sobota, 24 października 2026

Sarah Pekkanen: Jak we mgle

Gorzka Czekolada, Media Rodzina, Poznań 2026.

Cień

Dwie opowieści funkcjonują w tej historii, chociaż bohaterki przez cały czas zatrzymują odbiorców w swoim własnym świecie. „Jak we mgle” to thriller psychologiczny Sarah Pekkanen i książka, w której nic nie jest pewne przez długi czas. Wydarzenia relacjonują na przemian Ruth i Catherine: matka i córka. Ale narracje będą trzy, bo Ruth zaczyna w pewnym momencie spisywać wspomnienia dla Catherine, niezależnie od tego, co dzieje się w powieściowym tu i teraz. Ale granica między historiami biegnie gdzie indziej. Początkowo wydaje się, że zamiast thrillera zafunduje autorka czytelnikom książkę bazującą na społecznych lękach, po prostu powieść psychologiczną. Oto u Ruth zaczynają występować pierwsze symptomy choroby Alzheimera, niemal podręcznikowo. Kobieta udaje się do lekarzy – zresztą razem z córką, która skrupulatnie notuje kolejne pozornie niewinne pomyłki. Odmawia jednak bardziej szczegółowych badań – nie chce wydawać pieniędzy na coś, co naznaczy ją piętnem choroby. Catherine z kolei miała właśnie wyjechać do pracy, ale będzie musiała zmienić plany – to nie pora na rozstanie, do tej pory matka i córka były tylko we dwie i mogły liczyć wyłącznie na siebie – teraz też tak zostanie. Zresztą nie było kiedy budować przyjaźni, skoro kobiety często się przeprowadzały i nie nawiązywały głębszych relacji z sąsiadami.

Tak Sarah Pekkanen zaczyna swoją powieść „Jak we mgle”. A potem sugeruje czytelnikom, że nie wszystko jest takie, jakie mogłoby się wydawać: wystarczy zasiać podejrzenie, że Ruth symuluje. A do tego zasugerować, że ma ona w przeszłości jakąś tajemnicę, której nie chce zdradzić nawet córce. Niebezpieczeństwo przyjdzie samo błyskawicznie. Autorka pokazuje odbiorcom przeszłość starszej z bohaterek – i bez ogródek prezentuje wydarzenia, które sprawiły, że Ruth musiała porzucić swoje dotychczasowe życie i uciekać. Uciekać zresztą będzie już zawsze, ale nie z powodu dawnych wydarzeń a – nowego zagrożenia. Jedna historia w tej książce to odsłanianie dramatycznej przeszłości – zestaw wydarzeń kryminalnych, straszna przeszłość, która kładzie się cieniem na szczęściu bohaterek (a właściwie – uniemożliwia normalność, chociaż tak naprawdę o normalności mowy być nie może już choćby za sprawą traumy, to jedynie namiastka normalności w wyjątkowo pokrzywionym świecie). Ale kryminał jako taki nie ma z kolei większego znaczenia dla drugiej sfery historii – dla motywu relacji między bohaterkami. Kiedy na jaw wyjdzie fakt posiadania tajemnic, wszystko staje się trudniejsze do wyjaśnienia – zwłaszcza zachowania wpływające na całe życie. Czyli: Sarah Pekkanen nie zajmuje się ściganiem za zbrodnie – za to przygląda się temu, jak owe zbrodnie działać mogą na umysły osób niebezpośrednio w nie zaangażowanych. I to kolejny doskonały pomysł fabularny. Ta autorka przekonuje do siebie ogromem szczegółowości w narracji, proponuje odbiorcom wyjątkowo gęste powieści, w których cała uwaga skupia się na uczuciach bohaterów. Tym razem sytuacja, z której wychodzi, jest wyjątkowo trudna – ale też dzięki temu wyzwala rozmaite nieoczekiwane reakcje bezpośrednich uczestniczek. Sarah Pekkanen wie, jak budzić strach czytelników – bardzo dobrze jej to wychodzi. A tym razem przecież jeszcze może odwoływać się do społecznego lęku przed schorzeniami starzejących się bliskich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz