Harperkids, Warszawa 2026.
Przyroda
Niektóre zwierzęta mają gorszy PR od innych, przynajmniej z ludzkiej perspektywy. A już w ogóle obecność owadów, pająków czy nietoperzy wydaje się wręcz niemożliwa w historyjkach dla najmłodszych – i Basia właśnie to zmienia. Zofia Stanecka w podcyklu Basia i zagadki wszechświata sięga po sprytną sztuczkę, żeby przekonać maluchy do obserwowania malutkich stworzeń – i przy tym dbania o przyrodę. Basia spędza czas w ogródku u dziadka – i mogą ją irytować pajęczyny albo mrówki wchodzące na koc (a wieczorem – wydające dziwne piski nietoperze). Na szczęście dziadek rozsnuwa przed nią opowieść o supermocach w świecie zwierząt. I tak pająk mógłby – w odpowiedniej skali – stworzyć sieć, która złapie babcię idącą do toalety w nocy, a mrówki są jak Pippi Langstrumpf, podniosłyby konia (gdyby go miały). To sprawia, że mała Basia zupełnie inaczej patrzy na otoczenie – uczy się, jak doceniać różne zwierzęta. Oczywiście do ogrodu dziadka nie zawędrują inne ciekawe stworzenia, więc autorka wykorzystuje swoiste posłowie, miejsce w serii na eksponowanie ciekawostek bez naruszania głównego nurtu narracji. To, co Basia przeżywa, jest ciekawe dla niej – ze względu na bezpośrednie doświadczenia, a dla odbiorców ze względu na podobieństwo przeżyć i ich prawdziwość. Natomiast cały zestaw dodatków zajmuje tu drugą część książki: supermoce zwierząt domowych, pływających, albo biegających wyjaśniają kolejni członkowie rodziny. Wygląda to tak, że na górnym marginesie pojawia się drobny akapit – komentarz określonego członka rodziny (znajomego czytelników serii), a później seria akapitów (oczywiście dodawanych do intrygujących ilustracji) – o rozmaitych ciekawych wyczynach w świecie zwierząt, także tych egzotycznych. Basia dzięki temu może jawić się jako postać, która przedstawia odbiorcom świat (chociaż sama przy okazji go dopiero poznaje), a maluchy dzięki lubianej bohaterce, do której mają zaufanie, zyskają szansę na zapamiętanie atrakcyjnych wiadomości.
„Basia i zagadki wszechświata. Supermoce zwierząt” to kolejna publikacja wykorzystująca zainteresowanie cyklem o sześcioletniej rezolutnej dziewczynce – nawet jeśli na co dzień mała bohaterka nie sprawia wrażenia, jakby chciała dowiadywać się wszystkiego, to jednak z zainteresowaniem wysłuchuje opowieści dorosłych – i stara się zapamiętać co bardziej barwne z nich. Dzięki temu stale poszerza swoje umiejętności i stan wiedzy, a mali odbiorcy mogą brać z niej przykład. Tu ilustratorka, Marianna Oklejak, ma trochę więcej pracy niż w podstawowej serii – bo nie tylko świat Basi musi odbiorcom pokazać, ale też cały wachlarz rozmaitych stworzeń. Na to jednak nikt nie będzie narzekał, bo Marianna Oklejak z wyzwaniami radzi sobie znakomicie.
Humor Basi i jej prawdziwość sprawiają, że dzieci chętnie sięgać będą po kolejne propozycje sygnowane przez obecność tej bohaterki – i mogą przez to dowiadywać się czegoś o świecie. Zofia Stanecka wie doskonale, jak wykorzystywać popularność serii i jak ją rozbudowywać, żeby nie stracić zaufania czytelników i ich rodziców. Wychowała już przecież na swoich książkach pełne pokolenie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz