czwartek, 22 stycznia 2026

Monika Kwaśniewska-Mikuła: #MeToo na rzecz przyszłości. Projekty artystyczne o przemocy (seksualnej) w teatrze

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2025.

Nadużycia

To praca naukowa, ale Monika Kwaśniewska-Mikuła potrafi wciągnąć w opowieść czytelników spoza środowiska akademickiego, tych, którzy są zainteresowani tematem przemocy nie tylko seksualnej w przedstawieniach i performansach scenicznych. Hermetyczna jest wyłącznie w momentach, w których przedstawia metodologie i oprawę teoretyczną, ale siła emocji i przeżyć przedstawianych w poszczególnych analizach jest tak wielka, że przebija się nawet przez obiektywny (i niewykluczający) język. Co ważne, autorka bardzo dobrze radzi sobie z meandrami poprawności politycznej, wie, jak pisać, żeby nie oceniać i nie urażać nikogo, odpowiednio uzasadnia swoje wybory i decyzje. Dba o to, żeby dawać dobry przykład czytelnikom i udowadniać, że zmiany językowe nie muszą być wyszydzanym dziwactwem – mogą stać się naturalnym tworzywem w dyskursie naukowym. Jedyny problem, który zaistnieje prawdopodobnie, kiedy ta książka trafi do szerokiego grona odbiorców – wyjdzie poza środowisko akademickie choćby do teatrów – wiąże się z brakiem jednoznacznego podkreślenia, że nie każdy teatr i nie każdy spektakl wygląda tak, jak przytaczane tutaj przykłady. W odbiorcach może też zrodzić się pytanie, dlaczego to nie psychologowie rozwiązują problemy, a artyści – ale to już kwestia wykraczająca poza ramy tego badania.

Motyw wykorzystywania swojej pozycji – jako patologia na uczelniach kształcących aktorów – został nagłośniony niezbyt dawno, ale dzięki temu mógł trafić do świadomości społecznej i dzisiaj nie ma już znamion skandalu, to jest – nie stanowi rewelacji na rynku wydawniczym. Wciąż jednak może być inspiracją dla wszystkich tych, którzy pragną rozliczeń i wykrzyczenia emocji oraz krzywd. Dlatego też „#MeToo na rzecz przyszłości. Projekty artystyczne o przemocy (seksualnej) w teatrze” to książka przedstawiająca metody autoterapii i artystycznego traktowania wyjątkowo delikatnego tematu. Z jednej strony kolejni twórcy są w stanie pokazać, jakie możliwości ekspresji mają, z drugiej – przy pracy nad przedstawieniem tworzą sobie przestrzeń przyjazną i bezpieczną, tak, żeby zasygnalizować nowe standardy funkcjonowania w teatrze dla wszystkich. Tu mniej liczy się przeszłość, która doprowadziła do mówienia głośno o traumach i o nadużyciach seksualnych, bardziej – przyszłość, która nie może już być powrotem do dawnych dramatów. Tu artystom nie chodzi o rozgłos i sięganie po oczywiste motywy bulwersujące opinię społeczną – chodzi im o wyrażenie siebie i o utrwalenie własnego głosu w historii teatru. Pozostanie po lekturze naprawdę wiele pytań, wątpliwości może budzić choćby fakt, że z nagością na scenie walczy się tu czasem nagością na scenie – potrzebny jest też sygnał, że chociaż rzecz dotyczyła wielu uczelni, nie jest zjawiskiem dotyczącym każdego teatru, każdego reżysera i każdego gatunku scenicznego. Autorka tego opracowania porusza się po świecie projektów artystycznych spoza mainstreamu, ale wie doskonale, jaki efekt chce uzyskać i co naświetlić, żeby trafić do szerokiego grona odbiorców. Pisze zajmująco: chociaż może nie jest to najważniejsze w przypadku dysertacji, o tyle już przy publikacji książkowej liczy się bardzo. Monika Kwaśniewska-Mikuła proponuje olbrzymią i starannie przygotowaną pracę – warto sięgnąć po ten tom jako po informację, co po rewolucji w szkołach teatralnych – i żeby uświadomić społeczeństwu, że zmiana już się rozpoczęła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz