, którym można zapobiec. Pokazuje odbiorczyniom, dlaczego powinny trzymać się razem i nie pozwolić, żeby coś stanęło na drodze przyjaźni. Jest to książka napisana jak obyczajówka, ale nie zawsze w ramach tego gatunku się utrzymuje. Oczywiście autorka posługuje się też chętnie humorem, a także podpowiada odbiorczyniom niekonwencjonalne sposoby działania - stara się unikać schematów i zaangażować w treść.
Siła przyjaźni
Trzy są bohaterki tego tomu i jak zwykle Mariola Zaczyńska próbuje pokazać potęgę, jaką daje wsparcie i zrozumienie. Chociaż zastanawia się też nad trwałością przyjaźni i wystawia kobiety na poważną próbę. Gabi, Ewka i Izyda nie wiedzą o sobie wszystkiego, ale i tak lubią spędzać razem czas. Każda ma swoje sekrety i swoje problemy, którymi nie chce (lub nie może) się dzielić z przyjaciółkami. To z kolei rodzi pytanie o granice szczerości i zaufania. Ale wszystkie zaklinaczki to kobiety po przejściach, nauczyły się samotnie stawiać czoła wyzwaniom i nie chcą, żeby ktoś znowu je zranił. Gabi przekonuje się, że nie jest szczęśliwa w małżeństwie. Przestaje czerpać radość z seksu i w konsekwencji nie dogaduje się z mężem. Wsparcia szuka w internecie – tu ma do dyspozycji blog Dzikiej Orchidei, która testuje zabawki erotyczne dla par i singielek, ale też grupę kobiet, które wybrały życie w celibacie i jest im z tym dobrze. Gabi czuje się niezrozumiana i tłamszona, a do tego rodzi się w niej zazdrość wobec przyjaciółek. Izyda wydaje się uosobieniem wolności: niezależna, silna i piękna, swoim hobby uczyniła perły otrzymywane od kochanka. Przebiera się za sławne aktorki, żeby wzbudzić pożądanie. Z zewnątrz wydaje się, że to femme fatale bez trosk. Prawda jednak wygląda inaczej: trauma związana z porzuceniem w dzieciństwie nie pozwala Izydzie na założenie rodziny. Ewka jest mała i zadziorna, nikomu nie pozwala się do siebie zbliżyć. Frustracje i stres rozładowuje na macie, trenuje sztuki walki i chociaż zawraca w głowie wielu mężczyznom, woli pozostać sama. Ma to związek z krzywdą z przeszłości - blizny na ciele i psychice dobitnie o niej przypominają. Te trzy kobiety znajdują się teraz na życiowym zakręcie, Mariola Zaczyńska sprawdza, jak razem i z osobna poradzą sobie z wyzwaniami. Stara się, żeby nie było im łatwo - wprowadza do książki coraz to nowe utrudnienia i pułapki. W fabule miesza powieść obyczajową z elementami romansu (a nawet społecznie zakazanego czy gorszącego romansu) z thrillerem. Operuje bardzo dobrze strachem i poczuciem zniewolenia, ucieka od błahych spraw i materiału na plotki w stronę prawdziwych koszmarów. Buduje swoim postaciom środowisko, w którym nie mogą czuć się pewnie – tu nie ma miejsca na relaks psychiczny i ucieczkę od trosk. Z przeszłości wyłaniają się demony, a decyzja o skróceniu wyroków więźniom znęcającym się dawniej nad kobietami wywołuje poczucie stałego zagrożenia. Bo oto można niespodziewanie spotkać się ze swoim prześladowcą. Każda z bohaterek musi teraz na nowo zawalczyć o siebie, dopiero kiedy odnajdzie spokój, będzie mogła starać się o przyjaźń. Mariola Zaczyńska świetnie zdaje sobie z tego sprawę i pokazuje czytelniczkom, jak też bohaterki poradzą sobie z niespodziewanymi trudnościami. Nie udaje, że wszystko ułoży się samo, zmusza do działania i do znalezienia w sobie prawdziwej siły. Ucieczka niczego nie rozwiąże. "Zaklinaczki" to obyczajówka, która momentami budzi niezgodę na wyrządzane krzywdy i na strach społeczny. Autorka odwołuje się do traum, ale i do sytuacji, którym można zapobiec. Pokazuje odbiorczyniom, dlaczego powinny trzymać się razem i nie pozwolić, żeby coś stanęło na drodze przyjaźni. Jest to książka napisana jak obyczajówka, ale nie zawsze w ramach tego gatunku się utrzymuje. Oczywiście autorka posługuje się też chętnie humorem, a także podpowiada odbiorczyniom niekonwencjonalne sposoby działania - stara się unikać schematów i zaangażować w treść.
sobota, 9 sierpnia 2014
Mariola Zaczyńska: Kobieta z Impetem
Prószyński i S-ka, Warszawa 2014.
Zbrodnia doskonała
Czasem w „Kobiecie z Impetem” pojawiają się obrazki jak ze „Studni przodków” czy „Wszystko czerwone” Joanny Chmielewskiej. Z jednego tomu Mariola Zaczyńska bierze upodobanie do egzotycznych i niebezpiecznych zwierząt, z drugiego – motyw zbrodni w gronie znajomych i w chwili całkowitego odprężenia. Sielskie klimaty w tej powieści stanowią obiekt marzeń. Najpierw bowiem idyllę zakłócają problemy natury uczuciowej, a zaraz potem – kryminalnej. Jest jeszcze młoda i ambitna policjantka, która zrobi wszystko, by udowodnić innym swoją wartość.
Mariola Zaczyńska próbuje znaleźć przepis na zbrodnię doskonałą. Właściwie nikt nie zastanawia się, gdzie znikają pijaczki z okolicy, nikt nie prowadzi szeroko zakrojonych poszukiwań. Nikt też nie zwraca uwagi na mało wiarygodne opowieści alkoholików – bo czy można poważnie traktować historię o aligatorze czy lwie w okolicach Bugu? Przemyt egzotycznych zwierząt trwa w najlepsze. Ale nietypowe przy wschodniej granicy okazy mogą być też precyzyjnymi maszynami do zabijania. Lekarze nie rozpoznają skutków ukąszenia przez jadowitego pająka, a co za tym idzie – nie będą też umieli wyleczyć człowieka, który umrze w męczarniach. Trwa nie tylko pozbywanie się wrogów i niewygodnych świadków: Szef-szaleniec skrupulatnie zapisuje wpływ jadu pająków na dostarczanych im „ochotników”. U Zaczyńskiej podobieństwo z Chmielewską kończy się z pierwszym prawdziwym trupem. Sprawa jest bardzo poważna – i niezwykle trudna.
Tymczasem bohaterów zaprzątają przede wszystkim skomplikowane sprawy uczuciowe. Kobiety w średnim wieku są o siebie zazdrosne i walczą o względy tych samych mężczyzn, albo poddają się ekstrawaganckim seksualnym zabawom, które wstyd byłoby ujawnić. Jedne topią poważne smutki w alkoholu, inne najchętniej pozbyłyby się wszelkich gości, by samotnie rozpamiętywać klęski. W efekcie dom na wsi tętni życiem, czasem wbrew chęciom gospodyni. Zjeżdża się rodzina i znajomi, a to znów pretekst do kolejnych romansowych poszukiwań. Każdy jest mniej lub bardziej zajęty własnymi sprawami i zmartwieniami. Jedynie Zuzanna Brodzik może z dystansu przyjrzeć się grupie podejrzanych i spróbować dojść do prawdy. Do prawdy, w której tle czyhają jadowite pająki.
„Kobieta z Impetem” to powieść kryminalna, po której widać długie i szczegółowe przygotowania. Autorka musi zamienić się w eksperta od egzotycznych zwierząt (czy reakcji organizmu na jad), próbuje odmalować ekologiczne gospodarstwa – maszyny do robienia pieniędzy, a także przyjrzeć się pracy policjantki. Nie ma tu miejsca na wahania, jeśli Zaczyńska chce wypaść wiarygodnie. W efekcie odbija sobie wnikliwe studia na tym, co trudniej ocenić – czyli na damsko-męskich relacjach. Lubuje się w drwieniu ze swoich bohaterów, narzuca im wstydliwe łóżkowe upodobania lub ekstremalne postawy. Drwinami w temacie wielkiej – rzekomej – miłości rekompensuje sobie precyzję naukową niemal przez całą książkę.
Za to typowy jest tutaj portret młodej ambitnej policjantki, która próbuje udowodnić swój profesjonalizm, ale czasami rozkleja się zupełnie bez powodu. Zuzannę da się lubić, ale też dostrzega się w niej mechanizmy budowania charakterów śledczych. W „Kobiecie z Impetem” dzieje się dużo i intensywnie – zarówno na płaszczyźnie kryminalnej, jak i w temacie uczuć. Autorka stara się mnożyć intrygi tak, by na różne sposoby przyciągać czytelniczki do opowieści – a przy okazji oferuje im sporą dawkę wiedzy o pająkach…
Zbrodnia doskonała
Czasem w „Kobiecie z Impetem” pojawiają się obrazki jak ze „Studni przodków” czy „Wszystko czerwone” Joanny Chmielewskiej. Z jednego tomu Mariola Zaczyńska bierze upodobanie do egzotycznych i niebezpiecznych zwierząt, z drugiego – motyw zbrodni w gronie znajomych i w chwili całkowitego odprężenia. Sielskie klimaty w tej powieści stanowią obiekt marzeń. Najpierw bowiem idyllę zakłócają problemy natury uczuciowej, a zaraz potem – kryminalnej. Jest jeszcze młoda i ambitna policjantka, która zrobi wszystko, by udowodnić innym swoją wartość.
Mariola Zaczyńska próbuje znaleźć przepis na zbrodnię doskonałą. Właściwie nikt nie zastanawia się, gdzie znikają pijaczki z okolicy, nikt nie prowadzi szeroko zakrojonych poszukiwań. Nikt też nie zwraca uwagi na mało wiarygodne opowieści alkoholików – bo czy można poważnie traktować historię o aligatorze czy lwie w okolicach Bugu? Przemyt egzotycznych zwierząt trwa w najlepsze. Ale nietypowe przy wschodniej granicy okazy mogą być też precyzyjnymi maszynami do zabijania. Lekarze nie rozpoznają skutków ukąszenia przez jadowitego pająka, a co za tym idzie – nie będą też umieli wyleczyć człowieka, który umrze w męczarniach. Trwa nie tylko pozbywanie się wrogów i niewygodnych świadków: Szef-szaleniec skrupulatnie zapisuje wpływ jadu pająków na dostarczanych im „ochotników”. U Zaczyńskiej podobieństwo z Chmielewską kończy się z pierwszym prawdziwym trupem. Sprawa jest bardzo poważna – i niezwykle trudna.
Tymczasem bohaterów zaprzątają przede wszystkim skomplikowane sprawy uczuciowe. Kobiety w średnim wieku są o siebie zazdrosne i walczą o względy tych samych mężczyzn, albo poddają się ekstrawaganckim seksualnym zabawom, które wstyd byłoby ujawnić. Jedne topią poważne smutki w alkoholu, inne najchętniej pozbyłyby się wszelkich gości, by samotnie rozpamiętywać klęski. W efekcie dom na wsi tętni życiem, czasem wbrew chęciom gospodyni. Zjeżdża się rodzina i znajomi, a to znów pretekst do kolejnych romansowych poszukiwań. Każdy jest mniej lub bardziej zajęty własnymi sprawami i zmartwieniami. Jedynie Zuzanna Brodzik może z dystansu przyjrzeć się grupie podejrzanych i spróbować dojść do prawdy. Do prawdy, w której tle czyhają jadowite pająki.
„Kobieta z Impetem” to powieść kryminalna, po której widać długie i szczegółowe przygotowania. Autorka musi zamienić się w eksperta od egzotycznych zwierząt (czy reakcji organizmu na jad), próbuje odmalować ekologiczne gospodarstwa – maszyny do robienia pieniędzy, a także przyjrzeć się pracy policjantki. Nie ma tu miejsca na wahania, jeśli Zaczyńska chce wypaść wiarygodnie. W efekcie odbija sobie wnikliwe studia na tym, co trudniej ocenić – czyli na damsko-męskich relacjach. Lubuje się w drwieniu ze swoich bohaterów, narzuca im wstydliwe łóżkowe upodobania lub ekstremalne postawy. Drwinami w temacie wielkiej – rzekomej – miłości rekompensuje sobie precyzję naukową niemal przez całą książkę.
Za to typowy jest tutaj portret młodej ambitnej policjantki, która próbuje udowodnić swój profesjonalizm, ale czasami rozkleja się zupełnie bez powodu. Zuzannę da się lubić, ale też dostrzega się w niej mechanizmy budowania charakterów śledczych. W „Kobiecie z Impetem” dzieje się dużo i intensywnie – zarówno na płaszczyźnie kryminalnej, jak i w temacie uczuć. Autorka stara się mnożyć intrygi tak, by na różne sposoby przyciągać czytelniczki do opowieści – a przy okazji oferuje im sporą dawkę wiedzy o pająkach…
sobota, 9 marca 2013
Mariola Zaczyńska: Szkodliwy pakiet cnót
Prószyński i S-ka, Warszawa 2013.
Wśród sensacji
Drugi obyczajowy kryminał nowej serii wydawnictwa Prószyński i S-ka to drugi strzał w dziesiątkę (może dlatego znakiem graficznym serii jest ślad po kuli?). Tym razem bawi czytelników Mariola Zaczyńska, która w tomie „Szkodliwy pakiet cnót” zgrabnie zestawia sercowe dylematy z tajemnicami z przeszłości, a także z „modnym” motywem stalkingu. Włącza do powieści elementy prozy psychologicznej i proponuje też mnóstwo humoru. Wszystko razem składa się na mieszankę wprost uwielbianą przez czytelniczki: nie ukrywam, że z niekłamaną przyjemnością czytałam ten tom. Bo „Szkodliwy pakiet cnót” to ciekawe rozrywkowe czytadło o wielowątkowej strukturze i galerii barwnych postaci. To bardziej powieść obyczajowa z dreszczykiem – i chyba to określenie najlepiej charakteryzuje dobrze zapowiadającą się serię. Zaczyńska przestraszy na tyle, by zaintrygować, postawi kilka pytań, rozwiąże logiczną zagadkę – a wszystko to w tle scenek z życia bohaterek.
Akcja przenosi się do Siedlec. Tu została wysłana Kalina, dziennikarka (rzecz ciekawa – po modzie na pensjonat w górach, wszystkie prawie bohaterki obyczajówek pracują w redakcjach, w których muszą się użerać z niezbyt inteligentnymi naczelnymi – czyżby nowy trend, czy tylko wygoda piszących?). Ma ona, wbrew własnym ambicjom, przygotować reportaż z pokazu mody. Powrót w rodzinne strony to dla Kaliny również okazja do zweryfikowania dotychczasowych życiowych planów. Do Siedlec przyjeżdża też Daria, która musi przeprowadzić ważną rozmowę z siostrą, wziętą modelką. Skłóconym jeszcze przez matkę kobietom zadania nie ułatwia Radał, samozwańczy agent modelki i jej chłopak-despota. Tymczasem siostrze Darii grozi niebezpieczeństwo. Jest jeszcze sekret z przeszłości i całkiem tajemnicza teraźniejszość, kamienica wybudowana na zapomnianym cmentarzysku i równie zapomniany grób – zagadki związane z miejscem, w którym odbywają się pokazy. Zaczyńska powołała do literackiego istnienia całkiem sporą grupę postaci, ale nad wszystkimi bez problemu panuje.
Rzecz jasna takie rozproszenie charakterów musi zaowocować narracyjnymi uproszczeniami. I tak jedna z dalszoplanowych postaci kreślona jest przez natrętnie powtarzane „generalnie”, a inna – przez uzasadnioną jedynie wzrostem niechęć do „małych ludzików”. Tajemnica stalkera wyjdzie na jaw nieco szybciej, niż chce tego autorka – bo nie udaje się jej ukryć niechęci do postaci. Ale to nie problem, bo w książkach tego typu nie o rozwiązywanie skomplikowanych detektywistycznych łamigłówek chodzi, a o dobrą zabawę. Tej Zaczyńska dostarcza nawet w nadmiarze, mimo że nie wszystko układa się po myśli bohaterów. Różnorodność wątków spodoba się odbiorcom. Pojawia się tu i kilka różnych obrazów związków, i relacje rodzinne, i przyjaźń, i amatorskie śledztwa, które nie mogą się udać. Do tego sprawnie nakreślane tła poszczególnych wydarzeń – Zaczyńska radzi sobie z uwiarygodnieniem wykopalisk archeologicznych, zamieszania przy pokazach mody, tematu ukrywanych klinik chirurgii plastycznej – i wielu innych kwestii. Dodatkowo ma sporo pomysłów na ubarwienie chwilowych przestojów podstawowej akcji – właściwie nie będzie w tomie fragmentów, które zwalniają tempo całości, czy też zawieszonych w próżni dialogów. Tu zawsze coś się dzieje, także na dalszych planach. Autorka dba o to, by nie przesadzić z sensacyjnością, a jednocześnie – intensywnie wypełnić życie bohaterom.
Ma „Szkodliwy pakiet cnót” wszystkie cechy udanego czytadła – ale najważniejsza jest pogoda ducha autorki, przekuwająca się na styl. To dzięki humorowi da się przezwyciężyć większość trudności. W języku i pomysłach na rozwój wydarzeń kryje się zaraźliwy optymizm, krzepiąca energia właściwa poczytnym obyczajówkom. To humor scala wszystkie wątki – i chociaż nie zawsze będzie bohaterom i czytelnikom do śmiechu, lektura dostarczy rozrywki. Lawirowanie między kolejnymi tajemnicami oraz dylematami poszczególnych postaci okraszone cieniem uśmiechu – to dobry pomysł na bestseller. Po tę książkę sięgnąć powinny nie tylko miłośniczki kryminałów, ale i ciekawych powieści obyczajowych – wrażeń z różnych sfer nie zabraknie aż do ostatniej strony, a tom szybko się nie znudzi.
Wśród sensacji
Drugi obyczajowy kryminał nowej serii wydawnictwa Prószyński i S-ka to drugi strzał w dziesiątkę (może dlatego znakiem graficznym serii jest ślad po kuli?). Tym razem bawi czytelników Mariola Zaczyńska, która w tomie „Szkodliwy pakiet cnót” zgrabnie zestawia sercowe dylematy z tajemnicami z przeszłości, a także z „modnym” motywem stalkingu. Włącza do powieści elementy prozy psychologicznej i proponuje też mnóstwo humoru. Wszystko razem składa się na mieszankę wprost uwielbianą przez czytelniczki: nie ukrywam, że z niekłamaną przyjemnością czytałam ten tom. Bo „Szkodliwy pakiet cnót” to ciekawe rozrywkowe czytadło o wielowątkowej strukturze i galerii barwnych postaci. To bardziej powieść obyczajowa z dreszczykiem – i chyba to określenie najlepiej charakteryzuje dobrze zapowiadającą się serię. Zaczyńska przestraszy na tyle, by zaintrygować, postawi kilka pytań, rozwiąże logiczną zagadkę – a wszystko to w tle scenek z życia bohaterek.
Akcja przenosi się do Siedlec. Tu została wysłana Kalina, dziennikarka (rzecz ciekawa – po modzie na pensjonat w górach, wszystkie prawie bohaterki obyczajówek pracują w redakcjach, w których muszą się użerać z niezbyt inteligentnymi naczelnymi – czyżby nowy trend, czy tylko wygoda piszących?). Ma ona, wbrew własnym ambicjom, przygotować reportaż z pokazu mody. Powrót w rodzinne strony to dla Kaliny również okazja do zweryfikowania dotychczasowych życiowych planów. Do Siedlec przyjeżdża też Daria, która musi przeprowadzić ważną rozmowę z siostrą, wziętą modelką. Skłóconym jeszcze przez matkę kobietom zadania nie ułatwia Radał, samozwańczy agent modelki i jej chłopak-despota. Tymczasem siostrze Darii grozi niebezpieczeństwo. Jest jeszcze sekret z przeszłości i całkiem tajemnicza teraźniejszość, kamienica wybudowana na zapomnianym cmentarzysku i równie zapomniany grób – zagadki związane z miejscem, w którym odbywają się pokazy. Zaczyńska powołała do literackiego istnienia całkiem sporą grupę postaci, ale nad wszystkimi bez problemu panuje.
Rzecz jasna takie rozproszenie charakterów musi zaowocować narracyjnymi uproszczeniami. I tak jedna z dalszoplanowych postaci kreślona jest przez natrętnie powtarzane „generalnie”, a inna – przez uzasadnioną jedynie wzrostem niechęć do „małych ludzików”. Tajemnica stalkera wyjdzie na jaw nieco szybciej, niż chce tego autorka – bo nie udaje się jej ukryć niechęci do postaci. Ale to nie problem, bo w książkach tego typu nie o rozwiązywanie skomplikowanych detektywistycznych łamigłówek chodzi, a o dobrą zabawę. Tej Zaczyńska dostarcza nawet w nadmiarze, mimo że nie wszystko układa się po myśli bohaterów. Różnorodność wątków spodoba się odbiorcom. Pojawia się tu i kilka różnych obrazów związków, i relacje rodzinne, i przyjaźń, i amatorskie śledztwa, które nie mogą się udać. Do tego sprawnie nakreślane tła poszczególnych wydarzeń – Zaczyńska radzi sobie z uwiarygodnieniem wykopalisk archeologicznych, zamieszania przy pokazach mody, tematu ukrywanych klinik chirurgii plastycznej – i wielu innych kwestii. Dodatkowo ma sporo pomysłów na ubarwienie chwilowych przestojów podstawowej akcji – właściwie nie będzie w tomie fragmentów, które zwalniają tempo całości, czy też zawieszonych w próżni dialogów. Tu zawsze coś się dzieje, także na dalszych planach. Autorka dba o to, by nie przesadzić z sensacyjnością, a jednocześnie – intensywnie wypełnić życie bohaterom.
Ma „Szkodliwy pakiet cnót” wszystkie cechy udanego czytadła – ale najważniejsza jest pogoda ducha autorki, przekuwająca się na styl. To dzięki humorowi da się przezwyciężyć większość trudności. W języku i pomysłach na rozwój wydarzeń kryje się zaraźliwy optymizm, krzepiąca energia właściwa poczytnym obyczajówkom. To humor scala wszystkie wątki – i chociaż nie zawsze będzie bohaterom i czytelnikom do śmiechu, lektura dostarczy rozrywki. Lawirowanie między kolejnymi tajemnicami oraz dylematami poszczególnych postaci okraszone cieniem uśmiechu – to dobry pomysł na bestseller. Po tę książkę sięgnąć powinny nie tylko miłośniczki kryminałów, ale i ciekawych powieści obyczajowych – wrażeń z różnych sfer nie zabraknie aż do ostatniej strony, a tom szybko się nie znudzi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






