piątek, 23 stycznia 2026

Umiem rysować przyrodę

Kropka, Warszawa 2026.

Na spacerze

Kolejna publikacja w cyklu Umiem rysować ucieszy zwłaszcza najmłodszych, którzy chcą upiększać swoje codzienne rysunki. „Umiem rysować przyrodę” to 35 wskazówek dla maluchów – propozycji, jak można w prosty sposób powołać do istnienia na kartce papieru określone elementy widywane choćby podczas spacerów (ale nie tylko, chyba że ktoś spaceruje wśród baobabów). Są tu motywy proste: grzyb, tęcza, góry, słońce, tulipan – to wszystko, co dzieci narysują niemal odruchowo (więc można sobie wyobrazić, jak mali mogą być użytkownicy tego tomiku, żeby skorzystać na takich podpowiedziach), są też bardziej skomplikowane – wiewiórka, wilk, gniazdo czy planeta. Każda rozkładówka to trzy proste kroki na jednym marginesie – i pusta przestrzeń z gotowym obrazkiem w prawym górnym rogu. W tej pustej przestrzeni dzieci będą mogły ćwiczyć swoje umiejętności – posiłkować się poradami rysunkowymi i wcielać je w czyn. Gdyby kartek zabrakło (albo gdyby ktoś nie chciał używać do ćwiczeń tomiku), zawsze można sięgnąć po blok czy zeszyt. Są tutaj same szkice, czarno-białe obrazki, ale gotowe rysunki mają jeszcze dodatkowy element – szare cieniowanie, żeby pokazać odbiorcom, jak w bardzo łatwy sposób można ożywić pracę i nadać jej charakteru.

Nie tylko kilkulatki mogą sięgać po tę książkę – Joanna Jesus wykorzystuje tutaj poczucie humoru i uproszczenia, które przydać się mogą choćby twórcom amatorskich komiksów albo kreskówek – pokazuje autorka, w jaki sposób stosować uwypuklenia najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych motywów, jak wprowadzać uśmiech do obrazków i jak wykorzystywać infantylizm jako atut – trudno się nie ucieszyć, oglądając takie prace. Tym bardziej zachęci autorka dzieci do wzmożonego wysiłku i poznawania kolejnych sztuczek, które pozwolą na upiększenie czy urozmaicenie rysunków. Ponieważ motywy nie odstraszają wysokim stopniem skomplikowania, maluchy, które będą chciały poprawić swoje umiejętności, będą też niepostrzeżenie ćwiczyć choćby koordynację wzrokowo-ruchową czy pewność ręki, co przyda im się później podczas pisania.

Nie trzeba umieć czytać, żeby korzystać z tego tomiku. Dzieci bez trudu rozpoznają elementy, które autorka im rozbija na części składowe – owszem, można czytać podpisy-nazwy, ale można się ich też domyślić – a jedyny tekst w książce to polecenie, które przynosi pozwolenie na wypełnianie kilku stron z tłami konkretnymi zwierzęcymi i roślinnymi motywami. Dzieci nie muszą zatem samodzielnie tworzyć pełnowymiarowych obrazków – wystarczy, że to, czego nauczą się dzięki tomikowi „Umiem rysować przyrodę” przeniosą na ostatnie rozkładówki, już wprowadzające je w świat natury. Dzięki temu utrwalą sobie nabyte umiejętności, a także przekonają się, jak przydatne były podpowiedzi autorki z tomiku. To zachęta do samodzielnego tworzenia – i o ile dawniej nie trzeba było dzieci namawiać do rysowania, o tyle dzisiaj to rozrywka trochę niedoceniana i warto pokazać, że wcale nie jest skomplikowana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz