Harperkids, Warszawa 2026.
Zabawki i lektura
Na początek „Kraina Zwierząt”, numer 6/2026. To oczywiście pisemko dla najmłodszych zafascynowanych światem zwierząt – i wciąż głodnych ciekawostek o czworonogach z różnych stron świata. Tematem wiodącym numeru są słonie – kolejne rozkładówki będą więc pełne zdjęć słoni, podpisów z jednozdaniowymi komentarzami – informacjami dla najmłodszych i... pełne zadań. Od czasu do czasu odchodzi się od słoni na rzecz mamutów, flamingów, pand, sów itd. – przede wszystkim po to, żeby przypomnieć odbiorcom, że na słoniach świat się nie kończy. Ale i tak to one wiodą prym w numerze. Do tego dochodzą plakaty (środkowa rozkładówka, tradycyjnie, nadaje się do wyrwania i powieszenia nad łóżkiem, ostatnia strona okładki to plakat w wersji mini – dla tych, którzy wolą mniejsze formy, żeby zachwycać się słodkimi pieskami. Zdjęcia w całym piśmie zostały przygotowane tak, żeby przyciągać wzrok i żeby udało się między nimi pomieścić ciekawostki. Do sprawdzania, czy dziecku udało się przyswoić wiadomości, służy bardzo prosty quiz. Jeśli porówna się to pismo ze „Zwierzakami” z lat 90., widać wyraźnie przejście w stronę uproszczeń i nastawienie na zabawę. Komentarze nie należą do rozbudowanych, bo dzieci nie utrzymałyby koncentracji na skomplikowanych opisach: tu chodzi wyłącznie o zatrzymanie na moment, zapewnienie jednej porcji wiadomości w jednym momencie. Inaczej prawdopodobnie dzieci zniechęciłyby się do lektury. Co ważne, komentarze wpisywane są dużym drukiem, więc maluchy, które samodzielnie czytają, dadzą radę prześledzić teksty samodzielnie – i może to być najlepszym kluczem do budowania grona wiernych czytelników. W „Krainie Zwierząt” liczy się bardzo interaktywność. Mnóstwo tu zabaw i zadań, pojawia się też prosty komiks z dalmatyńczykami, które pozbawione możliwości oglądania telewizji wymyślają własną zabawę – z kartonowego pudełka przygotowują telewizor i występują w programach rozrywkowych. To historyjka prosta, sprowadzona do kilku zaledwie kadrów, ale jej przesłanie przyda się najmłodszym, bo przypomina, że są rozrywki znacznie ciekawsze niż oglądanie telewizji. Do tego wyzwania w postaci klasycznych łamigłówek, ale przystosowanych do tematu wiodącego. W numerze znalazł się też zestaw dla małego weterynarza – i być może to będzie czynnik, który najbardziej przykuje uwagę maluchów. W zestawie jest stetoskop i termometr z możliwością regulowania temperatury, legowisko dla zwierząt i waga z ruchomą strzałką, karta pacjenta do zawieszenia przy łóżku i trzy malutkie psiaki (pasują do wagi, ale do termometru już niekoniecznie). To zapewni dzieciom możliwość wypracowywania rozmaitych zabaw i – być może – jeszcze bardziej przekona je, że o czworonożnych przyjaciół należy dbać.
Magazyn „Kraina Lodu” numer 10/2026 to spotkanie z Elą i jej przyjaciółmi. Najważniejszy – i największy pod względem objętościowym – jest tu komiks o przygodach znanych z bajki bohaterów. Dzieci będą mogły samodzielnie odkrywać kolejne kadry i historię podzieloną sprytnie na części (tak, żeby nie znudziły się lekturą, a otrzymywały ciągle nowe bodźce). Co ciekawe, komiks został przygotowany w starym disneyowskim stylu, więc powinien zdobyć uznanie małych czytelników i przekonać ich do lektury. Żeby jednak nie tylko na historyjce komiksowej polegać, twórcy tego zeszytu proponują odbiorcom cały zestaw gier logicznych i łamigłówek powiązanych z bohaterami bajki. Będą tu obrazki do porównywania i wyłapywania różnic (naprawdę o dużym stopniu szczegółowości, zadania do liczenia postaci na obrazku, porównania cienia (trzeba się wykazać nie tylko spostrzegawczością, ale i umiejętnością logicznego myślenia). Są wyszukiwanki, które zachęcają do śledzenia i tak już wystarczająco ciekawych obrazków – i ćwiczenia manualne z rysowaniem czy zakreślaniem konkretnych elementów rysunku. Łączenie kropek i labirynt to zadania tradycyjne, ale, co ważne i wartościowe, pojawiają się tu także ćwiczenia na kreatywność – na przykład kiedy trzeba wymyślić okładki książek czytanych przez bohaterów (dzięki temu sprytnemu zagraniu podprogowo promuje się też czytelnictwo). Dużo tu zadań związanych z rysowaniem, a młodzieżowego charakteru całości mają dodawać odpowiednie sformułowania (na przykład „plażing” czy „heheszki”). Oczywiście i w tym numerze mamy potężny prezent dla małych odbiorców: kompletną kuchnię do zabawy. Na kuchnię składają się dwa piekarniki (i dwa stanowiska do gotowania, lodówka, garnek i patelnia (trochę większe niż reszta zestawu, kilka mufinek i foremki oraz „składniki” do gotowania. Wystarczy więc tylko szczypta wyobraźni, żeby wyczarować coś pysznego. W obu przypadkach to zabawki sprawią, że dzieci będą chciały sięgnąć po lekturę – ale może przy okazji zarażą się upodobaniem do czytania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz