czwartek, 3 września 2026

Agnieszka Łubkowska: Tabliczka mnożenia. Sprytne sposoby bez wkuwania

Nasza Księgarnia, Warszawa 2026.

Liczenie

Wiele dzieci boi się matematyki. Spory wpływ na to mają rodzice, którzy nawet nieświadomie zaszczepiają w swoich pociechach lęk przed liczbami. A to oznacza, że warto podjąć próby zmiany takiego stanu rzeczy – i przekonać najmłodszych, że liczenie może być przyjemne, tylko trzeba poznać sztuczki pozwalające uniknąć rutyny i umożliwiające popisywanie się tajemną wiedzą. Do tej pory w cyklu Szkoła i ja były teksty nastawione na naukę i trenowanie umiejętności społecznych, ewentualnie pozwalające na wytrenowanie odpowiednich zachowań na przykład w kwestii bezpieczeństwa. „Tabliczka mnożenia” to jednak trochę inna publikacja.

Wiadomo, że nie ma wyjątków: w zakresie do 100 trzeba opanować całą tabliczkę mnożenia – i to wiadomość, która może zniechęcić do pracy. Dlatego też Agnieszka Łubkowska decyduje się na przegląd rozwiązań i trików. Przedstawia dzieciom wskazówki pozwalające na szybkie i łatwe liczenie, wręcz bezproblemowe opanowanie tabliczki mnożenia: rozprawia się z najprostszymi schematami: mnożenie razy jeden, zero i dwa – a na fali sukcesu przechodzi w mnożenie razy trzy. Mnożenie razy pięć i dziesięć należy do banalnych – problem może (ale nie musi) pojawić się przy reszcie. I tutaj właśnie Agnieszka Łubkowska stawia na wyjaśnienie małym odbiorcom, jak działa takie mnożenie i jak sobie je uprościć. A to oznacza, że nauczy dzieci logicznego myślenia i podpowie im, jak przyspieszyć wypracowanie wyniku. Jeśli najmłodsi zyskają taką supermoc, stracą powód, żeby bać się matematyki – i z większym zainteresowaniem będą szukać kolejnych sztuczek. „Tabliczka mnożenia. Sprytne sposoby bez wkuwania” to książka, która ma przynieść kilkulatkom zestaw podpowiedzi, jakie niekoniecznie staną się częścią szkolnych lekcji – istnieje zatem spora szansa, że ta lektura przyda się odbiorcom.

Tym razem ilustracje przygotowuje Aleksandra Lipka, która stawia na młodzieżowe szkice, sylwetki bohaterów przerysowane i jednocześnie nieco zabawne. Strony graficznej nie można tu pominąć – to niezwykle istotny składnik kolejnych lekcji – o wiele łatwiej będzie sobie wyobrazić, do czego potrzebne jest w zwykłym życiu mnożenie (a także – jak działają podpowiedzi matematyczne) – jeśli będzie to przedstawione na ilustracjach.

Agnieszka Łubkowska nie skupia się wyłącznie na konkretnych podpowiedziach: najpierw rozwiewa wątpliwości i przygotowuje do nauki tabliczki mnożenia, tłumaczy między innymi, dlaczego tak istotne jest opanowanie działań. Sięga po właściwości mnożenia i omawia znaki potrzebne w pisaniu równań. Robi to szybko – liczą się tu podpisy pod rysunkami. Dzięki temu informacje łatwiej zapadną w pamięć – są przydatne i podane w przystępny sposób. A to z kolei droga do sukcesu. Dzieci otrzymują konkrety i chociaż samodzielnie muszą przemyśleć kolejne wskazówki, żeby umieć z nich korzystać – efekty mogą być olśniewające.

Rzadko na rynku pojawiają się publikacje związane z lekcjami matematyki – niebędące szkolnymi podręcznikami. Co pewien czas jednak autorzy mierzą się z tematem mnożenia. Agnieszka Łubkowska z tej próby wychodzi zwycięsko, wprowadza na księgarskie półki książkę, która przyda się dzieciom. Matematyka nie musi wiązać się z frustracjami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz