Egmont, Świat Komiksu, Warszawa 2026.
Test
Zora budzi sympatię. To jedna z nielicznych młodych czarownic w świecie zdominowanym przez osoby liczące sobie po kilkaset lat. W związku ze swoim wiekiem zresztą Zora ma największe szanse na zyskanie sporego grona młodych fanek. Żeby to się jednak udało, musi przeżywać przygody budujące więź z odbiorczyniami, a zatem – powiązane nie tylko ze światem czarownic. Piąty tom jej doświadczeń, „Skała Czarownicy” to udane połączenie tych dwóch zagadnień.
Zora chodzi do szkoły i musi zachowywać pozory – udaje, że jest zwyczajną dziewczyną, jej koleżanki nie mogą się niczego domyślać. Podobnie jak koledzy. Zorze podoba się Louis – i na tym polega problem w nowej próbie. Przede wszystkim podczas kolejnego etapu wtajemniczenia w sprawy czarownic wszystkie kobiety tworzące magiczny krąg, będą pozbawione swojej mocy – a więc narażone na niebezpieczeństwo. Wszystkie zakładają, że Zora śpiewająco przejdzie próbę skały – a to oznacza, że będzie ich ratunkiem w razie zagrożenia. Tymczasem sama Zora ma wątpliwości: łamie właśnie podstawową zasadę czarownic, podoba jej się chłopak ze świata ludzi. Na to nie powinna sobie pozwolić – ze względu na odwieczne prawo. Skała Czarownicy jest bezlitosna i nie toleruje błędów, a nie da się ukryć przed nią prawdziwych uczuć. Na razie Zora nie mówi nikomu o swoich uczuciach, ale być może będzie musiała się do nich przyznać w najgorszym możliwym momencie. A przecież nawet jeszcze sama nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, czego by chciała i czego by oczekiwała od chłopaka, do którego wzdycha: tymczasem być może wszyscy odkryją jej tajemnicę.
Nic dziwnego, że przygody Zory cieszą się powodzeniem wśród młodszych odbiorczyń: to bohaterka stworzona specjalnie dla nich, wykorzystująca „dziewczyńskie” tematy i nawiązująca też do modnych spraw w literaturze czwartej – związanych z magią. Warto podkreślić tu nie tylko dobrze przemyślaną stronę tekstowo-narracyjną, ale też graficzną. Ariane Delrieu stawia tu na malarskie obrazy, tworzone z rozmachem i przechodzące od kreskówki bardziej w stronę baśniowych ilustracji. Wypełnione detalami i deseniami naprawdę mogą się podobać odbiorczyniom i idealnie wpasowują się w klimat opowieści o czarownicy. To komiks pięknie wydany – poza malarskimi obrazkami jest tu też ekskluzywna, twarda oprawa – coś, co automatycznie podnosi wartość komiksu i podkreśla jego atrakcyjność wizualną.
„Czarownica Zora. Tom 5. Skała Czarownicy” to kolejny epizod i kolejne wtajemniczenie dla młodej bohaterki – temat do przemyśleń dla odbiorczyń i szereg zaskoczeń w ramach samej fabuły. Zora zabiera czytelniczki do świata, w którym sama ma ważną rolę do odegrania – i przekonuje się, że warto mieć wokół siebie ludzi, na których można liczyć w najtrudniejszych chwilach. Zora to bohaterka, która da się lubić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz