* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Åsa Gilland. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Åsa Gilland. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 listopada 2024

Åsa Gilland: Jak różnie mieszkamy

HarperKids, Warszawa 2024.

Wizyty

Åsa Gilland proponuje małym odbiorcom przegląd co bardziej interesujących miejsc, w jakich mogą mieszkać ludzie. Wybór oczywiście jest subiektywny i podyktowany objętością picture booka, ale wystarcza, żeby „Jak różnie mieszkamy” spotkało się z wielkim zaciekawieniem maluchów, które mogą zostać zabrane do domów przez swoich rówieśników z różnych stron świata. Chociaż niekoniecznie są to domy reprezentatywne dla danego kraju (Polska jest tu przedstawiana za sprawą falowca), to można się zorientować, jak różne są miejsca do życia – i jak bardzo zależą czasami od warunków klimatycznych czy możliwości budowania na konkretnym terenie. I tak dzieci przekonają się, czym jest chata honai a czym hanok, sprawdzą, czy można mieszkać w bloku, do którego wjeżdża pociąg, porównają dom w skale, barkę i jurtę. Pojawią się tu też tematy, które prowadzą do społecznych dyskusji i analiz – obóz dla uchodźców i slumsy. Ale oprócz tego także nowoczesne domy ekologiczne, apartamenty w wieżowcach, domy pod miastem… propozycji jest sporo (chociaż oczywiście nie wyczerpują tematu mieszkań w różnych miejscach i w różnych stronach świata).

Za każdym razem przewodnikiem po domu staje się jego mieszkaniec – dziecko. Dziecko wita się z odbiorcą i w kilku słowach przedstawia (na przykład, mówiąc, z kim mieszka – co jest również wstępem do możliwości pokazania małemu odbiorcy, jak różne są dzisiaj rodziny). W ramach tej prezentacji pojawiają się jeszcze wzmianki o odległościach (dystansach do szkoły czy pracy lub środkach transportu wykorzystywanych najczęściej). Na rozkładówce poświęconej wybranemu domowi widnieje spory obrazek – i reszta wyjaśnień to jednoakapitowe komentarze porozrzucane po stronach tak, żeby dzieci samodzielnie wybierały sobie kolejność poznawania faktów i żeby mogły przyglądać się kolejnym częściom ilustracji. Tu w komentarzach odbiorcy otrzymują między innymi ciekawostki na temat wielkości pokojów lub jakości podwórka, bliskości do innych kolegów, miejsc, w których robi się zakupy. Mali bohaterowie dzielą się z czytelnikami także prostymi marzeniami – mówią, kim chcieliby zostać w przyszłości, dlaczego pilnie się uczą, albo – czy mogą korzystać z komputera w domu, czy w tym celu muszą zostawać w szkole. Są tu dzieci pokazujące specyfikę różnych kultur, jest to więc także sposób na oswajanie odbiorców z odmiennością i na przygotowywanie ich na poznawanie różnorodności świata. Tak stworzona książka uczy otwartości na innych i rozbudza ciekawość w kwestii stylów życia. Każdy z bohaterów daje się na swój sposób polubić i przez inne zagadnienia można go poznawać – a to dla czytelników ważne. Bywa, że odbiorcy będą odwiedzać miejsca swojskie i kojarzone z własnymi domami (tu da się łatwo porównywać jakość mieszkania), ale są też i rejony egzotyczne, zaskakujące i dziwne – i to one mogą najbardziej przyciągać odbiorców, uświadamiając im, jak wiele wiadomości czeka na odkrycie. „Jak różnie mieszkamy” to publikacja, która spodoba się najmłodszym odbiorcom. Nie jest to bajka, ale jak bajka brzmi za sprawą oryginalnych prezentacji i nadawania przewodnikom urozmaiconych cech.

niedziela, 19 grudnia 2021

Åsa Gilland, Tracey Turner: Tu jest nasz dom

Harperkids, Warszawa 2021.

Mieszkania

Świetna jest ta podseria pod szyldem Akademii Mądrego Dziecka - z pewnością wzbogaci nie tylko dziecięce biblioteczki (tomiki są ładnie wydane, co niby w literaturze czwartej już aż tak nie zaskakuje, ale podkreśla tym razem wartość opowieści), ale i wiedzę najmłodszych. "Tu jest nasz dom" to picture book rozbudzający wyobraźnię i przekonujący, że warto być ciekawym świata i sprawdzać, jak żyją inni ludzie. To oswojenie z różnymi kulturami oraz z geografią - jeszcze zanim dzieci pójdą do szkoły i przekonają się, że różne miejsca na kuli ziemskiej warunkują też różne - czasami nietypowe - rozwiązania w ramach codzienności. "Tu jest nasz dom" to także zestaw nowych "znajomości". Dwudziestka dzieciaków oprowadza odbiorców po swoim otoczeniu. To, co dla każdego z nich z osobna naturalne i zwyczajne, a wręcz nieciekawe, dla innych będzie ekscytujące. Åsa Gilland i Tracey Turner każdą rozkładówkę przekazują innemu bohaterowi (żeby łatwiej było odbiorcom pojąć, w jakim miejscu aktualnie się znajdują, na początku pojawia się specjalna mapa świata z zaznaczonymi opisanymi miejscami).

Każdy z małych bohaterów porusza podobne tematy: pisze o tym, jak się nazywa: skrótowo się przedstawia i charakteryzuje otoczenie. Opowiada, ile ma rodzeństwa i z kim mieszka, jak wygląda jego droga do szkoły (bo nie zawsze okazuje się prosta). Prezentuje skrótowo codzienne obowiązki i zajęcia, czasami nawiązuje do wierzeń lub do obecności dzikich zwierząt. Do drobnych akapitowych komentarzy rozsianych po rozkładówkach dochodzi "metryczka": zestaw danych na temat konkretnego miejsca. Ale to nie wszystko: rozkładówkę wypełniają przecież bajecznie kolorowe ilustracje i w tej przestrzeni pojawiają się kolejne miejsca na wyjaśnienia: na obrazkach znajdują się "metki" - podpisy przedstawiające gatunki zwierząt albo nietypowe miejsca.

Przy tak przygotowanej lekturze nie można się nudzić. Dziewczynka z Bangladeszu do szkoły pływa codziennie łodzią taty, mieszkaniec Alaski uczy się zdalnie, a Jaime z Boliwii do szkoły zjeżdża w specjalnej uprzęży po linie rozpiętej przez tatę - w innym wypadku wyprawa zajmowałaby mu kilka godzin. Niektóre dzieci wspominają o elementach kultury i o zwyczajach znanych w najbliższej okolicy, pokazują swoją społeczność tak, by przekonać odbiorców, że każdy jest wyjątkowy - ale nikt nie jest z tego powodu lepszy albo gorszy od innych. Są tu mieszkańcy wielkich miast i maleńkich wiosek, są dzieci z miejsc egzotycznych i takie, które łatwo byłoby odwiedzić. Niektórzy narratorzy skupiają się na miejscowej faunie, inni mówią o swoich planach na przyszłość - wiedzą, że coś może się zmienić w stosunku do codzienności poprzednich pokoleń. "Tu jest nasz dom" to bardzo atrakcyjna edukacyjna propozycja. Dzieci sporo się z niej dowiedzą, ale, co ważniejsze, zostaną zaproszone do odkrywania świata. Zyskają przegląd ciekawostek i punkt wyjścia do dalszej nauki - tutaj liczy się zabawa, możliwość zaglądania do cudzej codzienności - a także oglądanie pięknych obrazków (ma to charakter wyszukiwankowy - bo trzeba uważnie przyjrzeć się stronom, żeby dostrzec wszystkie szczegóły). "Tu jest nasz dom" to tomik, który powinien znaleźć się w biblioteczce każdego malucha.