wtorek, 24 marca 2026

Lena Anlauf, Vitali Konstantinov: Genialne nosy. Osobliwy atlas zwierząt

Ezop, Warszawa 2026.

Talenty

„Genialne nosy. Osobliwy atlas zwierząt” to tytuł, który przyciągnie uwagę. Zwłaszcza że kiedy myśli się o nosach – nawet tych zwierzęcych – to najczęściej przychodzi na myśl jedynie wąchanie, niezbyt malownicza czynność, która na pewno nie nadaje się do tego, żeby zapełnić nią całą książkę. Tymczasem Lena Anlauf i Vitali Konstantinov sięgają do co ciekawszych gatunków zwierząt, żeby przyjrzeć się ich umiejętnościom i nietypowemu wyglądowi i dzięki temu zapewnić nie tylko dzieciom bardzo atrakcyjną lekturę. Cały tomik utrzymany jest w konwencji picture booka edukacyjnego, co oznacza, że będzie tu co oglądać, ale obrazki niosą w sobie ważne treści i pozwalają lepiej poznać egzotyczne gatunki. Do ilustracji dodane zostały – akapitowe przeważnie – komentarze, dzięki którym mali odbiorcy nie tylko poznają część odkryć oraz niespodzianek ze świata przyrody, ale też zapamiętają co bardziej fantazyjne rozwiązania w zakresie nosów.

Autorzy dzielą swoich bohaterów na kilka kategorii – są tu zwierzęta fruwające i przebywające w wodzie, te, które najchętniej siedzą pod ziemią, te, które wiszą na drzewach i te, które żyją na ziemi. Dla dociekliwych lub mniej skoncentrowanych – pojawi się tu jeszcze słowniczek, dzięki któremu szybko da się rozszyfrować co bardziej fachowe pojęcia. Zwierzęta prezentowane są według charakterystycznego i bardzo wygodnego w lekturze schematu: najpierw mamy do czynienia z wielkoformatowym rysunkiem przedstawiającym bohatera, z nazwą i przedstawicielami danego rodzaju. Na drugiej stronie widnieją już mniejsze obrazki pokazujące bohatera w akcji, podczas jedzenia, kopania, walki, wydalania, ucieczki, a czasem – chociaż bardzo rzadko – podczas współpracy z ludźmi. To jest też miejsce na obrazkowe dopowiedzenia ciekawostek i porównania. Teksty zostały podzielone na drobne i rzeczowe akapity i porozmieszczane tak, by zasugerować dzieciom istnienie bardzo małych ich porcji – w sam raz na jednorazową lekturę. Szybkie przeczytanie pozwoli przejść do kolejnej ciekawostki, wydzielonej graficznie, wyodrębnionej od pozostałych treści – dzieci nie muszą się zatem mierzyć ze znienawidzonymi blokami tekstów, a mogą zaspokajać ciekawość i podążać tropami autorów według własnego uznania i zainteresowań. Taki system nie jest niczym nowym, bazuje na nim większość picture booków edukacyjnych – warto jednak podkreślać jego znaczenie, bo ułatwia korzystanie z książki także tym dzieciom, które niespecjalnie pasjonują się czytaniem, a powinny ćwiczyć swoje umiejętności w tej dziedzinie. Podzielenie tekstu na drobne porcje sprzyja też zapamiętywaniu przedstawianych treści. Warto tu zaznaczyć, że wybrane zwierzęta są na tyle dziwaczne i egzotyczne, że z rzadka dzieci będą mogły je samodzielnie rozpoznać (tak stanie się przy słoniu i przy koali, a także przy świni. Ale już suhaki, mirungi czy dikdiki dla maluchów będą całkiem pasjonującym odkryciem – i przypomną, ile zwierząt jeszcze czeka na pojawienie się w historiach dla najmłodszych. Jest to tomik bardzo udany, starannie opracowany i zestawiający ciekawostki, które faktycznie spodobają się najmłodszym odbiorcom – można zatem mieć pewność, że dziecko nie odłoży lektury zbyt szybko, a zechce wkraczać w świat zwierząt.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz