sobota, 9 maja 2026

Jarosław Szczyżowski: Nocny łowca

Znak, Kraków 2026.

Tajemnica z podań

Nocny łowca jako stwór, który zamieszkuje górskie odludzia to bohater opowieści snutych przeważnie przy ogniskach czy w gronie znajomych, kiedy trzeba zabić czas. Ale nocny łowca jako seryjny morderca, który pozostawia przy swoich ofiarach charakterystyczny znak – i który powraca po dwóch dekadach – to już przepis na prawdziwy lęk. Najpierw jest rok 2006 i grupa młodych ludzi pełnych nadziei na przyszłość, radosnych, uznających – całkiem słusznie – że świat tylko na nich czeka. I nagle ginie młoda kobieta, a zakochany w niej bez pamięci rówieśnik staje się głównym podejrzanym. Z tym nieszczęściem trzeba się jakoś nauczyć żyć, skoro świat nie zatrzymuje się w miejscu. I oto jesień 2026 roku – na tereny naznaczone dawnym dramatem przybywają ci, którzy kiedyś stanowili trzon przyjacielskiej grupy. I znowu zaczynają się tajemnicze śmierci w Górach Suchych, a skojarzenia i doświadczenia wiodą w przeszłość, do trudnych wspomnień. Pytanie, czy nocny łowca to wytwór zbiorowej wyobraźni, czy też komuś bardzo zależy na tym, żeby upodobnić się do istoty rodem z koszmarów – bo jest to najlepszy sposób na zamaskowanie swoich czynów. Jarosław Szczyżowski stawia na kryminał w wersji thrillerowej i mrocznej, wykorzystuje strach jako siłę napędową fabuły i pozwala czytelnikom na snucie własnych przypuszczeń na podstawie przemycanych śladów wierzeń. Powrót do tego, co pierwotne, ma przynosić lęk – nie bez powodu. Chodzi o mylenie tropów i maskowanie właściwych intencji, a także o bazowanie na odwrocie od racjonalnego myślenia – tylko tak da się popełnić zbrodnię doskonałą, przynajmniej w zamierzeniu. Po latach od jednego dramatu zaczyna się kolejny, tylko tym razem ofiar jest więcej. Atmosfera zagrożenia i pozorny brak związku między zabójstwami sprawia, że nikt nie może czuć się bezpieczny – dlatego właśnie trzeba jak najszybciej rozwiązać zagadkę. Jarosław Szczyżowski to autor, który lubi trzymać czytelników w niepewności i to samo funduje swoim bohaterom. „Nocny łowca” to opowieść budowana na odludziu – w oparciu o wyobraźnię podpowiadającą zawsze najgorsze scenariusze. Tyle że tu koszmary zamieniają się w rzeczywistość, a morderca okazuje się bezkarny.

Jest to mroczny thrillerokryminał, tom, w którym strach odgrywa rolę znacznie większą niż sceny zbrodni – Jarosław Szczyżowski wykorzystuje też odrobinę motyw gór jako miejsca, w którym wszystko może się zdarzyć. „Nocny łowca” to zestaw zagadek dla odważnych i nawiązanie do klasyki w formie i treści – nie będzie tu ani brawurowych nowatorskich rozwiązań, ani wyjątkowych wątków, liczą się za to dość mocno relacje w grupie znajomych – i fakt, jak bardzo te relacje wpływają na sposób postrzegania rzeczywistości. Szczyżowski to autor, który tworzy po prostu dobrą powieść rozrywkową – bez grama „wygodnych” dla odbiorców przyjemności. To rozwiązanie może się sprawdzić zwłaszcza gdy ktoś upodobał sobie literaturę mroczną i nawiązującą do schematów czy lokalnych opowieści.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz