Prószyński i S-ka, Warszawa 2018.
Przypomnienie
Na rynek zaczyna wypływać coraz więcej publikacji poświęconych Wojciechowi Młynarskiemu – a przoduje w tym wydawnictwo, które jeszcze za życia autora zdecydowało się przypomnieć jego sylwetkę tomem „Moje ulubione drzewo” – zestawem wierszy i rozmów z córką, Agatą. Teraz Prószyński i S-ka proponuje odbiorcom skrótowy przegląd wywiadów i wybór zdjęć, dokumentów czy materiałów archiwalnych. „Młynarski. Rozmowy” to książka na pierwszy rzut oka dość obszerna (i starannie wydana, jeśli pominąć ortograficzny błąd w spisie treści), ale nacisk kładzie się w niej jednak na stronę graficzną, a nie tekstową. Może ze względu na prawa autorskie, a może z innych powodów, których odbiorcom się tu nie przedstawia. Wydawca tomu kieruje się do szerokiej publiczności, a nie do koneserów felietonów rymowanych. Dotrzeć chce do mas, a tych nie przekona antologią wywiadów – za to obrazami jak najbardziej. W związku z tym „Młynarski. Rozmowy” to zlepek tematycznych wspomnień: Wojciech Młynarski mówi tu odrobinę o rodzinie, odrobinę o chorobie, odrobinę o tworzeniu i odrobinę o występowaniu na scenie. Nawiązuje do lekcji, jakie odbierał od bardziej doświadczonych kolegów na początku drogi twórczej, a i do odkryć, jakie sam przeżywał podczas analizowania tekstów swoich mistrzów, rejestruje szczegóły współpracy z wybitnymi kompozytorami, przytacza też drobne recenzje od autorytetów. Wszystko w formie niewielkich wzmianek – nie ma tu miejsca na rozwijanie opowieści (zestaw adresów bibliograficznych podany jest na końcu książki i zainteresowani mogą samodzielnie docierać do pełnych wiadomości (z wyłączeniem rozmów prywatnych). Twórcy tomu wykorzystują tu i rozmowy publikowane w prasie, i telewizyjne nagrania. Nie przyniesie ta książka nic zaskakującego w kwestiach biografii lub warsztatu Wojciecha Młynarskiego, to bardziej przyspieszona prezentacja dla młodszych pokoleń – lub sentymentalna podróż dla starszych. Nie da się traktować jej jako punktu wyjścia twórczych analiz, ale podsuwa przynajmniej częściowo bibliografię.
Olbrzymią wartością dla odbiorców będą natomiast nie szczątkowe wypowiedzi artysty, a strona graficzna. Tom wypełniają przedruki starych recenzji i artykułów prasowych – przytaczane tu wprawdzie w charakterze ozdób i dla sporej części odbiorców w ogóle bez większego znaczenia – ale jednocześnie są ułatwieniem w gromadzeniu materiałów dla tych, którzy naprawdę twórczością Wojciecha Młynarskiego się interesują. Poza tym pojawiają się tu ozdobniki bez wartości informacyjnej (choćby fragmenty notatek z nieistotnych dziś spotkań), przedruki programów, recitali czy… legitymacji, plakatów i zapisów nutowych. Cały ogrom materiałów nie do użycia, a przecież przybliżających do gwiazdy z punktu widzenia fana. Najwięcej jest tu natomiast powiększanych zdjęć. Te dzielą się na dwie grupy – jedne stanowią przegląd prywatnych i domowych archiwów, drugie to efekty profesjonalnych sesji fotograficznych na przestrzeni lat. Tak Wojciech Młynarski prezentuje się czytelnikom.
W publikacjach poświęconych temu artyście zwykle – nieprzypadkowo – kładzie się nacisk na słowa, przesłania lub choćby formę tekstów. Tom „Młynarski. Rozmowy” jest swoistym przełamaniem konwencji, przejściem na stronę wizualną z maksymalnie upraszczanymi wywodami autobiograficznymi. To publikacja w stylu pop, reakcja na to, co aktualnie dobrze się sprzedaje. Próba zaprezentowania Wojciecha Młynarskiego od bardziej prywatnej strony – ale bez przekraczania wyznaczanych przez twórcę granic.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agata Młynarska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agata Młynarska. Pokaż wszystkie posty
piątek, 13 kwietnia 2018
środa, 3 maja 2017
Agata Młynarska: Moja wizja. Rozmawia Anieszka Litorowicz-Siegert
Wydawnictwo Literackie, Kraków 2017.
Telewizyjne życie
Na wydanie książki ze wspomnieniami czy wywiadu-rzeki decydują się często osoby sławne w momencie przełomowym swojego życia. Dla Agaty Młynarskiej był to moment rozstania z TVP – klamra kompozycyjna tekstu. „Moja wizja”, rozmowa przeprowadzona przez Agnieszkę Litorowicz-Siegert jest przeglądem zawodowych i rodzinnych wyborów Agaty Młynarskiej, zestawem podsumowań, anegdot i wyjaśnień utrzymanych w dość optymistycznym tonie. Młynarska powraca do tematu pierwszych kroków w telewizji – opowiada o swoich mentorach i przewodnikach, o programach i trudnościach w ich realizacji, o szalonych pomysłach wcielanych w życie z różnym skutkiem, o wyzwaniach, jakie czekają prezenterów i producentów telewizyjnych magazynów. W opowieściach Agaty Młynarskich odległość czasowa nie ma większego znaczenia – bohaterka tomu jest w stanie precyzyjnie określać swoje emocje i przeżycia sprzed lat, dzięki temu przeprowadza czytelników przez kolejne etapy swojej kariery bez znużenia. Nie zatrzymuje się nad jedną kwestią zbyt długo – stawiana konkrety, więc wyczerpuje temat w kilku rzeczowych odpowiedziach, zaspokaja ciekawość i rozwiewa wątpliwości odbiorców. Przedstawia kulisy telewizyjnych produkcji, żarty robione sobie przez prowadzących, tajemnice „stylizacji”, sposób przygotowania się do wejścia na wizję. Analizuje własną determinację i wyjaśnia, czego musiała dokonywać, żeby zrealizować swoje marzenia. Z czasem zaczyna też zestawiać to, czego nauczyła się w latach 90. z dzisiejszymi zjawiskami – oczywiście na niekorzyść tych ostatnich. Telewizja i programy rozrywkowe (w tym „chałtury” specyficznie traktowane jako wyznacznik popularności) to najważniejszy motyw tomu. Agata Młynarska poświęca mu najwięcej uwagi nie z wyrachowania czy prób podsumowania dotychczasowych osiągnięć: widać, że kocha swoją pracę i nie istnieją w niej rzeczy niemożliwe. Ten aspekt zrozumieją tylko podobnie zaangażowani we własne zajęcia – Młynarska pokazuje, czym jest fascynacja pracą.
Tematem celowo spychanym przez nią na margines staje się natomiast rodzina. Najwięcej, trochę z konieczności, mówi o swoich sławnych rodzicach, odwołując się także do motywów niewygodnych – na przykład choroby ojca i przeszło czterdziestoletnich z nią zmagań. Widać, że to zagadnienie ma już przepracowane (zresztą sama nie ukrywa korzystania z pomocy terapeutki), ale zaznacza też momenty, w których brakowało jej wsparcia ojca. Ciepło wspomina swojego pierwszego męża i dość powściągliwie chwali się aktualnym partnerem – nie zamierza wpadać w stylistykę z czasopism brukowych ani dawać pożywki plotkom. Rodzeństwo i synów za to jedynie wymienia przy kilku okazjach, ale szanuje ich prawo do prywatności i nie zostawia miejsca we własnych zwierzeniach. Komentuje za to swoje relacje z Jerzym Owsiakiem czy Niną Terentiew, przedstawia branżowe życie towarzyskie. Mocno podkreśla rytm pracy – ale i to, że w pewnym momencie długotrwały stres zaczął się odbijać na jej zdrowiu.
Książka sprawia wrażenie szczegółowej, ma na to wpływ styl odpowiedzi, ale cały tom wypełniony jest fotografiami z różnych etapów pracy Agaty Młynarskiej. Te zdjęcia układają się w odrębną relację o telewizyjnej egzystencji prezenterki. Jest „Moja wizja” książką, która wpisuje się w mody na poczytne dzisiaj na rynku publikacje autoprezentacyjne znanych ludzi – Agata Młynarska stara się, żeby czytelnicy zrozumieli jej motywy i decyzje – oraz właściwie zinterpretowali sytuacje, w jakich się znalazła. To zwierzenie, nad którym bohaterka wywiadu ma pełną kontrolę – sama decyduje, jak daleko do swojej zawodowej codzienności wpuścić czytelników. Zainteresowanym rozwojem telewizji proponuje skrótową podróż przez programy nie tylko rozrywkowe.
Telewizyjne życie
Na wydanie książki ze wspomnieniami czy wywiadu-rzeki decydują się często osoby sławne w momencie przełomowym swojego życia. Dla Agaty Młynarskiej był to moment rozstania z TVP – klamra kompozycyjna tekstu. „Moja wizja”, rozmowa przeprowadzona przez Agnieszkę Litorowicz-Siegert jest przeglądem zawodowych i rodzinnych wyborów Agaty Młynarskiej, zestawem podsumowań, anegdot i wyjaśnień utrzymanych w dość optymistycznym tonie. Młynarska powraca do tematu pierwszych kroków w telewizji – opowiada o swoich mentorach i przewodnikach, o programach i trudnościach w ich realizacji, o szalonych pomysłach wcielanych w życie z różnym skutkiem, o wyzwaniach, jakie czekają prezenterów i producentów telewizyjnych magazynów. W opowieściach Agaty Młynarskich odległość czasowa nie ma większego znaczenia – bohaterka tomu jest w stanie precyzyjnie określać swoje emocje i przeżycia sprzed lat, dzięki temu przeprowadza czytelników przez kolejne etapy swojej kariery bez znużenia. Nie zatrzymuje się nad jedną kwestią zbyt długo – stawiana konkrety, więc wyczerpuje temat w kilku rzeczowych odpowiedziach, zaspokaja ciekawość i rozwiewa wątpliwości odbiorców. Przedstawia kulisy telewizyjnych produkcji, żarty robione sobie przez prowadzących, tajemnice „stylizacji”, sposób przygotowania się do wejścia na wizję. Analizuje własną determinację i wyjaśnia, czego musiała dokonywać, żeby zrealizować swoje marzenia. Z czasem zaczyna też zestawiać to, czego nauczyła się w latach 90. z dzisiejszymi zjawiskami – oczywiście na niekorzyść tych ostatnich. Telewizja i programy rozrywkowe (w tym „chałtury” specyficznie traktowane jako wyznacznik popularności) to najważniejszy motyw tomu. Agata Młynarska poświęca mu najwięcej uwagi nie z wyrachowania czy prób podsumowania dotychczasowych osiągnięć: widać, że kocha swoją pracę i nie istnieją w niej rzeczy niemożliwe. Ten aspekt zrozumieją tylko podobnie zaangażowani we własne zajęcia – Młynarska pokazuje, czym jest fascynacja pracą.
Tematem celowo spychanym przez nią na margines staje się natomiast rodzina. Najwięcej, trochę z konieczności, mówi o swoich sławnych rodzicach, odwołując się także do motywów niewygodnych – na przykład choroby ojca i przeszło czterdziestoletnich z nią zmagań. Widać, że to zagadnienie ma już przepracowane (zresztą sama nie ukrywa korzystania z pomocy terapeutki), ale zaznacza też momenty, w których brakowało jej wsparcia ojca. Ciepło wspomina swojego pierwszego męża i dość powściągliwie chwali się aktualnym partnerem – nie zamierza wpadać w stylistykę z czasopism brukowych ani dawać pożywki plotkom. Rodzeństwo i synów za to jedynie wymienia przy kilku okazjach, ale szanuje ich prawo do prywatności i nie zostawia miejsca we własnych zwierzeniach. Komentuje za to swoje relacje z Jerzym Owsiakiem czy Niną Terentiew, przedstawia branżowe życie towarzyskie. Mocno podkreśla rytm pracy – ale i to, że w pewnym momencie długotrwały stres zaczął się odbijać na jej zdrowiu.
Książka sprawia wrażenie szczegółowej, ma na to wpływ styl odpowiedzi, ale cały tom wypełniony jest fotografiami z różnych etapów pracy Agaty Młynarskiej. Te zdjęcia układają się w odrębną relację o telewizyjnej egzystencji prezenterki. Jest „Moja wizja” książką, która wpisuje się w mody na poczytne dzisiaj na rynku publikacje autoprezentacyjne znanych ludzi – Agata Młynarska stara się, żeby czytelnicy zrozumieli jej motywy i decyzje – oraz właściwie zinterpretowali sytuacje, w jakich się znalazła. To zwierzenie, nad którym bohaterka wywiadu ma pełną kontrolę – sama decyduje, jak daleko do swojej zawodowej codzienności wpuścić czytelników. Zainteresowanym rozwojem telewizji proponuje skrótową podróż przez programy nie tylko rozrywkowe.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






